Wielkopolska: uwaga na fuzariozę kłosów

Download PDF

Fuzarioza kłosów lubi niezbyt wysokie temperatury i wysoką wilgotność. Nic więc dziwnego, że zaczęła się pojawiać w niektórych częściach kraju.

Obserwujemy na naszym polu doświadczalnym, że pojawiła się fuzarioza kłosów – mówi dr Anna Tratwal, kierownik Zakładu Prognozowania Agrofagów Instytutu Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy w Poznaniu. Rozwojowi grzybów fusarium sprzyja wysoka wilgotność oraz temperatura 12–24°C w dzień i 5–12°C w nocy. Choroba lubi częste deszcze i niezbyt wysoką temperaturę, tak więc pogoda, którą mamy w tej chwili bardzo fuzariozie odpowiada.

Na żółknących częściach kłosa pojawia się pomarańczowy nalot spowodowany przez grzyby rodzaju fusarium, które powodują chorobę.

Jak informuje Instytut Ochrony Roślin – PIB, objawy choroby na kłosie to zamieranie pojedynczych kłosków lub części kłosa. W zależności od miejsca porażenia może to być np. górna lub dolna część kłosa. U wszystkich zbóż wygląd kłosów jest normalny, poza żytem, u którego w miejscu infekcji następuje charakterystyczne przewężenie. Na żółknących częściach kłosa pojawia się pomarańczowy nalot spowodowany przez grzyby rodzaju fusarium, które powodują chorobę.

Zabieg wykonuje się w fazie gdy zboża są wykłoszone i pojawią się pierwsze oznaki choroby.

Obecność sprawców fuzariozy w paszach dla zwierząt i artykułach spożywczych może być niebezpieczna dla zdrowia, gdyż wytworzone przez grzyby toksyny oddziałują szkodliwie przede wszystkim na układ oddechowy, rozrodczy i odpornościowy zwierząt stałocieplnych i ludzi, mogą ponadto powodować alergie.

Choroba ma negatywny wpływ na plonowanie zbóż – w skrajnych przypadkach straty mogą sięgnąć nawet 60%.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o