Żniwa 2026 na finiszu. Elewarr ma dodatkowe 120 mln zł i chce utrzymać ciągły odbiór zboża

fot. Mateusz Podolski

Żniwa 2026 na finiszu, a wraz z postępem zbiorów zmienia się sytuacja na krajowym rynku zbóż. Dzisiaj, 8 sierpnia, w magazynie Elewarru w Rzeszowie przedstawiciele spółki, Krajowej Grupy Spożywczej i administracji państwowej rozmawiali o skupie i sytuacji podczas żniw. Elewarr otrzymał dodatkowe 120 mln zł finansowania, które ma zwiększyć jego możliwości zakupu przede wszystkim pszenicy i rzepaku.

Żniwa 2026 na finiszu, przynajmniej w cęści kraju, tymczasem Elewarr zwiększa możliwości finansowe skupu do 250 mln i rozwija kolejowy transport zbóż do portów.

We wczorajszym spotkaniu w Rzeszowie, tj. 8 sierpnia 2026 r. uczestniczyli Grzegorz Wrona, podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, Lech Świętochowski, prezes Krajowej Grupy Spożywczej, oraz Adam Dziedzic, poseł na Sejm RP. Gości przyjął Adrian Urban, dyrektor zarządzający Elewarr. Uczestnicy zobaczyli m.in. załadunek blisko 2 tys. ton zbóż, które spółka przygotowała do transportu kolejowego do portów.

Żniwa 2026 na finiszu

Na szczycie silosów Elewarr w Rzeszowie podczas spotkania 8 sierpnia 2026 r.: Grzegorz Wrona, Lech Świętochowski, Adam Dziedzic oraz Adrian Urban

fot. Mateusz Podolski

Reklama

Żniwa 2026 na finiszu. Północ kraju nadal zbiera zboża

Sytuacja podczas tegorocznych żniw mocno różni się między regionami. Mianowicie na południu i w centrum Polski prace praktycznie dobiegają końca. Inaczej wygląda sytuacja na północy. Częste opady deszczu utrudniały tam zbiory, dlatego gospodarstwa zebrały dotychczas około 40 proc. plonów zbóż ozimych.

Znacznie bardziej zaawansowane są zbiory rzepaku. Zebrano około 85 proc. areału, a do zakończenia żniw pozostały przede wszystkim plantacje położone właśnie na północy kraju.

Żniwa 2026 na finiszu przynoszą również pierwsze informacje o wielkości produkcji. Konkretnie to według szacunków ekspertów Elewarr zbiory zbóż mogą wynieść około 33,6 mln ton. Byłoby to o blisko 3,4 mln ton mniej niż przed rokiem. Zbiory pszenicy oszacowano na około 12,2 mln ton. Z kolei produkcja rzepaku może nie przekroczyć 2,83 mln ton wobec około 3,6 mln ton rok wcześniej.

Mniejsza ilość ziarna nie oznacza jednak, że jego jakość jest generalnie słaba. Pierwsze wyniki wskazują na wysoką zawartość białka w pszenicy. Najczęściej wynosi ona 13–15 proc. Jednocześnie pojawiają się problemy z gęstością ziarna. Ponadto na północnym wschodzie notowane są problemy z liczbą opadania. W przypadku części ziarna może to utrudnić sprzedaż na rynki eksportowe.

Dowiedz się, jakie są szacunki GUS: Zbiory 2026: zbóż mniej o 4,9%, rzepaku o 14,4%. GUS opublikował pierwsze szacunki

Nadal nie wiadomo natomiast, jaki będzie ostateczny wynik zbiorów kukurydzy. Według przedstawionych szacunków mogą one przekroczyć 9 mln ton. Na południu wysokie temperatury zaczynają pogarszać kondycję plantacji. Z kolei w centrum i na północy sytuacja wygląda lepiej. Dlatego wiele zależy jeszcze od przebiegu pogody w kolejnych tygodniach i miesiącach.

Rolnicy sprzedają część zbiorów, a resztę zatrzymują

Koniec żniw zmienia także sytuację podażową. Tam, gdzie kombajny kończą pracę, ilość ziarna oferowanego na rynku zaczyna maleć. Jednocześnie część gospodarstw nie sprzedaje całych zbiorów bezpośrednio po żniwach. Otóż, jak zauważają eksperci Elewarru, wielu producentów sprzedało tylko część zebranego ziarna. Pozostałą część przechowują w gospodarstwach i liczą na korzystniejsze ceny w następnych miesiącach.

Takie zachowanie może ograniczać bieżącą podaż po zakończeniu głównej fali żniw. Nie oznacza jednak automatycznie wzrostu cen. Na rynek wpływają także popyt krajowy, możliwości eksportowe, sytuacja w innych państwach oraz notowania europejskiego rynku terminowego MATIF.

Właśnie w takim momencie Elewarr chce utrzymać aktywność w skupie. Dla rolnika ważna jest bowiem nie tylko oferowana stawka, lecz także możliwość sprzedaży ziarna i ciągłość jego odbioru.

Adam Dziedzic, poseł na Sejm RP, zwrócił uwagę właśnie na ten aspekt działalności państwowych spółek.

„Dla producentów z Podkarpacia, ale również z całego kraju, niezwykle ważne jest, aby mieli stabilnego i wiarygodnego partnera, który przez cały sezon prowadzi skup zbóż i rzepaku oraz zapewnia ciągłość odbioru płodów rolnych” – zaznaczył 8 sierpnia w Rzeszowie Adam Dziedzic.

Dodatkowe 120 mln zł ma zwiększyć możliwości skupu

Elewarr otrzymał od Krajowej Grupy Spożywczej dodatkowe finansowanie w wysokości 120 mln zł. Spółka ma wykorzystać te pieniądze do zwiększenia skupu płodów rolnych, przede wszystkim pszenicy i rzepaku.

Dodatkowa kwota nie jest pomocą finansową wypłacaną rolnikom. Zwiększa natomiast możliwości finansowania zakupów prowadzonych przez Elewarr.

Według Grzegorza Wrony spółka dysponowała już finansowaniem Grupy KGS na poziomie 130 mln zł. Po dodaniu nowych 120 mln zł jej łączna zdolność finansowa ma sięgnąć 250 mln zł.

„Przyznanie dodatkowego finansowania dla Elewarru w wysokości 120 mln zł, co w połączeniu z obecnie dostępnymi środkami w wysokości 130 mln zł w ramach finansowania Grupy KGS, daje spółce Elewarr zdolność finansową na kwotę 250 mln zł” – powiedział Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Jak dodał, środki mają pozwolić na większe wsparcie producentów z Podkarpacia oraz innych części Polski. Wrona wskazał również na znaczenie sprawnego magazynowania i obrotu zbożem oraz rolę Elewarru w zabezpieczeniu krajowych zasobów.

Adrian Urban podkreślił natomiast, że dodatkowe finansowanie zwiększy możliwości zakupowe Elewarru podczas dużej podaży ziarna.

„Pożyczka znacząco zwiększy nasze możliwości zakupowe i pozwoli utrzymać ciągły skup w okresie największej podaży” – powiedział dyrektor zarządzający Elewarr.

Urban poinformował również, że od początku żniw Elewarr oferował ceny skupu pszenicy sięgające 860 zł/t. Jednocześnie zaznaczył, że wraz ze wzrostem podaży spółka będzie dostosowywała ceny do aktualnych warunków rynkowych.

Elewarr ma ponad 700 tys. ton powierzchni magazynowej

Samo finansowanie nie wystarczy do prowadzenia dużego skupu. Spółka musi również dysponować miejscem, w którym przechowa kupione ziarno.

Według informacji przekazanych podczas spotkania Elewarr dysponuje ponad 700 tys. ton powierzchni magazynowej. Infrastruktura obejmuje 17 obiektów położonych w różnych częściach kraju.

Na skalę zaplecza spółki zwrócił uwagę Lech Świętochowski, prezes Krajowej Grupy Spożywczej.

„Jednym z najważniejszych narzędzi realizacji tego zadania jest Elewarr – największy państwowy podmiot handlujący zbożem w Polsce, dysponujący ponad 700 tys. ton powierzchni magazynowej w 17 obiektach zlokalizowanych na terenie kraju” – powiedział Lech Świętochowski.

Prezes KGS podkreślił również, że dodatkowa pożyczka zabezpiecza środki potrzebne do dalszego skupu.

Duża pojemność magazynów daje spółce możliwość przyjmowania znacznych ilości płodów rolnych. Jednak podczas żniw liczy się również tempo obrotu zgromadzonym ziarnem. Jeśli magazyny się zapełniają, trzeba sprawnie wywozić towar, aby zrobić miejsce na kolejne dostawy.

Kolej wywozi ziarno do portów i zwalnia miejsce w magazynach

Dlatego ważną częścią działalności Elewarru staje się transport kolejowy. Spółka rozwija go od ponad roku. Zboże opuszcza magazyny koleją, następnie trafia do portów, a stamtąd może być wysyłane na rynki zagraniczne.

Żniwa 2026 na finiszu

Żniwa 2026 na finiszu. Elewarr wykorzystuje transport kolejowy do wywozu zboża z magazynów do portów, dzięki czemu może zwalniać powierzchnię na kolejne dostawy

fot. Mateusz Podolski

Podczas sobotniej wizyty w Rzeszowie (8 sierpnia 2026) uczestnicy spotkania obserwowali załadunek blisko 2 tys. ton zbóż przygotowanych do transportu kolejowego.

Ten element pokazuje zależność między skupem, magazynowaniem i sprzedażą. Elewarr kupuje ziarno i umieszcza je w magazynach. Następnie może kierować część zgromadzonych zapasów do portów. W efekcie zwalnia powierzchnię i może przyjmować następne partie od producentów.

„Od ponad roku konsekwentnie rozwijamy transport kolejowy, dzięki któremu zboże z naszych magazynów trafia do portów, a następnie na rynki zagraniczne” – powiedział Adrian Urban.

Jak zaznaczył, dzięki temu spółka systematycznie zwalnia powierzchnię magazynową i może przyjmować kolejne dostawy.

W praktyce możliwości skupu zależą więc od kilku elementów jednocześnie. Elewarr potrzebuje pieniędzy na zakup ziarna, odpowiedniej powierzchni do jego przechowania oraz sprawnej logistyki, która pozwala opróżniać magazyny. Dodatkowe 120 mln zł wzmacnia pierwszy z tych elementów. Ponad 700 tys. ton powierzchni zapewnia zaplecze magazynowe. Natomiast kolej pomaga utrzymywać obrót zgromadzonym ziarnem.

Jesienią podaż ziarna może spaść, a popyt wzrosnąć

Sytuacja po zakończeniu żniw może stać się szczególnie interesująca dla producentów, którzy zdecydowali się przechować część zbiorów. Już teraz, tj. w pierwszej dekadzie sierpnia 2026 podaż zboża maleje w tych regionach, w których żniwa dobiegają końca. Jednocześnie jesienią może zwiększyć się zainteresowanie ziarnem ze strony krajowych młynów i producentów pasz.

Jeśli rzeczywiście oba zjawiska wystąpią jednocześnie, relacja podaży do popytu może stać się korzystniejsza dla sprzedających. Nie daje to jednak gwarancji wzrostu cen. Duże znaczenie nadal będą miały sytuacja na rynkach światowych, eksport oraz notowania MATIF.

Dodatkowym elementem tej układanki może być kukurydza. Docierają bowiem do nas sygnały o problemach z produkcją tego zboża w wielu krajach Europy. To z kolei może zwiększyć zainteresowanie polskim ziarnem na rynkach zagranicznych. Według przedstawionej oceny pierwsze sygnały widać już w stawkach kontraktów na jesienne dostawy portowe.

Jeżeli mocniejszy popyt eksportowy na kukurydzę utrzyma się w kolejnych miesiącach, może pośrednio wspierać także krajowy rynek pszenicy. Nadal jest to jednak scenariusz, a nie przesądzony kierunek zmian cen.

Żniwa 2026 na finiszu. Co dalej ze skupem i cenami?

Żniwa 2026 na finiszu przynoszą kilka sygnałów ważnych dla rynku. Zbiory zbóż mają być mniejsze niż przed rokiem, choć pierwsze wyniki wskazują na niezłą zawartość białka w pszenicy. Jednocześnie część partii ma problemy z gęstością oraz liczbą opadania. W regionach kończących zbiory podaż zaczyna maleć, a część producentów pozostawia ziarno w magazynach.

W tym samym czasie Elewarr zwiększa możliwości finansowania skupu o 120 mln zł. Spółka ma ponad 700 tys. ton powierzchni magazynowej w 17 obiektach i rozwija transport kolejowy do portów, aby zwalniać miejsce na następne dostawy. Jesienią dodatkowym czynnikiem może stać się większy popyt młynów i producentów pasz oraz sytuacja na europejskim rynku kukurydzy. Te elementy mogą sprzyjać cenom, ale nie przesądzają o ich wzroście.

Adrian Urban zapewnia, że celem Elewarru pozostaje utrzymanie możliwości sprzedaży ziarna przez zainteresowanych producentów.

„Naszym celem jest zagwarantowanie każdemu rolnikowi pewności, że będzie mógł sprzedać swoje zboże, przy jednoczesnym utrzymaniu stabilności rynku” – zapewnia dyrektor zarządzający Elewarr.

Materiał przygotowany na podstawie informacji przekazanych przez Mateusza Podolskiego. Dziękujemy

FAQ: Żniwa 2026 na finiszu. Elewarr ma dodatkowe 120 mln zł i chce utrzymać ciągły odbiór zboża

Jak zmienia się sytuacja na rynku zbóż podczas żniw 2026?

Podczas żniw 2026 zmienia się sytuacja na rynku zbóż z powodu różnic w zaawansowaniu zbiorów między regionami Polski, szczególnie z powodu opadów na północy kraju.

Ile środków finansowych otrzymał Elewarr na skup zbóż?

Elewarr otrzymał dodatkowe 120 mln zł, co zwiększa ich całkowite finansowanie do 250 mln zł na skup zbóż.

Kiedy Elewarr planuje zwiększenie skupu zboża?

Elewarr planuje zwiększyć skup zboża wraz z dodatkowym finansowaniem, co pozwala na większe zakupy w czasie wysokiej podaży.

Czy transport kolejowy wpływa na działalność Elewarru?

Transport kolejowy jest kluczowy dla Elewarru, umożliwiając wywóz zboża do portów i zwalnianie powierzchni w magazynach.

Dlaczego producenci przechowują część zbiorów z 2026 roku?

Producenci przechowują część zbiorów, licząc na lepsze ceny w przyszłości, mimo że obecna podaż zaczyna maleć po zakończeniu głównej fali żniw.

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
Katarzyna Kupczak
Autor artykułu:

Katarzyna Kupczak – redaktor naczelna portalu Agrofakt.pl. Absolwentka Wydziału Ogrodniczego Akademii Rolniczej w Krakowie. Od 30 lat zawodowo związana z dziennikarstwem rolniczym i branżą wydawniczą. Pracowała w wydawnictwach Plantpress Sp. z o.o. oraz Agrosan Sp. z o.o., współtworząc redakcje wiodących czasopism rolniczych. Prowadziła liczne projekty edukacyjne i redakcyjne, współpracując z doradcami rolnymi, uczelniami i instytucjami branżowymi.Jej rekomendacje uprawowe są cenionym źródłem wiedzy dla doradców, kadry akademickiej i rolników. W swojej pracy kieruje się zasadą rzetelności, praktycznego podejścia i sprawdzonej wiedzy. Specjalizuje się w upowszechnianiu wiedzy o ochronie roślin, agrotechnice i zrównoważonym rolnictwie.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *