Polska zbuduje suchy port na granicy z Ukrainą – sprawdź!

Media poinformowały o planach budowy suchego portu na granicy Polski z Ukrainą, który pomógłby w sprzedaży ukraińskich produktów rolnych. Informacje te zostały przekazane przez ministra Henryka Kowalczyka podczas wideo rozmowy z ministrem polityki rolnej i żywnościowej Ukrainy Mykołą Solskim. Czy Polska zbuduje suchy port na granicy z Ukrainą? Sprawdźmy!
Serwis prasowy resortu polityki rolnej Ukrainy poinformował, że doszło do spotkania wicepremiera Kowalczyka z ministrem polityki rolnej i żywnościowej Ukrainy Mykołą Solskim. Podczas spotkania rozmowy toczyły się wokół budowy suchego portu na granicy polsko-ukraińskiej.
Ponadto omówiono warunki wzajemnej certyfikacji produktów zwierzęcych na rynkach obu krajów, a także świadectw eksportowych, które miałyby przyśpieszyć m.in. procedury graniczne.
Przeczytaj również: Dopłaty za zalesianie – zmiany we wnioskach. Sprawdź!
Spis treści
Suchy port na granicy Polski z Ukrainą rozwiązanie na zamknięte porty
Przed rosyjską agresją na Ukrainę, 90 proc. produktów rolnych było eksportowanych przez porty w Odessie i Nikołajewie. Jednak Rosja w trakcie konfliktu zablokowała oba porty. Dlatego właśnie Ministerstwo Polityki Rolnej w Ukrainie planuje pięciokrotne zwiększenie eksportu produktów rolnych koleją. Do tego należy stworzyć specjalne miejsca, które są potrzebne do przeładunku.
Suchy port na granicy z Ukrainą ma być właśnie takim miejscem, gdzie będzie możliwy przeładunek, a także transport produktów rolnych z Ukrainy. Czym jednak dokładnie jest suchy port? Otóż, według Wikipedii, suchy port to obiekt bez dostępu do wody (w odróżnieniu od portu wodnego), połączony bezpośrednio z portem wodnym koleją, ewentualnie drogą. Taki port znajduje się niedaleko od portu wodnego. Towar dostarczany do portu suchego transportowany jest w głąb lądu. W przypadku Polski produkty rolne można transportować do terminali przeładunkowych w Szczecinie czy Gdańsku.
Międzynarodowe skutki konfliktu na Ukrainie
Rosja, a także Ukraina odpowiadają za prawie 30 proc. światowego eksportu pszenicy. Patrząc na światowy eksport nawozów, to Rosja jest ich największym eksporterem. Ze względu na konflikt zbrojny na Ukrainie w obu krajach zablokowany jest eksport znacznej części pszenicy, kukurydzy, a także jęczmienia.
Jak poinformowały już organizacje międzynarodowe, w Afryka Zachodnia już stoi w obliczu największego kryzysu żywnościowego od dekady, m.in. przez:
- narastające konflikty zbrojne,
- agresję Rosji na Ukrainę,
- suszę, jak i powodzie,
Czytaj również: Ceny pszenicy w 2022 roku będą najwyższe od 20 lat?
Źródło: PR24









