Jak sektor zasili protesty sadowników i innych rolników?

Wszystko wskazuje na to, że trwające protesty sadowników i innych rolników, które rozpoczęły się 9 lutego 2024 r., zyskają na sile. Mianowicie od 8.tygodnia br. wsparcie osobowe deklarują inne sektory.
Protesty sadowników, które rozpoczęły się 9 lutego, nabiorą szerszego zasięgu. Kolejne branże dołączają do ogólnopolskiego strajku rolników, w tym sadowników. Kto i dlaczego będzie demonstrował?
Spis treści
W Dorohusku trwa m.in. protest sadowników
17 i 18 lutego blisko tysiąc rolników, w tym sadowników — głownie producentów owoców miękkich oraz pszczelarzy zebrało się przy granicy w Dorohusku. Wyrazili swoje niezadowolenie z niekontrolowanego importu towarów rolnych z Ukrainy, który szkodzi rodzimym producentom.
Emocje są nader silne wśród protestujących sadowników w Dorohusku. Sprzeciwiają się niekontrolowanemu i bezcłowemu napływowi towarów z Ukrainy oraz domagają się kontroli zawartości wagonów przeznaczonych do transportu. Dodatkowo zadeklarowali gotowość do walki przeciwko realizacji Europejskiego Zielonego Ładu w obecnej formie, która zakłada ograniczenie produkcji rolniczej, w tym sadowniczej w krajach Unii Europejskiej.
Podczas protestu na granicy oczekiwano na przybycie premiera oraz ministra rolnictwa. Jednak w ich zastępstwie wystąpił wicewojewoda lubelski, Andrzej Maj, jako przedstawiciel rządu. Zapewnił on wsparcie rządowe dla sadowników.
Pszczelarze domagają się rekompensaty za straty
Ze względu na trwającą wojnę, przedstawiciele branży rolnej wnioskują o przyznanie dopłat do wszystkich produktów, na których ponieśli straty z powodu konfliktu zbrojnego. Ponadto zwracają uwagę na potrzebę wsparcia, między innymi, producentów ziół i miodu — zauważa Gustaw Jędrejek, prezes LIR.
Wicewojewoda podkreślił również, że służby są w pełnej gotowości, aby kontrolować produkty wprowadzane do Polski z Ukrainy.
Protesty sadowników i innych rolników nasilą się na granicach z Ukrainą
Pomimo trwającej od 10 dni blokady przejść na granicy polsko-ukraińskiej, zaplanowano międzynarodową akcję w tych miejscach na jutro. Właśnie 20 lutego, zostaną wzmocnione międzynarodowym „kontyngentem”. Rolnicy, w tym sadownicy z Lubelszczyzny i Podkarpacia zapowiadają, że dołączą do nich zaproszeni farmerzy z kilku krajów Unii Europejskiej.
Protest sadowników 20 lutego odbędzie się wyłącznie na polskich drogach
Protesty sadowników w 8. tygodniu tego roku, będą się nasilać. Sadownicy nie uzyskali bowiem deklaracji ze strony resortu po przedstawieniu w poprzednim tygodniu swoich dwóch głównych postulatów:
- zamknięcia granicy dla towarów z Ukrainy,
- całkowitego wycofania założeń Europejskiego Zielonego Ładu.
Zatem wraz z innymi rolnikami zablokują 20 lutego br. drogi w prawie 140 miejscach w Polsce. Podkreślić należy, że siły rolników wzmocnią liczni myśliwi, którzy protestują przeciwko wyciąganiu konsekwencji za odstrzał przez nich dzików w ubiegłym roku. Poza tym wychodzą na drogi z całą pulą postulatów, mających na celu uszanowanie ich działalności. Ponadto w różnych częściach kraju można się spodziewać na drogach także pojazdów leśników walczących o polskie lasy.
Kiedy Marsz Gwiaździsty na Warszawę?
Pierwotnie rolnicy zakładali, że marsz na Warszawę odbędzie się właśnie 20 lutego. Jednak ze względu na organizację tak licznych lokalnych blokad dróg, sami uniemożliwiliby sobie dotarcie do stolicy. Dlatego też Marsz Gwiaździsty na Warszawę ma się odbyć 27 lutego br.
Gwiaździsty Marsz polegać będzie na tym, że do stolicy będą zmierzać kawalkady pojazdów rolnych i oflagowanych pojazdów osobowych ze wszystkich kierunków. Tym samym rolnicy, wśród nich także sadownicy i pszczelarze zablokują wszystkie drogi dojazdowe do Warszawy.
Źródło: Radio dla Ciebie, RMF FM, PAP
Czytaj również: Bezprzewodowe mechaniczne przerzedzanie kwiatów w sadach pestkowych









