Małopolska: przekropne żniwa

Takiej pogody rolnicy nie lubią i od wielu lat takiej pogody nie było. Są regiony w naszym kraju, gdzie rolnicy czekają na kilka godzin bezdeszczowej pogody, aby wyjechać w pole i zebrać plony. Jednym z tych regionów jest Małopolska.
– Powoli zaczynają się żniwa w naszym regionie – powiedziała nam Dorota Paczyńska, główny specjalista ds. zbóż Małopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Karniowicach. – Małopolska nie ma w tym roku szczęścia do pogody. Popołudniami przechodzą u nas deszcze i rolniczy czekają na kilka godzin bezdeszczowej pogody, by wyjechać w pole.
Dlatego zbiór zbóż nie jest bardzo zaawansowany.
Małopolska nie ma w tym roku szczęścia do pogody.
– Pierwsze, oczywiście, zostały ścięte rzepaki – dodaje Dorota Paczyńska. – Jeśli zboża są ścięte, to tylko tam, gdzie uprawy mają niewielki areał.
Szacunkowe plony pszenicy ozimej w Małopolsce wahają się od 4,5 do – nawet! – 7 t/ha.
– Dużo zależy od właściwego nawożenia i prawidłowej agrotechniki – przypomina pani ekspert. – Jak ktoś prawidłowo podał NPK to plon jest większy. Choć pamiętajmy, że pogoda nie zawsze sprzyjała właściwej agrotechnice, wtedy, gdy powinno się skracać zboża nie było w Małopolsce odpowiednich u temu temperatur. Tego efekt jest w tegorocznych plonach.









Super tytuł na ten rok!