Poparzone owoce to nie koniec problemów. Zabiegi stymulujące po upałach są konieczne

fot. Anita Łukawska

Upały sięgające 40°C i silne promieniowanie słoneczne pozostawiły ślad w wielu sadach i na plantacjach jagodowych. Część malin czy porzeczek dosłownie „ugotowała się” na krzewach. To jednak nie oznacza końca pracy. Wręcz przeciwnie – właśnie teraz zabiegi po upałach mają znaczenie dla kondycji roślin i przyszłorocznego plonowania.

Zabiegi po upałach nie uratują poparzonych owoców, ale mogą zdecydować o jakości tych mniej uszkodzonych oraz przyszłorocznego plonu. Ekspert wyjaśnia, dlaczego po ekstremalnych temperaturach nie wolno rezygnować z biostymulacji, dokarmiania dolistnego i ochrony sadów oraz ich zabezpieczenia przed kolejną falą upałów.

Najważniejsze informacje

  1. Upały uszkodziły owoce w wielu sadach i na plantacjach jagodowych.
  2. Poparzonych owoców nie da się uratować, ale można ograniczyć dalsze straty.
  3. Najbliższe tygodnie zdecydują o kondycji pąków na przyszły sezon.
  4. Biostymulacja, dokarmianie dolistne i nawadnianie pomagają roślinom odzyskać równowagę.
  5. Przed kolejną falą upałów warto rozważyć zastosowanie glinki kaolinowej.
Reklama

Poparzone owoce to nie koniec pracy na plantacji i w sadzie

Owoców, które uległy oparzeniom słonecznym, nie da się już uratować. Nie przywrócimy ich świetnej jakość. Generalnie część z nich trafi najwyżej do przetwórstwa. To jednak nie oznacza, że sadownik może zakończyć sezon i ograniczyć pielęgnację drzew czy krzewów.

Wielu sadowników skupia się dziś na stratach widocznych na owocach. Tymczasem równie ważne są zmiany, których jeszcze nie widać. Właśnie teraz drzewa i krzewy odbudowują aparat asymilacyjny oraz rozpoczynają tworzenie pąków na przyszły sezon. Jeżeli rośliny nie zregenerują się po stresie cieplnym, skutki mogą być odczuwalne również w przyszłym roku.

Myślimy już o roku kolejnym i zabiegach wspomagających tworzenie pąków na następny sezon” – podkreśla Arkadiusz Sławiński, ekspert UPL Polska i manager upraw ogrodniczych.

Co sadownik powinien wiedzieć po fali upałów?

Najważniejsze informacje i plan działania na najbliższe dni.

  1. Poparzenia owoców to dopiero początek problemów. Po silnych upałach drzewa są osłabione i wymagają szybkiej regeneracji.
  2. Najbliższe dni będą najważniejsze. Odpowiednie zabiegi mogą ograniczyć skutki stresu termicznego i poprawić kondycję roślin.
  3. Po zmianie pogody wzrasta ryzyko chorób. Uszkodzone owoce i tkanki są bardziej podatne na infekcje.
  4. Warto ocenić skalę uszkodzeń przed wykonaniem zabiegów. Nie wszystkie owoce i kwatery ucierpiały w jednakowym stopniu.
  5. Celem działań jest ochrona jakości plonu. Regeneracja drzew i ograniczenie dalszych uszkodzeń mogą wpłynąć na wielkość oraz jakość zbiorów.

Zabiegi po upałach, jak biostymulacja wspierają regenerację roślin i fotosyntezę

Ekstremalne temperatury osłabiają rośliny nawet wtedy, gdy uszkodzenia liści nie są widoczne. Właśnie dlatego ekspert zaleca kontynuowanie biostymulacji.

„Procesy biostymulacyjne pomogą, żeby roślina się regenerowała i wykształcała nowe, zdrowe i sprawne liście” – wyjaśnia Arkadiusz Sławiński.

Biostymulatory oraz preparaty aminokwasowe wspomagają regenerację tkanek po stresie termicznym. Jednocześnie poprawiają wykorzystanie składników pokarmowych zgromadzonych wcześniej przez roślinę.

Zabiegi po upałach — teraz najważniejsze są pąki na przyszły sezon

Po utracie części plonu łatwo ulec pokusie ograniczenia wydatków. Zdaniem eksperta byłby to poważny błąd.

Jeżeli liście pozostaną aktywne, nadal mogą produkować asymilaty. Roślina skieruje je przede wszystkim do zawiązujących się na przyszły sezon pąków kwiatowych i liściowych oraz do pędów.

„Skupiłbym się przede wszystkim na dokarmianiu dolistnym. Mikroelementy są mocno zaangażowane w procesy tworzenia pąków. Podajemy więc roślinom bor, cynk. Oczywiście nie zapominamy o makroskładnikach — azocie i magnezie” – radzi Arkadiusz Sławiński.

Ekspert dodaje, że składniki dostarczone dolistnie są szybko pobierane przez aktywny liść i mogą zostać wykorzystane i redystrybuowane przed jego naturalnym opadaniem.

Nawadnianie i dokarmianie pomagają roślinom wrócić do formy

Po stresie cieplnym rośliny potrzebują odpowiednich warunków do regeneracji.

Dlatego warto zadbać o:

  • utrzymanie odpowiedniej wilgotności gleby,
  • dokarmianie dolistne mikroelementami,
  • biostymulację opartą na preparatach energetycznych i aminokwasowych,
  • utrzymanie aktywnej fotosyntezy przez możliwie długi czas.

To inwestycja nie w tegoroczne owoce, lecz w potencjał plonowania w kolejnym sezonie.

Poparzone jabłka i gruszki wymagają dalszej pielęgnacji

Nie wszystkie owoce zostały uszkodzone w jednakowym stopniu. Część jak jabłka i gruszki były w znacznie wcześniejszym stadium rozwoju, niż dojrzewające porzeczki czy agrest albo letnie maliny. Co prawda nasz ekspert dostrzegał lekkie poparzenia np. na Gali, ale uważa, że owoce ziarnkowe w przeważajacej większości zachowały dobrą kondycję, dlatego nadal warto dbać o ich jakość.

„Jabłka i gruszki, które sobie poradziły i były mniej narażone na promienie słoneczne, z nimi jest wszystko w porządku” – ocenia ekspert.

Dalsze nawadnianie, dokarmianie oraz biostymulacja pomagają utrzymać aktywność liści i wspierają wzrost owoców, które nie uległy uszkodzeniom.

zabiegi po upałach

Zabiegi po upałach warto uzupełnić o profilaktykę przed kolejną falą wysokich temperatur. Oprysk glinką kaolinową (nieco przesadzony obraz, ale poglądowy) tworzy na liściach i owocach cienką białą warstwę odbijającą część promieniowania słonecznego, co pomaga ograniczyć ryzyko oparzeń. Glinka podczas deszczu ulega spłukaniu

fot. ChatGPT

Przed kolejną falą upałów warto zastosować glinkę kaolinową

Ekspert zwraca uwagę, że tam, gdzie przed upałami i silnym słońcem zastosowano glinkę kaolinową, uszkodzeń było wyraźnie mniej. W praktyce różnicę było widać już po kilku dniach. Owoce były mniej nagrzane, a liście dłużej utrzymywały aktywną fotosyntezę.

„Tam, gdzie była glinka kaolinowa stosowana, jest dużo lepiej. Białonakrapiany liść odbija światło, w czego efekcie jego temperatura jest dużo niższa, dużo lepiej asymiluje i dostarcza składniki do owoców. Temperatura owoców jest także obniżona w porównaniu z tymi w sadach nieopryskanych glinką” – podkreśla Arkadiusz Sławiński.

Warstwa glinki odbija część promieniowania słonecznego, ogranicza nagrzewanie liści i owoców. Dlatego warto ją ponownie zastosować przed kolejną falą upałów aby zmniejszyć ich skutki.

Zabiegi po upałach — najważniejsze zalecenia

Jeżeli sad lub plantacja ucierpiały podczas ekstremalnych temperatur, warto:

  • nie rezygnować z biostymulacji — podając antystresanty czy aminokwasy oraz dostarczając związków energetycznych z zewnątrz,
  • utrzymać aktywną fotosyntezę,
  • wykonać dokarmianie dolistne borem, cynkiem, magnezem i azotem, w celu dokarmienia inicjujących się na przyszły sezon pąków,
  • zadbać o odpowiednie nawodnienie roślin i je utrzymywać jeśli nie będzie deszczu,
  • przed kolejnymi upałami rozważyć zastosowanie glinki kaolinowej,
  • pamiętać, że obecne zabiegi wpływają przede wszystkim na potencjał plonowania w przyszłym roku.

Tegorocznych poparzonych owoców nie da się już uratować. Nadal można jednak zadbać o to, aby rośliny dobrze weszły w kolejny sezon. Dlatego właśnie zabiegi wykonywane po fali upałów mogą okazać się jedną z najważniejszych inwestycji w przyszłoroczny plon.

FAQ: Poparzone owoce to nie koniec problemów. Zabiegi stymulujące po upałach są konieczne

Jakie zabiegi stosować w sadach po wysokich temperaturach?

Po upałach zaleca się biostymulację, dokarmianie dolistne mikroelementami oraz utrzymanie odpowiedniej wilgotności gleby w celu regeneracji roślin.

Dlaczego nie warto rezygnować z pielęgnacji po uszkodzeniach spowodowanych słońcem?

Nawet uszkodzone rośliny potrzebują wsparcia dla regeneracji i aby przygotować się do kolejnego sezonu poprzez kontynuację fotosyntezy i tworzenie pąków kwiatowych.

Kiedy stosować glinkę kaolinową w sadach?

Glinkę kaolinową warto stosować przed kolejnymi upałami, aby odbijała promieniowanie słoneczne i zmniejszała ryzyko oparzeń roślin.

Czy biostymulacja po upałach jest konieczna?

Tak, biostymulacja wspomaga regenerację roślin i fotosyntezę, co jest kluczowe dla przyszłorocznych plonów.

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
Katarzyna Kupczak
Autor artykułu:

Katarzyna Kupczak – redaktor naczelna portalu Agrofakt.pl. Absolwentka Wydziału Ogrodniczego Akademii Rolniczej w Krakowie. Od 30 lat zawodowo związana z dziennikarstwem rolniczym i branżą wydawniczą. Pracowała w wydawnictwach Plantpress Sp. z o.o. oraz Agrosan Sp. z o.o., współtworząc redakcje wiodących czasopism rolniczych. Prowadziła liczne projekty edukacyjne i redakcyjne, współpracując z doradcami rolnymi, uczelniami i instytucjami branżowymi.Jej rekomendacje uprawowe są cenionym źródłem wiedzy dla doradców, kadry akademickiej i rolników. W swojej pracy kieruje się zasadą rzetelności, praktycznego podejścia i sprawdzonej wiedzy. Specjalizuje się w upowszechnianiu wiedzy o ochronie roślin, agrotechnice i zrównoważonym rolnictwie.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *