Kisić ogórki można do świętego Bartłomieja. Najlepsze są ogórki kołobrzeskie

Kisić ogórki można do świętego Bartłomieja. W tradycji ludowej ogórki najsmaczniejsze są do świętego Bartłomieja, czyli do 24 sierpnia. Potem czuć je … obornikiem. Warto wykorzystać najbliższe dni, by ukisić jeszcze górki. W zimę będą jak znalazł!

Kiszone ogórki są nie tylko smaczne, ale i bardzo zdrowe, łącznie z zalewą. Sprawdza się ona znakomicie podczas przyjmowania antybiotyków. Aby kiszenie się udało, trzeba wybrać ogórki ze sprawdzonego źródła. Najpewniejsze są zawsze te z przydomowego warzywnika, ale nie zawsze jest taka możliwość.

Teraz są już w zasadzie ostatnie dni na zrobienie przetworów z ogórków. Dzień świętego Bartłomieja zbliża się szybkimi krokami. Do 24 sierpnia zostało zaledwie kilka dni. W tradycji ludowej tkwi przekonanie, że po tym dniu czuć je obornikiem.

Kisić ogórki można do świętego Bartłomieja. Jaśniejszą stroną do góry

Specjalistką od kiszenia ogórków jest Ewa Lisiecka z Makówca w województwie kujawsko – pomorskim. Zresztą nie tylko je kisi, ale też robi ogórki konserwowe i przeróżne sałatki. Często do marynat wykorzystuje własnoręcznie zrobiony ocet jabłkowy z jabłek z własnego sadu.

– Ogórki kiszę w słojach i zawsze układam je jaśniejszą stroną do góry – radzi Ewa Lisiecka. – Moja babcia zawsze przestrzegała, żeby ogórki obierać od jaśniejszej strony i tak samo układać je do kiszenia. Nie będą wówczas gorzkie. Do ogórków oprócz czosnku, kopru i chrzanu dodaję jeszcze liść winogrona.

Kiszenie ogórków. Najlepsza sól niejodowana

Do kiszenia najlepsza jest sól kamienna niejodowana. Można taką bez problemu dostać w sklepie i wykorzystywać do wszystkich przetworów. Na litr wody trzeba wsypać stołową łyżkę soli, ale taką raczej z czubkiem. Można wodę z solą zagotować i ogórki zalać dopiero, gdy wystygnie. Niektórzy wody nie gotują i też ogórki się im świetnie udają. W tym zakresie obowiązują po prostu dwie „szkoły”.

Kiszenie ogórków. O ogórku kołobrzeskim słów kilka

Ogórek kołobrzeski nie ma sobie równych, gdyż do jego kiszenia wykorzystuje się naturalną solankę ze źródełka na Wyspie Solnej w Kołobrzegu. W 2006 r. został wpisany na listę produktów tradycyjnych, a „karierę” zaczął robić w 2004 r. To niesamowita historia, bo mieszkańcy nie tylko Kołobrzegu, ale też okolicznych miejscowości wyłącznie na tej solance kiszą ogórki. W sezonie ogórkowym trudno nie spotkać kogoś przy źródełku, kto nalewa solankę do dużych butelek. Robią to także turyści, którzy tu wypoczywają.

Ogórek kiszony wpisany na listę produktów tradycyjnych pochodzi spod kołobrzeskiej gminy Gościno, a konkretnie z Gospodarstwa Zagon w Ząbrowie.

– Moja przygoda z ogórkiem kołobrzeskim zaczęła się w 2004 r. – mówi Elżbieta Kuczma z Gospodarstwa Zagon. – Wtedy zdecydowałam się wziąć udział w konkursie „Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów”. Moje ogórki zajęły pierwsze miejsce w kategorii warzywa, nasiona, przetwory. Za rok w tym samym konkursie otrzymaliśmy nagrodę „Perły”. Ponadto otrzymaliśmy dwa razy medal Targów Smaki Regionów w Poznaniu. Potem przyszły jeszcze Orły „Wprost”. Ogórki kisimy w słoikach i to naprawdę w dużych ilościach. Nigdy nie ukisiliśmy ich za dużo, trafiają nawet za granicę. Wiele osób nie wyobraża sobie wiejskiego stołu na weselu bez kołobrzeskiego ogórka kiszonego.

Ogórek kołobrzeski – tajemnica tkwi w solance

Sekret tego ogórka tkwi w solance z kołobrzeskiego źródła. Ma ona idealne proporcje do prawidłowego przebiegu procesu fermentacji. Wystarczy tylko zalać nią ogórki, odstawić w chłodne miejsce i cierpliwie zaczekać. Nie należy jej gotować, bo zawiera żywe kultury bakterii i szkoda, by uległy zniszczeniu.

– Ogórki muszą być bardzo dobrej jakości – kontynuuje Elżbieta Kuczma. – Te, które kisimy pochodzą z naszego gospodarstwa. Sami też uprawiamy chrzan, czosnek i koper. Zresztą na ogórki dobrze działa sąsiedztwo tych roślin. Do kiszenia dodaję wyłącznie baldachimy kopru, chrzan i czosnek. Wszelkie liście, typu czarnej porzeczki czy dębu są zbyteczne.

 Przy okazji pobytu w Kołobrzegu warto wybrać się do solnego źródełka i zaopatrzyć się przynajmniej w jedną butelkę tej solanki, by ukisić ogórka kołobrzeskiego w domowym zaciszu.

Kisić ogórki można do świętego Bartłomieja. Podsumowanie

 Kiszone ogórki są bardzo zdrowe i warto zrobić chociaż niewielki zapas na zimę. Nadchodzą ostatnie dni, kiedy można to jeszcze zrobić i warto wykorzystać ten czas. Wystarczą dobre ogórki, trochę dodatków i solankowa zalewa.

Czytaj, jeśli interesują Cię domowe przetwory: Domowe przetwory są niezastąpione! Sprawdzone przepisy

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.8 / 5. Liczba głosów 10

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *