O czym pamiętać, wymieniając dysze w opryskiwaczu?

Spis treści
Rolnicy z niektórych rejonów Polski wykonali już opryski, innych dopiero to czeka. Przed wyjazdem w pole muszą jeszcze zlustrować stan poszczególnych części w opryskiwaczu. Newralgicznym punktem będą w tym wypadku dysze, inaczej określane jako rozpylacze czy po prostu końcówki.
Od sprawności dysz w opryskiwaczu w dużej mierze zależy skuteczność wykonywanego oprysku. Trzeba jednak pamiętać, że przy pracach ze środkami ochrony roślin należy zachować szczególną ostrożność. Dzięki uprzejmości firmy KFMR Krukowiak na zdjęciach przedstawiamy zatem podstawowe zasady, o których nie można zapominać, samodzielnie wymieniając dysze w opryskiwaczu.
Nowoczesne dysze w opryskiwaczach 2025
Rolnicy coraz częściej wybierają dysze ograniczające znoszenie cieczy roboczej. Przede wszystkim stosują modele eżektorowe, które tworzą grube krople. Dodatkowo dysze te dobrze działają przy niskim ciśnieniu, co zmniejsza znoszenie. Co więcej, producenci oferują końcówki o kącie 110°, rekomendowane w zabiegach fungicydowych. Z tego powodu zwiększa się skuteczność zabiegów oraz zgodność z wymogami ekoschematów.
Automatyzacja sterowania opryskiwaczem
Obecnie rolnicy coraz częściej korzystają z systemów ISOBUS i sterowania sekcyjnego. Dzięki temu mogą ograniczyć nadkładanie cieczy i oszczędzić środki. Dodatkowo wykorzystują mapy aplikacyjne, które pozwalają zmieniać dawkę oprysku w czasie rzeczywistym. Co ważne, takie systemy współpracują z dyszami sterowanymi elektrycznie. W rezultacie poprawia się precyzja i efektywność wykonywanych zabiegów.
Wymogi techniczne i rekomendacje instytutów
Instytuty badawcze rekomendują stosowanie dysz eżektorowych o ciśnieniu roboczym 2–3 bary. Przede wszystkim polecają je do oprysków zbóż środkami fungicydowymi. Co istotne, dysze te zapewniają lepsze pokrycie powierzchni liści i łodyg. Ponadto ograniczają straty cieczy spowodowane znoszeniem w wietrznych warunkach. Dlatego wpisują się w wymagania dotyczące ochrony środowiska i dopłat do ekoschematów.














