Bezpieczeństwo pszczół — jak można je zapewnić?

Chemiczne środki ochrony roślin stosowane są powszechnie i w dużej ilości na plantacjach i w sadach. Często terminy zwalczania groźnych szkodników czy patogenów zbiegają się okresem kwitnienia roślin. Jak zapewnić bezpieczeństwo pszczół?
Spadek liczebności pszczół na świecie, w tym w Polsce jest wynikiem m.in. warrozy oraz innych chorób tych błonkówek, zmniejszania bioróżnorodności krajobrazów, złych praktyk pszczelarskich, a także, niestety błędów popełnianych podczas szeroko pojetej chemizacji rolnictwa.
W przypadku intensywnie prowadzonych upraw, takich jak rzepak, czy jabłoń, praktycznie w każdym sezonie wykonuje się zabiegi ochrony czy dokarmiania roślin m.in. w czasie kwitnienia drzew i krzewów. Stanowią one duże niebezpieczeństwo dla organizmów pożytecznych, w tym dla pszczół.
Spis treści
Bezpieczeństwo pszczół — zagrożenia hodowli
Dla zapylaczy szczególnym zagrożeniem są zabiegi przy użyciu nieselektywnych insektycydów, ale nie tylko… Nie należy zabiegów wykonanych pozostałymi pestycydami traktować jako bezpieczne dla pszczół. Opryskiwanie herbicydami czy fungicydami może być równie szkodliwe. Ba, niebezpieczeństwo stanowią także roztwory nawozów, a nawet czysta, zimna… woda.
Działanie toksyczne środków zależy od dawki trucizny, drogi i czasu ekspozycji, a także stadium rozwojowego pszczół. Nie jest prawdą, gdy środek ma na etykiecie informację o braku prewencji dla pszczół, że jest on dla nich całkowicie bezpieczny.
Nawet jeśli pszczoła nie zostanie zatruta bezpośrednio, to może wykazywać cechy podtrucia. Straci orientację w terenie, bądź nie zostanie wpuszczona do ula na skutek obcego zapachu, przejętego od roztworu, którym nią potraktowano. Stosowanie środków zatruwa pszczoły bezpośrednio podczas zabiegu lub tuż po opryskiwaniu, gdy owad przyleci na roślinę i zetknie się z trucizną. Zatrucie pośrednie to efekt zjedzenia zatrutego nektaru, pyłku lub spadzi. Możliwe są także upadki pszczół w wyniku toksycznego działania fumigacyjnego pestycydów.
Zatrucia bezpośrednie pszczół
Wykonywania zabiegów ochrony roślin w czasie oblotu kwiatów przez pszczoły zabrania prawo. Większość środków działa na te owady toksycznie, choć stopień toksyczności może być różny. W myśl zapisów widniejących na etykietach preparatów obecnie środki mogą być dla pszczół bardzo toksyczne, toksyczne bądź nie są sklasyfikowane ze względu na niskie ryzyko zatrucia. Do zatrucia dochodzi, gdy owady te znajdują się bezpośrednio na opryskiwanej plantacji lub w przypadku znoszenia cieczy użytkowej środka, gdy oblatują sąsiednie plantacje bądź siedliska brzeżne.
To efekt nieprzestrzegania podstawowych zasad wykonywania zabiegu, czyli przy zbyt dużej prędkości wiatru (powyżej 4 m/s). Takie zalecenia znajdują się w etykiecie środka i należy ich bezwzględnie przestrzegać, chcąc zapewnić odpowiednie bezpieczeństwo pszczół i innych zapylaczy. Nawet jeśli drzewa lub krzewy owocowe nie kwitną, to także należy wykonywać zabiegi wieczorem, po oblocie, gdyż pszczoły przywabiane są również przez kwitnące chwasty w ogrodzie lub obecną na roślinach spadź (wydalinę mszyc, miodówek, czerwców). Należy dodać, że taka strategia chroni głównie pszczołę miodną, która wraca do ula na noc, natomiast dzikie pszczoły i inne pożyteczne owady w dużej mierze zostają w sadzie oraz w jego pobliżu i niestety ulegają zatruciom.
Bezpieczeństwo pszczół a podtrucia
Środki chemiczne nie zawsze wywołują natychmiastową śmierć pszczół. W zależności od dawki trucizny, jaka dostaje się do ich organizmu, może one wpływać na te owady negatywnie także pośrednio. Podtrucia również są groźne, bo słabsze pszczoły nie zapylają efektywnie upraw, nie wracają do ula i w konsekwencji też giną. Efekt subletalny środków powoduje zmniejszenie aktywności pszczół i możliwości ich rozrodu. Pszczoły nie są w stanie zadbać o wychów larw albo też o skuteczną obronę ula przed wrogami.
Obecna w pyłku, nektarze lub spadzi mała dawka pestycydu działa hamująco na rozwój larw w ulu i wszelkie inne ich procesy życiowe. Podtrute pszczoły tracą odporność i giną w wyniku nabywania różnych chorób. W praktyce jest możliwa regeneracja rodzin pszczelich, chociażby poprzez podkarmianie syropem cukrowym. Jest to jednak zadanie bardzo trudne, niegwarantujące odzyskania przez nie pełnej funkcjonalności. Podtrucie niesie ze sobą znacznie więcej konsekwencji. To, że pszczoła nie zginęła od razu po zabiegu, nie świadczy o małej szkodliwości środka.
Przeciwdziałanie zatruciom pszczół
Stopień zatruć pszczół sukcesywnie maleje. W porównaniu do początków stosowania pestycydów w rolnictwie obecnie notuje się co najmniej kilkadziesiąt procent mniej zatruć. To świadczy o wzroście świadomości i odpowiedzialności rolników o pszczoły. Nie należy jednak zaprzestać nawoływać do większego bezpieczeństwa, gdyż wciąż w każdym roku notuje się wiele przypadków niezamierzonych zatruć. Aby temu zjawisku przeciwdziałać, nie wystarczy jedynie edukacja ekologiczna.
DPOR to również dbałość o zapylacze
Większość stosowanych zoocydów działa mało selektywnie albo są to środki niemal całkowicie totalne. Na rynku pojawiają się różne środki, dlatego dobierając je do zabiegów, należy mieć na uwadze także bezpieczeństwo pszczół. Zasadniczą sprawą jest wybór środków o możliwie krótkiej prewencji. Niebezpieczne jest stosowanie łączne agrochemikaliów, co w dzisiejszych czasach staje się częstym procederem. W tym przypadku bowiem trudno jest przewidzieć skutki dla środowiska i pszczół. Oczywiście zabiegi należy wykonywać wieczorem, po zakończeniu oblotów.
Wed ług Dobrej Praktyki Ochrony Roślin (DPOR) powinno się zrezygnować też z wykonywania zabiegów przy zbyt silnym wietrze, gdyż środki wówczas mogą być zniesione na sąsiednie kwitnące uprawy. Konieczne jest też zastosowanie się do odpowiedniej odległości w trakcie wykonywania zabiegu od pasieki (co najmniej 20 metrów). Generalnie, konieczne jest kierowanie się do zaleceń zawartych na etykiecie środków ochrony roślin. Niestety, niektórzy plantatorzy zawodzą, lekceważąc podstawowe zasady. Wykonują zbyt wiele zabiegów środkami niezarejestrowanymi do danej uprawy, w niewłaściwej dawce. Niebezpieczne dla pszczół są też środki pochodzące z nielegalnego handlu. Skutki ich stosowania dla środowiska nie są znane, gdyż nie znamy ich składu chemicznego.
Środek obojętny, ale woda zbyt zimna
Wszystkie owady są zwierzętami zmiennocieplnymi, adaptującymi się do warunków termicznych otoczenia. Pszczoła miodna wylatuje z ula i się uaktywnia gdy temperatura powietrza wzrasta powyżej 12°C. W ruchu rozgrzewa mięśnie do wyższych wartości niż otoczenie. Dlatego gdy nawet opryskiwalibyśmy plantację czy sad czystą wodą, ale zimną, również możemy znacznie zaszkodzić pszczole. Szok termiczny pomiędzy temperaturą jej mięśni a cieczy opryskowej spowodować może paraliż mięśni uniemożliwiający lot. Pszczoła spada i do czasu aż się nie rozgrzeje, każdy drapieżnik jest dla niej zagrożeniem. Może też zostać zmiażdżona kołami maszyn rolniczych. W pełni sprawna reaguje na każde zacienienie zrywając się do lotu, w tym czasie jest jednak bezradna i bezbronna.
Pamiętajmy o tym podczas zabiegów. Nawet najbezpieczniejszy środek ochrony roślin lub nawóz rozprowadzony w chłodnym rozpuszczalniku może stanowić śmiertelne zagrożenie dla zmiennocieplnej pszczoły i innych pożytecznych owadów.









