Koronawirus a rolnictwo – panika na giełdach!

Download PDF

Świat walczy z koronawirusem COVID-19, rośnie liczba zakażonych. Pojawiły się przypadki tej choroby w Polsce. Koronawirus uderzy również w naszą gospodarkę. Jakie skutki będzie to miało dla rolnictwa?

Pojawienie się koronawirusa już odbiło się na cenach surowców rolnych, w tym pszenicy. Epidemia może mieć również negatywny wpływ na unijny rynek mleka.

Panika na rynkach

Narasta panika na rynkach finansowych. Ten tydzień rozpoczął się od 5-6 proc. przeceny głównych indeksów giełdowych. Jak podaje e-WGT, inwestorzy w popłochu uciekają z ryzykownych aktywów do których należą akcje i surowce. W konsekwencji tanieją dzisiaj też zboża i oleiste.

Skala spadków tych kontraktów jest jednak dużo mniejsza (za wyjątkiem marcowej seria na unijną pszenicę – jutro kończy obrót). Rekordzistą poniedziałkowych spadków jest jednak ropa. Surowiec tanieje dzisiaj o 20 proc., po 10 proc. przecenie w piątek. Ubiegłotygodniowy szczyt OPEC i Rosji zakończył się brakiem porozumienia w sprawie cięcia wydobycia. W odpowiedzi Arabia Saudyjska zdecydowała się podnieść produkcję i obniżyć ceny surowca, aby wyeliminować część konkurencji z rynku – czytamy na stronie e-WGT.

Koronawirus negatywnie wpływa na ceny

Rynek zbóż

Dalsze rozprzestrzenianie się koronawirusa i obawy z tym związane negatywnie wpływają na notowania pszenicy. Jak podaje Agro Navigator PKO BP indeks cen tego zboża, od 21 stycznia, gdy osiągnął maksimum dla sezonu 2019/20, do 27 lutego zmalał o 5,5 proc. Osiągnął tym samym najniższy poziom od pierwszej połowy grudnia ubiegłego roku. Natomiast na giełdzie MATIF notowania kontraktu majowego z tego roku zmalały o 6,2 proc.

Mięso

Jak informuje KZP-PTCH rozwój epidemii w Chinach może mieć niekorzystne reperkusje dla europejskiego rynku wieprzowiny. Chińskie władze walcząc z tą chorobą ograniczyły możliwości przemieszczania się ludzi oraz wprowadziły ograniczenia w transporcie. Utrudnia to wymianę handlową, a wiele kontenerów dostarczonych do Państwa Środka pozostaje nierozładowanych.

koronawirus

Koronawirus odbija się na cenach wielu produktów rolnych.

fot. Fotolia

Skomplikowaną sytuację sektora rolnego złagodziło wprowadzenie „zielonego korytarza” dla przewozu żywności oraz środków produkcji dla rolnictwa, a zwłaszcza produkcji zwierzęcej. Trudno sobie wyobrazić fermy bez regularnych dostaw paszy, czy komponentów do jej produkcji – podkreśla Aleksander Dargiewicz z KZP-PTCH.

Owoce i warzywa

Koronawirus może wpłynąć na większe zainteresowanie polskim sokiem jabłkowym. Zmieniła się struktura zagospodarowania jabłek w sezonie 2019/20. Widoczny jest mniejszy udział przetwórstwa i wzrost udziału eksportu. To odbija się dodatkowo na produkcji soków. Obserwowany spadek eksportu krajowych jabłek jest mniejszy niż  spadek produkcji.

Rynek mleka

Koronawirus zagraża unijnemu eksportowi produktów mleczarskich. Wszystko przez zakłócenia w łańcuchu dostaw w Państwie Środka.

Produkty mleczarskie stanowią najważniejszy pod względem wartości asortyment w sprzedaży do Chin wśród produktów rolno-spożywczych. Łącznie z mlekiem dla niemowląt udział Państwa Środka w unijnym (+Wlk. Brytania) eksporcie mleczarskim w 2019 wyniósł blisko 23,8 proc. – podaje Agro Navigator PKO BP.

W przypadku Polski – mniejszy udział na poziomie 4,5 proc. (15 proc. udziału w eksporcie poza UE). Jednak przewidywany spadek unijnego eksportu do Chin osłabi popyt na polskie produkty również na rynku wspólnotowym. W strukturze polskiego eksportu mleczarskiego do Chin dominowały: mleko płynne o zawartości tłuszczu 1-6 proc. (39 proc.), serwatka w proszku (24,4 proc.), mleko w proszku dla niemowląt (23,9 proc.) i odtłuszczone mleko w proszku (9,8 proc.).

Ceny produktów mleczarskich w dół

W odpowiedzi na epidemię koronawirusa notowania produktów mleczarskich spadły w lutym na giełdzie GDT. Zdaniem ekspertów obniżki niwelują efekt niższej podaży mleka w Nowej Zelandii. Indeks nowozelandzkiej giełdy w dwóch kolejnych lutowych sesjach obniżył się odpowiednio o 4,6 proc. i 2,9 proc. Spadek dotyczył w największym stopniu pełnego mleka w proszku (-6 proc. i -2,6 proc.). Chiny stanowią główny rynek zbytu produktów mleczarskich przede wszystkim dla Nowej Zelandii i Australii. Gorsza koniunktura w tych krajach może pośrednio oddziaływać na unijny sektor mleczarski.

Spadek popytu wynikający z zakłóceń w dostawach na rynek chiński, może niwelować w dużym stopniu efekt zmian po stronie podaży mleka w Oceanii. Ceny mleka w Nowej Zelandii dotychczas rosły pod wpływem spowolnienia produkcji w sezonie 2019/20 – w grudniu’19 były wyższe o 15 proc. r/r (za CLAL).  Z danych DCANZ wynika, że w styczniu br. produkcja mleka w Nowej Zelandii zmalała o 0,7 proc. r/r, podobnie jak łączne dostawy tego surowca od lipca’19 do stycznia’20 – czytamy w Agro Navigatorze PKO BP.

Źródło:  Agro Navigator PKO BP/ KZP-PTCH/ e-WGT

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.5 / 5. Liczba głosów 10

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o