Łączą doświadczenia wielu pokoleń. Kiedyś prowodyrki edukacyjnych i kulturalnych przedsięwzięć na wsi. Dziś strażniczki zanikających tradycji i obrzędów. Koła Gospodyń Wiejskich wciąż mają wiele do zrobienia.
Ich historia sięga jeszcze XIX w. Pierwsza organizacja kobieca – Towarzystwo Gospodyń – powstała w 1866 r. w Piasecznie na Pomorzu. Pod nazwą Koła Gospodyń Wiejskich funkcjonuje od 1918 r.
Zakres działalności od początku określały inicjatywy edukacyjne i kulturalne. Popularne były szkolenia, pokazy i kursy, m.in. pieczenia i gotowania, przetwórstwa mięsa i owoców, hodowli drobiu, warzywnictwa, higieny i racjonalnego odżywiania, kroju i szycia, czy haftu.
Podobnie jest i dzisiaj – na miarę potrzeb i w nowoczesnym wydaniu – panie aktywnie uczestniczą w życiu lokalnych społeczności wiejskich. Pracują na rzecz rozwijania różnych form przedsiębiorczości wśród kobiet, aktywnych form walki z bezrobociem, poszukiwania alternatywnych źródeł dochodu lub pozyskiwania dotacji w ramach programów pomocowych dla rolnictwa. W ostatnich latach znaczenia nabrała działalność kulturalna związana z kultywowaniem folkloru i sztuki ludowej. A to właśnie Koła Gospodyń Wiejskich są często jedynym źródłem i przekaźnikiem tradycji danego regionu. Pielęgnują pamięć o zapominanych ludowych obrzędach, pieśniach, gwarze i unikatowych strojach.
Doświadczenie w dziedzinie rolnictwa zdobywa w rodzinnym gospodarstwie szkółkarskim. Z zamiłowania i profesji dziennikarka radiowa i internetowa. Interesuje się tematyką społeczną, kulturalną i religijną. Nie stroni też od polityki. Absolwentka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.