Żyzność gleby. Jak ją poprawić ekologicznie, ekonomicznie i ekspresowo

Spośród naturalnych gleb Polski niewielki procent stanowią te o najlepszym profilu, żyzne — czyli bogate w próchnicę. Mimo iż mamy ich zaledwie około 7%, resztę też wykorzystujemy rolniczo, co prawda z różnym efektem. A w całkiem łatwy sposób i przyjazny dla środowiska możemy poprawić żyzność gleby i w efekcie jej plonowanie. Jeśli dodatkowo wykorzystamy dostępne technologie, bilans produkcji roślinnej wyjdzie na duży plus. Przekonaj się!

Na żyzność gleby, według najnowszych wyników badań, w decydujący sposób wpływa znaczna zawartość kwasów huminowych. Co jest ich źródłem i jak wzbogacić w nie glebę? O tym mówiono podczas spotkania prasowego zorganizowanego (25 maja br.) przez firmy Agrosimex i HuminTech w Dusseldorfie.

Kwasy huminowe determinują żyzność gleby

Pracownicy HymiTech i Agrosimex

Spotkanie prasowe zorganizowane przez firmy Agrosimex i HuminTech w Dusseldorfie

fot. Katarzyna Kupczak

Najbogatszym źródłem kwasów huminowych są warstwy sedymentacyjne miękkiego węgla brunatnego, który nie osiągnął jeszcze stadium typowego węgla brunatnego, ale jest końcowym produktem procesu humifikacji. Noszą one nazwę leonardytu. Kwasy humusowe występują w nim w stężeniu do 85%. Dla porównania żyzna gleba zawiera ich ok. 3%.

Kwasy humusowe zawierają właśnie kwas huminowy i kwas fulwowy. Wprowadzając do gleby donor, w efekcie poprzez kwasy huminowe wzbogacamy ją naturalnie i organicznie w niezbędne dla roślin składniki pokarmowe, witaminy. W dodatku leonardyty mają duże właściwości bioaktywne.

Wiedzę o tych cechach leonardytów wykorzystuje od lat 70. XX w. firma HuminTech, zlokalizowana w Grevenbroich, na zachodzie Niemiec.

Niemiecka technologia z bazą w naturze

Kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego Garzweiler North eksploruje jedne z największych pokładów węgla brunatnego na świecie. To właśnie z tamtejszych złóż korzysta HuminTech. Bowiem niecałe 5 km w linii prostej dzieli firmę od źródła leonardytu. Na bazie tego substratu, w środowisku alkalicznym ekstrahowane są kwasy humusowe, z których obecnie produkuje się w różnych konfiguracjach i formach towar oznaczony 30 różnymi brandami.

Gdy firma startowała w 1974 r. z jednym produktem, przez dłuższy czas z technologii korzystało lokalne — niemieckie rolnictwo. Od przełomu wieków rozpoczęła się ekspansja na światowe rynki i poszerzanie oferty produktowej (od 2010 r.). Obecnie HuminTech ze swoimi produktami jest obecny w Amerykach — Północnej i Południowej, na półwyspie Arabskim, w Rosji, no i oczywiście w Europie.

Jednym z europejskich kontrahentów jest nasza firma Agrosimex, dla której HuminTech przygotowuje w unikatowej technologii preparat poprawiający żyzność gleby — Rosahumus — informowała Justyna Pacześna-Mikurenda, dyrektor marketingu ds. rolnictwa i warzywnictwa.

Jak Rosahumus wpływa na żyzność gleby?

żyzność gleby

Frakcjonwanie preparatu zawierającego kwasy humusowe

fot. Katarzyna Kupczak

Fabryczna ekstrakcja kwasów humusowych, to zaledwie część procesu, chociaż niewątpliwie ważna. W efekcie uzyskuje się czysty produkt, który poddaje się kolejnym obróbkom, głównie dostosowując do wielkości frakcji najdrobniejszych, najbardziej reaktywnych w środowisku docelowym. Wraz z Rosahumusem — w najwyższym stopniu rozpuszczalnym w wodzie w pełni organicznym, przyjaznym środowisku produktem wprowadza się bez zbędnego balastu 56% substancji organicznych, w tym 85% kwasów humusowych, ponadto rozpuszczalne w wodzie — 12% tlenku potasu (K2O) i 0,6% żelaza (Fe).

Wprowadzona w Rosahumusie do gleby substancja humusowa pozostaje w niej stabilna i nie jest łatwo rozkładana przez mikroorganizmy, przez co działa dłużej. Jak informuje producent — Rosahumus zwiększa żyzność gleby, co jest widoczne, gdyż następują po nim:

  • poprawa struktury gleby;
  • tworzenie żyznych, aktywnych mikrobiologicznie gleb;
  • zwiększenie zdolności zatrzymywania wody w glebie;
  • zwiększenie pojemności buforowej i kationowymiennej gleby;
  • wzrost wydajności nawozowej gleby;
  • naturalne chelatowanie mikroelementów w glebie, przez co wzrasta ich dostępność dla roślin.
żyzność gleby

Rosahumus – nawóz kwasowo-humusowy

fot. Katarzyna Kupczak

Jaki jest wpływ kwasów humusowych na roślinę?

U rośliny poddanej jego wpływowi następuje:

  • poprawa wchłaniania składników pokarmowych;
  • uaktywnienie kiełkowania nasion;
  • wspomaganie wzrostu korzeni;
  • stymulacja energicznego wzrostu korzeni, przez co lepsze wykorzystania zasobów glebowych;
  • zwiększenie wchłaniania składników pokarmowych przez roślinę z gleby;
  • zwiększenie odporności na stresy — suszy, zasolenia, niskiej i wysokiej temperatury.

Przeczytaj również: Krajowy Plan Odbudowy – kiedy otrzymamy środki? KE stawia warunki


Utrzymać żyzność gleby na dłużej

żyzność gleby

Fabryka HumiTech

fot. Katarzyna Kupczak

Zarówno powyższy dodatni wpływ na żyzność gleby, jak i pozytywne reakcje zachodzące w roślinie wpływają na zwiększenie jej plonowania i poprawę jakości plonu. Podkreślić jednak trzeba, że o ile roślina po zbiorach znika z pola, to efekt doglebowego działania pozostaje. A regularne używanie Rosahumusu powoduje kumulację kwasów humusowych w podłożu. Szczególnie w glebach piaszczystych czy ciężkich gliniastych. Ponadto stymuluje pożyteczne mikroorganizmy glebowe. Dodatkową, niezmiernie ważną cechą tego bioaktywnego użyźniacza i stymulatora wzrostu jest możliwość mieszania ze środkami ochrony roślin czy nawozami. Ponieważ ma formę sypką, jego transport nie przysparza kłopotu, przez co jest niezwykle udanym produktem eksportowym. Ponadto właśnie z tego względu, przechowywany nie traci swych wartości latami.

Produkt może być stosowany w uprawach roślin rolniczych i ogrodniczych przed siewem czy sadzeniem. W przypadku upraw wieloletnich — najlepiej jesienią lub wczesną wiosną. Używać go można na pastwiskach, trawnikach. Generalnie w uprawach profesjonalnych i amatorskich, również ekologicznych. Polecany jest w uprawach bezglebowych, np. w hydroponice. Można nim także zaprawiać nasiona i materiał siewny. Przy czym HuminTech do zaprawiania opracował także technologię, w której biopolimery tworzą otoczkę dla nasienia, kwasów huminowych, bakterii symbiotycznych.

Żyzność gleby + redukcja nawożenia azotowego — czyli 3 „E”

Uniwersalną ofertę dla producentów roślin poza preparatem zwiększającym żyzność gleby, firma Agrosimex uzupełniła „żywą fabryką azotu”.

Ekologia

Dla zbóż ozimych i jarych, rzepaku ozimego, kukurydzy, buraków cukrowych, ziemniaków, całej puli roślin bobowatych czy użytków zielonych zaleca preparat Rhizosum N plus. Biologicznie aktywnym jego składnikiem jest Azotobacter salinestris szczep CeCT 9690. Szczegółowiej — bakteria symbiotyczna, wiążąca wolny azot, którego w powietrzu atmosferycznym jest 78%.

Ekspress

Opryskanie upraw zawiesiną tych bakterii sprawia, że kolonizują one podłoże (poprawiając właściwości gleby), ale także kontaminują korzenie roślin, liście, zielone łodygi. Przekształcają wolny azot do amoniaku, który jest łatwo i szybko dostępny roślinom. Ponieważ to mikroorganizmy już kilka godzin po aplikacji dostarczają roślinom odpowiedniej formy azotu, jest on zapewniony nieprzerwanie mimo suszy czy chłodu. Podczas gdy ten z gleby nie jest w stresowych warunkach pobierany przez korzenie roślin w optymalnych ilościach.
Bakterie są aktywne przy pH otoczenia 5–9, w temperaturze 4–35°C, nawet przy wysokim zasoleniu środowiska. Zawiesinę można aplikować jednocześnie z nawozami i agrochemikaliami. Pod warunkiem że nie zawierają miedzi, która działa bakteriobójczo.

Ekonomia

Rhizosum N plus, w zależności od rodzaju rośliny uprawnej, można stosować 1 lub 2 razy w sezonie, przed siewem nasion, po wschodzie roślin, w przypadku upraw ozimych i wieloletnich — po ruszeniu wegetacji w optymalnych fazach wzrostu. Jest też dopuszczony w uprawach ekologicznych.

Rhizosum N plus poprawia efektywność nawożenia azotowego, przez co pozwala obniżyć dawki nawozów azotowych nawet o 20%, a może i więcej, zależnie od rośliny. Przykładowo po zastosowaniu go w pszenicy ozimej, wartość azotu stwierdzanego w glebie po zbiorach wynosiła 560 zł/ha, w przeliczeniu na cenę saletry amonowej ze stycznia 2022 r. Koszt preparatu to 114 zł/ha — przedstawiał wyniki badań Krzysztof Zachaj, dyrektor działu nawozów w firmie Agrosimex.

Żyzność gleby zwiększona, zaopatrzenie w azot pewne — czas na odmianę

Uczestnicy wyjazdu

Uczestnicy wyjazdu

fot. Katarzyna Kupczak

W Dusseldorfie Bartosz Stopczyk, dyrektor działu nasion firmy Agrosimex, prezentował obficie plonujące (w granicach wzorca) odmiany roślin uprawnych przystosowane w najwyższym stopniu do warunków klimatyczno-glebowych Polski. Dodatkowo jak rzepak ozimy Nairobi (hodowli Rapool) czy ES Criterio (Lidea) odporne na choroby — wysoce na zgniliznę twardzikową i czerń krzyżowych i wyjątkowo wysoką na trzy rasy kiły kapusty. Ostatnią cechę potwierdził w efekcie badań nad ES Criterio Instytut Ochrony Roślin-PIB w Poznaniu. ES Criterio testowany był w trzech województwach — dolośląskie, warmińsko-mazurskie, zachodniopomorskie, w których mimo silnego zagrożenia kiłą wykazał wysoką odporność na chorobę.

Spośród roślin zbożowych Agrosimex rekomenduje do uprawy w warunkach Polski jedną z najplenniejszych odmianę jęczmienia dwurzędowego — Almut (hodowli SZ Bauer).

Almut kłosi się najwcześniej i wcześnie dojrzewa, wykorzystując zasoby wodne z podłoża w strategicznym okresie wpływającym na plon. Przez to sprawdza się w regularnie dosięgających Polskę w późniejszym okresie wegetacji deficytach opadów — argumentował Bartosz Stopczyk.

Jęczmień ten ma krótkie źdźbła (do 80 cm) odporne na wyleganie, silnie się krzewi, przez co można zmniejszyć normę wysiewu, ma niskie wymagania glebowe i zimotrwałość — 4,5 (w skali 9). Paletę zalet uzupełniają odporności na wirusy wywołujące mozaiki jęczmienia żółtą i łagodną.

Odmiana pszenicy ozimej jakościowej (grupa A) hodowli Rośli Strzelce Grupa IHAR — Venecja to sprawdzona w polskich warunkach kreacja. Wykazuje się wyjątkową zimotrwałością (4 w skali 9, potwierdzona przez COBORU) i szybką regeneracją. Jej plon w latach 2018–2021 corocznie wynosił 102–106% wzorca (wg PDO). Nadaje się na wszystkie typy gleb pszennych.

Czytaj również: Okresy polowań na zwierzynę łowną do zmiany? Sprawdź!

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 5 / 5. Liczba głosów 2

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Prezentowane informacje w zakresie środków ochrony roślin zawarte w serwisie www.agrofakt.pl nie zawierają pełnej treści etykiet-instrukcji stosowania. Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Artykuł zawiera lokowanie produktu i ma charakter promocyjny.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *