Cena pszenicy na giełdach. Co się dzieje?

fot. Canva

Miniony tydzień na giełdach zakończył się wzrostami cen kontraktów na pszenicę. Paryż podążał za Chicago, choć skala wzrostów w Europie była mniejsza. Sprawdźmy zatem, jaka dokładnie była cena pszenicy na giełdach.

Warto również odnotować, że francuscy producenci pszenicy podali prognozy swoich zbiorów. Mianowicie najgorszych do lat 80. ubiegłego wieku. Generalnie cen pszenicy na giełdach zareagowały na bardzo dobre prognozy zbiorów z USA oraz coraz lepsze z Rosji i Ukrainy.

Reklama

Cena pszenicy na giełdach — Paryż za Chicago

Na paryskiej giełdzie Euronext (zwanej raczej jako MATIF) wrześniowy kontrakt na pszenicę zakończył tydzień ceną 219,75 euro za tonę. Czyli oznacza to tygodniowy wzrost o 2,5 euro, czyli o 1,2 procent. Jednakże w skali miesiąca kontrakt ten stracił na wartości 3,2 procent.

Pszenica w Paryżu drożała w ślad za wzrostami cen za Atlantykiem. Konkretnie to na chicagowskiej giełdzie CBoT na zakończenie piątkowych notowań kontrakt wrześniowy kosztował 198,16 dolara za tonę, co oznacza tygodniowy wzrost o 3 procent. Jak tłumaczą analitycy, skala wybicia unijnego kontraktu była zdecydowanie mniejsza niż amerykańskiego. Działo się tak ze względu na powrót eurodolara powyżej 1,091. A jak wiadomo, umocnienie euro nie sprzyja eksportowi surowców, w tym pszenicy.

Złe zbiory we Francji, dobre w USA

Francuskie Stowarzyszenie Producentów Pszenicy poinformowało we wtorek 30 lipca, że tegoroczne zbiory pszenicy w tym kraju mogą wynieść tylko 26 mln ton. Komisja Europejska szacowała je na 29,4 mln ton. Dla jasności, w roku poprzednim Francuzi zebrali 34,7 mln ton pszenicy. Tegoroczne zbiory będą więc na poziomie bardzo niskim, nienotowanym od lat 80. ubiegłego wieku. Zła pogoda jesienią 2023 r. oraz wiosną i latem 2024 zredukowała również plony pod względem wielkości i jakości w Belgii, Niderlandach, Niemczech, a także w niektórych regionach Polski.

Niestety ceny pszenicy na giełdach europejskich nie zareagowały na dane odnośnie mniejszej produkcji tego zboża w niektórych krajach UE. Natomiast doszło do spadków notowań w reakcji na informacje o dobrych zbiorach tego zboża w USA oraz dużych ilościach rosyjskiej pszenicy na międzynarodowym rynku. Amerykanie spodziewają się, że ich zbiory mocno wzrosną w porównaniu z poprzednim rokiem. Konkretnie to w 2023 r. wyprodukowali 49 mln ton tego zboża, w tym roku ma to być nawet 55 mln ton.

Również rosyjskie firmy analityczne korygują w górę prognozy zbiorów pszenicy w swoim kraju. Podobnie jak ukraińskie, które podkreślają, że wskaźniki jakości ich ziarna odpowiadają parametrom pszenicy spożywczej.

Rekordowy wzrost 5% rok do roku charakteryzuje także australijski import zbóż, w tym pszenicy, która stanowiła największy udział w handlu.

W poniedziałek w Paryżu spadki

W poniedziałek na paryskiej giełdzie wrześniowa pszenica jednak potaniała. Ściśle mówiąc, cena kontraktu wrześniowego wahała się pomiędzy 218,75 a 215,0 euro za tonę, by na zamknięciu kosztować 215,75 euro za tonę, co oznacza spadek o 1,82 procent.

Spadła również cena kontraktu grudniowego. Mianowicie w trakcie sesji wahała się między 224,75 a 221,25 euro za tonę. Natomiast na zamknięciu wynosiła 223,25 euro za tonę, co oznacza 1,22 procent w dół.

Czytaj również: Bessa na giełdzie zbóż i oleistych. Ponoć ma być gorzej

Źródła: www.kaack-terminhandel.de, www.ahdb.org.uk, www.world-grain.com

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!
mgr Małgorzata Polańska
Autor artykułu:

Absolwentka handlu zagranicznego na Uniwersytecie Ekonomicznym. Dziennikarka, redaktorka. Pracowała w prasie ekonomicznej, później w portalach — zarówno ogólnych, jak i branżowych. Lubi książki, teleturnieje, góry, perfumy i koty

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *