Dekornizator: jaki wybrać?

Dekornizator jest jak najbardziej potrzebny w gospodarstwach utrzymujących bydło mięsne oraz mleczne. Jaki zatem wybrać?

Zastanawiacie się nad zakupem dekornizatora, siadacie przed komputerem, zaczynacie szperać, analizować ceny, rodzaje i metody zabiegu. Rozpoczynają się schody i rezygnujecie. Zrobiliśmy więc to wszystko za Was, zaoszczędzając cenny rolniczy czas! Przeczytajcie zatem, na co zwrócić uwagę, kupując dekornizator!

Bydło w naturalnych warunkach posiada rogi, a ich brak tzw. „bezrożność” jest wadą genetyczną. Rogi u dzikiego bydła pełnią wiele funkcji. Jedną z najważniejszych jest ustalanie hierarchii w stadzie podczas walk oraz odstraszanie drapieżników. Bydło utrzymywane przez cały rok w oborze nie powinno posiadać rogów, ponieważ niczemu nie służą. Rogi ponadto są niebezpieczne dla obsługi i samych zwierząt. Istotnym zabiegiem przeprowadzanym w stadach bydła mlecznego i mięsnego jest dekornizacja polegająca na usunięciu zawiązków rogów. Do tego celu wykorzystywany jest dekornizator. Jaki wybrać?

dekornizator

Cielęta powinny być znieczulone przed zabiegiem.

Metody dekornizacji

Dekornizacja jest zabiegiem obowiązkowym, jeśli chcemy wśród bydła czuć się bezpiecznie, podczas codziennych prac oraz innych zabiegów niekoniecznie przyjemnych dla zwierząt. Metod dekornizacji jest kilka, co do skuteczności przeprowadzanego zabiegu i minimalizacji bólu zdania są podzielone. Rogi można usuwać u cieląt w postaci zalążków w pierwszych tygodniach życia i w pełni wykształcony róg u bydła dorosłego.

Zalążki rogów usuwać można chemicznie, chirurgicznie oraz termicznie, natomiast do usuwania rogów u bydła dorosłego służą różnego rodzaju druty oraz gumki zaciskowe.

Hodowcy coraz częściej decydują się na zakup własnego dekornizatora. Przyglądając się pracy techników oraz lekarzy weterynarii zdobywają wiedzę teoretyczną oraz praktyczną i wykonują zabieg nie gorzej od fachowców.

Rogi można usuwać u cieląt w postaci zalążków w pierwszych tygodniach życia i w pełni wykształcony róg u bydła dorosłego.

Dekornizator

Dekornizatory to urządzenia, dzięki którym szybko i sprawnie usuniemy zalążki rogów u cieląt. Oczywiście chcielibyśmy, aby zabieg trwał jak najkrócej i był bezbolesny. Dobra wiadomość jest taka, że dekornizator szybko wypali zalążki rogów, zła wiadomość jest taka, że wszystkie dekornizatory powodują ogromny ból. Jednak możemy wybrać sprzęt, który wywołuje ból, możliwie jak najkrócej. Oferta dekornizatorów na polskim rynku jest dość bogata, jednak większość urządzeń jest wyprodukowana w Niemczech. Istnieje kilka wiodących marek, które prześcigają się w szybkości działania dekornizatora i wyposażeniu w coraz to nowe technologie. Na co warto zwrócić uwagę?

  • dekornizator chemiczny

To sztyft kaustyczny nasączony żrącą substancją chemiczną, który przykładamy w miejsce wyrastającego rogu. Zabieg trwa 30 dni, a po tym czasie skóra z zalążkiem rogu odpada. Jeden sztyft starcza dla 4–6 cieląt 1–4–tygodniowych. Kosztuje ok. 30 zł. Zaletą oczywiście jest niska cena, a wadą kontakt z toksycznymi substancjami, które mogą wywołać poparzenia skórne u ludzi.

dekornizator

Wypalanie rogów dekornizatorem gazowym trwa kilka sekund. Nagrzewa się dużo szybciej niż elektryczny.

– Nie powiedziałbym, że charakteryzuje się najwyższą skutecznością, bo zdarza się tak, że cielę się wyrywa i źle nałoży się tą maść. Albo zrobi się krzywdę cielakowi, albo niedokładnie nasmaruje i zawiązek nie odpadnie – mówi pan Marek, który sam przeprowadza zabieg dekornizacji w swojej oborze wolnostanowiskowej, niedaleko Małkini Górnej.

  • dekornizator elektryczny

Dekornizatory elektryczne mają 2 przedziały cenowe, kosztują ok. 270 zł lub 370 zł.

Dekornizator za 270–290 zł wymaga zasilania sieciowego 230 V, nagrzewa się do 620°C w 12 minut, jest lekki i posiada wygodną rączkę. Jest wyposażony w kabel ok. 3 m. Zabieg trwa kilka sekund, ponieważ temperatura jest wysoka.

Dekornizator za 370 zł to wypalarka tzw. „pistoletowa”. Oprócz tego, że ma wygodny uchwyt, to nagrzewa się tyle samo czasu do temperatury 520°C i sam zabieg, w związku z tym trwa dłużej o dodatkowe kilka sekund bólu. Kabel ma długość 1,3 m – trochę krótki. Wadą dekornizatorów elektrycznych jest konieczność podłączenia ich do prądu, co nie wszędzie jest możliwe np. na wybiegu czy pastwisku.

Nie wszyscy mają świadomość tego, iż termin przeprowadzania zabiegu zależy od rasy oraz żywienia cieląt.

  • dekornizator akumulatorowy

Niedawno na rynku pojawiły się dekornizatory akumulatorowe, również występujące w 2 wariantach cenowych 800 zł oraz 1500 zł. Dekornizator kosztujący ok. 800 zł nagrzewa się w 7 sekund, do maksymalnej temperatury 700°C, a zabieg trwa kilka sekund. Jest dość ciężki, bo waży ok. 1,3 kg. Na w pełni naładowanym akumulatorze można wypalić zalążki rogów u 15 cieląt. Aby naładować urządzenie należy podłączyć do prądu, w zestawie często jest również ładowarka samochodowa podłączana do gniazda zapalniczki.

Dekornizator akumulatorowy za 1500 zł, można powiedzieć „wypasiony”, waży mniej, bo tylko 770 g, nagrzewa się w 7 sekund do temperatury 650°C. Zabieg trwa 7,5 sekundy, a zakończenie zabiegu sygnalizuje mrugająca dioda i sygnał dźwiękowy. Na w pełni naładowanym akumulatorze można przeprowadzić aż 100 zabiegów. Jest pewne ograniczenie – należy go stosować do 3 tygodnia życia cieląt. W zestawie znajdują się 3 wymienne głowice o różnych wymiarach. Etui wykonane jest ze stali nierdzewnej, a sprzęt można również ładować w aucie. Czas całkowitego naładowania akumulatora trwa 8 godzin.

  • dekornizator gazowy

Dekornizatory gazowe również pojawiają się w 2 przedziałach cenowych – 740 zł i 440 zł.

Wariant za 440 zł to dekornizator nagrzewający się do 600 °C w 4 min. Zbiornik gazu wystarcza na 45 min. pracy. Sprzęt jest umieszczony w plastikowym etui.

dekornizator

Dekornizatory gazowe są tańsze i wygodniejsze, są niezależne od prądu. Jedyną wadą jest zamarzanie gazu w niskich temperaturach zimą.

– Sam przeprowadzam dekornizację. Zawiązki muszą być wyczuwalne pod palcem. Zabieg trwa może minutę. Nie podobały mi się te krowy z rogami, robiły sobie krzywdę, jedna drugą przebijała rogiem, musiałem to zszywać. Postanowiłem zacząć sam dekornizować. Miałem takiego zaprzyjaźnionego lekarza weterynarii. Namówiłem go i zakupił dekornizator gazowy, zrobił przy mnie ten zabieg. Na 2 raz przy nim zrobiłem już sam. Tylko nagrzał mi sprzęt, na kartce papieru sprawdził czy jest odpowiednio nagrzany. Jak papier zaczyna się tlić, to znaczy, że już jest gotowy – mówi Adam Kurowicki, hodowca bydła mlecznego z okolic Kosowa Lackiego.

Wariant droższy nagrzewa się do 650°C, w 3 min. Urządzenie jest wykonane ze stali nierdzewnej, opakowane w stalową walizkę. Zbiornik gazowy starcza na 2–3 godziny pracy, czyli na 60 cieląt. Zbiornik można szybko napełnić. Jest objęty 2–letnią gwarancją. Występują 2 rodzaje głowic – 15 i 20 mm. Im wyższa temperatura dekornizatora tym szybszy i krótszy będzie zabieg. Zaletą dekornizatorów gazowych jest niezależność od prądu, w związku z czym zabieg można przeprowadzać wszędzie. Wadą natomiast będzie niebezpieczeństwo pojawienia się ognia np. w oborze wolnostanowiskowej ściołowej.

Dekornizator gazowy jest o wiele lepszy, przede wszystkim dlatego, że nie trzeba ciągnąć prądu do kojców i dużo szybciej wypala niż elektryczny – mówi Hubert Bubrowski, technik weterynarii.

Zobaczcie również, jak szybko przebiega dekornizacja dekornizatorem gazowym:

Rodzaj dekornizatora to jednak nie wszystko

Nie wszyscy mają świadomość tego, iż termin przeprowadzania zabiegu zależy od rasy oraz żywienia cieląt.

Zabieg należy przeprowadzać do 2 miesiąca życia, ale zależy to głównie od rasy i żywienia. Rogi nie u każdych równo rosną. Najwcześniej wyrastają u HF-ów. Jeśli ktoś przechodzi na preparaty mlekozastępcze to trzeba od razu wypalać, bo szybciej wyrastają – tłumaczy technik weterynarii.

Łatwo zauważyć, że cena dekornizatora zależy przede wszystkim od szybkości nagrzewania, wielkości zbiornika lub czasu prawidłowej pracy akumulatora oraz szybkości wypalania. Plusem dekornizatora gazowego jest jego niezależność od prądu oraz bardzo szybki czas nagrzewania.

Dekornizator akumulatorowy najdroższy jest najlepiej wyposażony, ale czy są nam potrzebne te wszystkie rozmiary głowic i stalowa walizka? Decyzja zależy od rolnika czego oczekuje od sprzętu. Jednak można śmiało powiedzieć, że dekornizator za 400 zł będzie dobry, może nie najlepszy, ale optymalny. Jednak jeśli ktoś lubi chwalić się przed sąsiadami, to może kupić akumulatorowy za 1500 zł, bo jest to nowinka technologiczna, no i przede wszystkim „wypasiony”.

Przeczytaj również:

  1. Dekornizacja: kiedy należy ją przeprowadzać?

Z forum

Powiązany temat:

Wypalanie rogów u bydła. Dekornizacja
MiroslawKr 24 październik 2016 - 16:36
Według mnie najlepszy będzie dekornizator gazowy ze względu na małe rozmiary, brak przewodów, które znacząco wcześniej utrudniały mi pracę i w tym przypadku nie jest potrzebne zewn...
zobacz więcej »
KamilBernard 29 czerwiec 2016 - 10:30
http://allegro.pl/de...ars_rule_id=201 >>> ja posiadam ten i moge go z czystym sumieniem polecic, wypalilem nim ok 150 rogow i jest ekstra, jak sie nagrzeje to bardzo szyb...
zobacz więcej »
Rolnik7343 19 czerwiec 2016 - 20:46
Jaki waszym zdaniem dekornizator lepszy ? Elektryczny czy gazowy ? Posiada ktoś taki ? http://allegro.pl/de...6256180067.html Co myślicie o tych tańszych elektrycznych za 250-350zł...
zobacz więcej »
...
Zobacz pozostałe wpisy

Grypa cieląt: szczególne zagrożenie dla młodych

Grypa cieląt to jedna z tych chorób, która może wprowadzić prawdziwą epidemię w całym stadzie. Jakie są jej objawy i jak z nią walczyć?

4 grudnia 2016

ASF i ptasia grypa: potrzebne środki na walkę!

Trudno będzie obronić kraj przed ptasią grypą i afrykańskim pomorem świń bez Inspekcji Weterynaryjnej. Ta apeluje do rządu o wsparcie!

9 grudnia 2016

Jaki powinien być odpowiedni mikroklimat w oborze?

Jaki powinien być mikroklimat w oborze, by zwierzęta czuły się dobrze? Na co warto zwrócić uwagę?

4 grudnia 2016