Dopłaty dla producentów świń. Nawet 1500 zł do lochy. Co na to hodowcy?

Dopłaty dla producentów świń mają objąć nowe formy wsparcia dla hodowców. Minister rolnictwa zapowiedział dopłaty w wysokości 500 zł do loszki, 1500 zł po pierwszym wyproszeniu oraz 1000 zł do każdej lochy. Celem programu jest odbudowa krajowego pogłowia świń. Na razie jednak nie podano terminu rozpoczęcia naboru.
Nowe wsparcie dla hodowców świń ma zachęcić do zwiększenia produkcji i poprawić opłacalność chowu. Sprawdzamy, jakie stawki zapowiedział minister i kiedy program może ruszyć.
Spis treści
Dopłaty dla producentów świń mają zachęcić do odbudowy stad
Dopłaty dla producentów świń to jedna z propozycji przedstawionych przez ministra rolnictwa. Resort chce wesprzeć hodowców, którzy zdecydują się rozwijać produkcję i zwiększać liczbę zwierząt w gospodarstwach.
Zgodnie z zapowiedziami pomoc ma obejmować kilka elementów. Hodowca miałby otrzymać 500 zł do zakupu loszki. Następnie po pierwszym wyproszeniu wsparcie ma wzrosnąć do 1500 zł. Czyli łącznie ma to być już 2000 zł. Dodatkowo przewidziano także 1000 zł do każdej lochy.
Resort podkreśla, że celem programu jest zwiększenie krajowej produkcji wieprzowiny i poprawa bezpieczeństwa żywnościowego.
Jak mają wyglądać nowe dopłaty?
Zapowiadane rozwiązania mają wspierać hodowców na różnych etapach rozwoju stada. Dzięki temu pomoc nie ograniczałaby się wyłącznie do jednorazowej płatności.
Według przedstawionych założeń program miałby obejmować:
- 500 zł do loszki,
- 1500 zł do loszki po pierwszym wyproszeniu,
- 1000 zł do lochy.
Na razie minister nie przedstawił projektu przepisów ani szczegółowych warunków przyznawania pomocy. Nie wiadomo również, kiedy ruszy nabór wniosków. Jedno jest jednak wiadome, mianowicie powyżej zapowiedziane wsparcie będzie skierowane do gospodarstw prowadzących produkcję w cyklu zamkniętym. Czyli na pomoc finansową nie mogą liczyć hodowcy opierający tucz na prosiętach sprowadzanych z zagranicy.
Minister traktuje rolników wybiórczo?
To co minister Krajewski zaproponował dla hodowców macior rolnicy uważają za dobre rozwiązanie. Natomiast dopłacenie tylko części do prosiąt uważają za próbę podziału hodowców w myśl zasad: „Dziel i rządź”.
Fot. Rolnicy komentują w mediach społecznościowych propozycję nowej dopłaty dla producentów świń. Część hodowców pozytywnie ocenia wsparcie dla gospodarstw prowadzących cykl zamknięty, inni zwracają uwagę na brak pomocy dla producentów opierających tucz na prosiętach z importu.
„Minister zadecydował, że część hodowców dostanie dopłaty, a część nie” — słyszymy na filmie opublikowanym 27 lipca w mediach społecznościowych Solidarności Rolników Piotrków.
Według hodowców, ci co mają polskie prosiaki dostaną dotacje, a hodowcy kupujący „duńczyki” czy inne, to już nie są Polakami?
„Więc kim jest ten rolnik, który hoduje duńskie prosiaki?” — kierują pytanie do ministra Krajewskiego polscy hodowcy świń.
Rolnicy czekają na konkrety
Zapowiedź nowych dopłat wywołała dyskusję wśród hodowców. Wielu producentów podkreśla, że sama deklaracja to dopiero pierwszy krok. Liczą przede wszystkim na szybkie przedstawienie przepisów i terminów wypłat.
W komentarzach pojawiają się także głosy ostrożności.
„Środki będą, ale nie w tym roku, może w przyszłym, może za dwa lata (…). To co Pan zaproponował, to są rozwiązania, które zaczną działać za kilka lat. Złożyliśmy Panu propozycje rozwiązań. Czy jest to analizowane?” — zadaje pytanie ministrowi rolnictwa Janusz Terka, nawiązując do propozycji złożonej w ministerstwie 13 lipca przez branżę.
Ta wypowiedź dobrze pokazuje nastroje części producentów.
„Frustracja jest i ona będzie narastała. Zniecierpliwienie hodowców jest coraz większe i to dotyczy wszystkich producentów świń, którzy działają na tym rynku. Nie licząc tych, którzy pracują dla korporacji” — kontynuuje Terka.
Wielu hodowców pamięta wcześniejsze zapowiedzi programów wsparcia i dlatego czeka na konkretne decyzje oraz zabezpieczenie środków w budżecie.
„Dobrze byłoby, żeby po takich spotkaniach, gdzie się dużo mówi, pojawiły się jakieś konkrety. Tu i teraz. Bo wielu z nas może nie dotrwać do jesieni, a co do piero, gdy mamy czekać na pomoc latami” — apelują rolnicy.
Co oznaczają zapowiedzi dla hodowców?
Jeżeli program zostanie uruchomiony, może poprawić opłacalność produkcji i zachęcić część gospodarstw do odbudowy stad. Jednocześnie wysokość wsparcia może ułatwić finansowanie zakupu materiału hodowlanego oraz utrzymania loch.
Z drugiej strony rolnicy zwracają uwagę, że o powodzeniu programu zdecydują nie tylko stawki. Równie ważne będą termin uruchomienia naboru, proste i równe zasady oraz szybka wypłata pieniędzy.
Dopłaty dla producentów świń. Hodowcy czekają na uruchomienie programu
Dopłaty dla producentów świń mogą stać się ważnym elementem wsparcia krajowej hodowli. Zapowiadane stawki sięgają nawet 1500 zł do lochy po pierwszym wyproszeniu. Na razie jednak rolnicy czekają na projekt przepisów, termin rozpoczęcia naboru oraz potwierdzenie finansowania programu. Dopiero wtedy będzie można ocenić, kiedy zapowiedzi przełożą się na realną pomoc dla gospodarstw.
FAQ: Dopłaty dla producentów świń. Nawet 1500 zł do lochy. Co na to hodowcy?
Jakie dopłaty przewidziano dla producentów świń?
Dopłaty mają wynosić 500 zł do loszki, 1500 zł po pierwszym wyproszeniu oraz 1000 zł do każdej lochy.
Kiedy planowane jest uruchomienie naboru na dopłaty dla hodowców świń?
Na razie nie podano terminu rozpoczęcia naboru.
Dlaczego wprowadzono nowe dopłaty dla producentów świń?
Celem programu jest odbudowa krajowego pogłowia świń i poprawa bezpieczeństwa żywnościowego.
Czy hodowcy importujący prosięta mogą liczyć na dopłaty?
Dopłaty są przeznaczone dla gospodarstw prowadzących produkcję w cyklu zamkniętym, więc hodowcy opierający tucz na prosiętach z importu nie są objęci wsparciem.










