Perspektywy na najbliższe miesiące w sadownictwie

fot. Pixabay

Wojna na Ukrainie spowodowała gwałtowne zawirowania na rynkach gospodarczych, również w sektorze rolnictwa i sadownictwa. Mocno zaniepokojeni są rolnicy i sadownicy z rejonu radomskiego, gdzie widmo braku rąk do pracy staje się bardzo realne.

Czy w Polsce zabraknie rąk do pracy?

Reklama

Brak rąk do pracy

Według rolników i sadowników z tamtego regionu jeśli od marca nie nadejdzie napływ Ukraińskiej siły roboczej oni sami nie będą w stanie poradzić sobie z uprawami.

Najgorsze nastroje panują w powiatach radomskim, białobrzeskim oraz przysuskim. Tam wkrótce zaczną się prace przy tunelach. Wszystko rusza już od marca.

Obecnie rolnicy naprawiają tunele, przygotowują się do wiosennych prac, wymieniają słupki, rozsadzają warzywa.

Według szacunków tylko w jednej gminie Potworów w jednym sezonie pracuje nawet kilkuset Ukraińców.

https://twitter.com/Piechocinski/status/1496939961139925010?s=20&t=W2yYTGIjZrdrpE8AfwCRYA

Oczywiście, trudno w tak ciężkich chwilach oczekiwać na specjalny przyjazd Ukraińców do pracy. Niemniej jednak brak pracowników z terenów naszych wschodnich sąsiadów to również jedna z dotkliwych konsekwencji, jakie mogą odczuć polskie rolnictwo i sadownictwo. Wojna na Ukrainie zbiera swoje żniwo w każdym aspekcie.

Wojna na Ukrainie a sytuacja w sadownictwie

Sytuacja w sadownictwie jawi się jako równie dramatyczna. Według naszych informacji przerażeni pracownicy z Ukrainy wyrażają gotowość do ucieczki z kraju i przyjazd do Polski, aby chronić siebie i swoje rodziny. Z drugiej jednak strony mamy ogrom mężczyzn, którzy proszą o możliwość urlopów i powrotu na Ukrainę w celu obrony i walki o swoje ojczyste ziemie.

Co z wymianą handlową?

Jeśli kogoś może dotknąć wymiana handlowa z Rosją jeśli chodzi o sektor owoców to co najwyżej nas. Póki co Rosjanie są samowystarczalni, to raz. Dwa, należy pamiętać iż sadownictwo mocno rozwija się w krajach takich jak Mołdawia, Kazachstan, Uzbekistan czy Kirgistan. Co prawda zarówno Kazachowie, jak i Mołdawianie potępili atak na Ukrainę, ale na razie nie słyszymy o specjalnych przerwach czy zmianach w zakresie swobodnego handlu. Ci pierwsi wciąż, mimo wszystko w oczach zachodu jawią się jako sojusznicy Rosji, ci drudzy zaś od lat są pod ich „butem”. Wojna na Ukrainie nic w tym zakresie oficjalnie nie zmienia.

Jednakże kluczowym dla utrzymania stabilności Rosyjskiej gospodarki, w tym także sadownictwa są oczywiście Chiny. Państwo Środka mogło próbować powtrzymać Putina od agresji na Ukrainę, jednak tego nie zrobili. To zostało potraktowane jako wsparcie dla inwazji.

Tuż po ataku na Ukrainę Rzeczniczka chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Hua Chunying ogłosiła, że Rosja jest krajem niepodległym który sam ma prawo do podejmowania decyzji w zakresie własnych interesów. Dodatkowo oskarżyła ona USA o podsycanie napięć.

Chiny są obecnie największym partnerem handlowym Rosji. Dwustronny handel osiągnął w roku 2021 absolutnie rekordowy poziom 147 mld dolarów. Trzeba jednak pamiętać, że współpraca ta zdecydowanie więcej korzyści Państwu Środka. Rosjanie są w ogromnej zależni od ruchów Chińczyków.

Tak było w roku 2014, kiedy po aneksji Krymu na Rosję nałożono kolejne sankcje gospodarcze. Wtedy też Chiny po wieloletnich negocjacjach zdecydowały się na podpisanie z Rosjanami kontraktu gazowego. Mogli wybrać kogokolwiek, wsparli Putina, wymuszając na nim niskie ceny dostaw. To pokazuje że Chińczycy współpracują z Rosją bardziej z pobudek politycznych, niż ekonomicznych, dążąc do realizacji własnych celów.

Póki co, sankcje nakładane przez Unie Europejską oraz wszystkie zapowiedzi nie wnoszą w praktyce nic.

Wojna na Ukrainie. Odcięcie od systemu SWIFT

Odłączenie Rosji od europejskiego systemu bankowego mogłoby oznaczać katastrofę dla ich gospodarki. W praktyce zablokowałoby to możliwość niemalże jakiegokolwiek handlu z zachodem. Przy pomocy systemu SWIFT codziennie realizuje się ok. 14 mln transakcji bankowych. Problem w tym, że aby doszło do nałożenia tak dużej sankcji konieczna jest zgoda wszystkich państw członkowskich. Swoje obawy co do jej wdrożenia wciąż wyrażają m.in. Niemcy oraz Włochy.

Perspektywy na najbliższe miesiące

Nie ulega wątpliwości, iż wojna na Ukrainie w znaczący sposób zmieni sytuację gospodarczą na rynkach w najbliższych miesiącach, a może nawet i na kolejne lata. Największymi problemami, jakie dotkną polskie sadownictwo i rolnictwo są oczywiście niedobory rąk do pracy oraz jeszcze większe straty na polu handlu owocami ze wschodem. Nasz rodzimy rynek i tak już będący w tragicznej sytuacji może załamać się jeszcze bardziej, o ile w ogóle przetrwa.

Niewątpliwie trudno jednak skupiać się na takich sprawach w momencie, gdy za naszą granicą giną tysiące niewinnych ludzi. Pozostaje nam tylko czekać i mieć nadzieję, że pokój nadejdzie szybko. Prezes Związku Sadowników RP Mirosław Maliszewski oficjalnie zadeklarował, iż zwróci się do premiera Morawieckiego o zmiany zasad wjazdu Ukraińców do Polski. Polscy sadownicy są gotowi nieść pomoc.

https://twitter.com/Piechocinski/status/1497293616598953989?s=20&t=W2yYTGIjZrdrpE8AfwCRYA

źródła: Twitter, money.pl,echodnia.eu

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
Autor artykułu:

Z wykształcenia muzykolog (specjalizacja - dziennikarstwo muzyczne), doświadczony copywriter, korektor i publicysta, pasjonat słowa pisanego we wszelkiej postaci. Poza działalnością publicystyczno-korektorską grywa na gitarze i perkusji oraz z sukcesami uprawia sporty pamięciowe.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *