Mechaniczne zwalczanie tarcznika niszczyciela w trakcie cięcia drzew

Coraz większa liczba sadowników i plantatorów ma już problem z tarcznikiem niszczycielem. Zbliża się okres, kiedy poprzez mechaniczne zwalczanie tarcznika niszczyciela możemy nieco ograniczyć jego populację. Sprawdźmy więc, w jaki sposób to robić?
Zwalczanie mechaniczne tarcznika niszczyciela może być kolejnym wyzwaniem w nadchodzącym okresie cięcia drzew owocowych.
Spis treści
Kto musi prowadzić mechaniczne zwalczanie tarcznika niszczyciela?
O ile jeszcze niedawno borykali się z tarcznikiem niszczycielem producenci z lubelskiego zagłębia jabłoniowego, obecnie szkodnik przekroczył

Między innymi mechaniczne zwalczanie tarcznika niszczyciela to zagadnienie, którym od lat zajmuje się dr hab. Katarzyna Golan, prof. UP w Lublinie
Wisłę i „wędruje” na zachód. Rozwija się i rozprzestrzenia w szybkim tempie. Sandomierskie sady to kolejny rejon, który ma wielki problem z tym szkodnikiem. Przy czym stwierdzają go coraz częściej także na Mazowszu. Co jeszcze bardzo ważne — zasiedla wiele roślin sadowniczych, w tym krzewy owocowe. Profesor Katarzyna Golan z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie informowała podczas grudniowego spotkania Forum Doradców Sadowniczych przy firmie Bayer o kolejnych roślinach żywicielskich tego szkodnika.
Mianowicie początkowo, gdy zajęła się tym szkodnikiem, opanowywał jabłonie. Po latach badań okazuje się, że jego roślinami żywicielskimi są m.in. także:
- grusza,
- czereśnia,
- porzeczka,
- malina.
Przy czym bywa, że gdy tarcznik pojawi się na młodych plantacjach, potrafi w jednym sezonie zniszczyć całą uprawę.
Jak wygląda tarcznik niszczyciel?
Tarcznika niszczyciela najłatwiej dostrzec na jabłkach w okresie zbiorów. Wówczas na skórce owoców widoczne są czerwone, okrągłe plamki z niewielkim jasnym centrum. Ten punkt w środku przebarwienia to tarczka samicy szkodnika. Gdy liczebność jego jest duża, plamy łączą się ze sobą w pokaźnych rozmiarów przebarwienie skórki. Mnóstwo tarczek samic znajduje się także w zagłębieniu pokielichowym (patrz zdjęcie główne).
Więcej na temat tarcznika niszczyciela i jego rozwoju, czytaj: Tarcznik niszczyciel i inne szkodniki w sadach
Gdzie szukać tarcznika niszczyciela?
O tym, czy mamy tarcznika niszczyciela w sadzie najłatwiej przekonać się właśnie w okresie zbioru jabłek czy gruszek. Obecność plamek i tarczek na ich skórce świadczy o tym, że sad został opanowany przez szkodnika. Warto więc na takie objawy uczulić pracowników zbierających owoce. Poinformowanie, że jakiekolwiek zmiany w wyglądzie skórki jabłka, dyskwalifikują go i „skazują” na przemysł, to za mało. W ten sposób można przeoczyć ogromne zagrożenie.
W ślad za stwierdzeniem szkodnika na owocu trzeba niezwłocznie dokładnie przeglądnąć gałęzie i pędy na drzewie w poszukiwaniu na korze niewielkich, nieco wypukłych tarczek.
Jeżeli natomiast takie objawy dostrzegliśmy dopiero teraz, podczas wyjmowania owoców z chłodni zwykłych, otrzymujemy sygnał o konieczności lustracji drzew na obecność szkodnika np. podczas zimowo-wiosennego cięcia drzew. Być może, że jeszcze zauważymy tarczki na owocach pozostawionych na drzewie.
Tarczki zimujących osobników mają grafitową barwę, co może utrudniać ich identyfikację na korze gałęzi i pni, ale jest dość łatwe na owocu. Formą zimującą mogą być samice lub larwy w drugim stadium rozwoju. Są one bardzo odporne nawet na spadki temperatury do -30°C. Nie ma więc co liczyć, że surowa zima „przerzedzi” populację tarcznika.
Czas na mechaniczne zwalczanie tarcznika niszczyciela — wycinanie i ścieranie
Trzeba mieć świadomość, że szkodnik ten może być bardzo łatwo zawleczony z zaniedbanych sąsiednich sadów. Dlatego właśnie od tej strony

Mechaniczne zwalczanie tarcznika niszczyciela polega na wycinaniu pędów pokrytych tarczkami lub ścieraniu tarczek z powierzchni kory
zaczyna się jego ekspansja. Zacznijmy więc lustrację od brzegu sadu graniczącego z zaniedbanym. Dostrzegłszy drzewa opanowane, podczas cięcia pędów w okresie bezlistnym drzew, przeprowadźmy też cięcie fitosanitarne polegające na usunięciu tych pokrytych tarczkami. Ale uwaga! Takich pędów nie można zostawiać w międzyrzędziu lub rozdrabniać celem rozrzucenia zrębek w sadzie. Trzeba takie pędy zutylizować daleko poza sadem. Może przeznaczyć do spalenia w piecach grzewczych? Jednak absolutnie nie zostawiać w sąsiedztwie drzew, gdyż wiosną osobniki szkodnika przemieszczą się na żywe rośliny.
W przypadku, gdy szkodnika zauważyliśmy na pędach o gładkiej korze, ale ważnych pod względem plonowania, wówczas można przetrzeć je np. szorstką rękawicą, którą zsuniemy lub częściowo oderwiemy tarczki przytwierdzone do powierzchni. Naruszenie ich ciągłości przyczyni się do wniknięcia pod nie wody, która zamarzając lub poprzez silne uwilgotnienie — zniszczy ciało szkodnika.
Jak mówiła prof. Golan, każda metoda mechanicznego niszczenia szkodnika, ogranicza jego populację i zmniejsza presję wiosną. Przy czym w okresie mysiego ucha konieczne są ukierunkowane zabiegi polegające na opryskiwaniu drzew przeciwko tarcznikowi niszczycielowi. To kolejny etap walki z tym szkodnikiem.










