Polski Idared tanim sortem w mołdawskich sklepach

fot. Anita Łukawska

Polski Idared trafił do Mołdawii, dokąd importują go tamtejsze supermarkety chcące zwiększyć asortyment tanich jabłek. W drugiej połowie lutego polskie tanie jabłka zaczęły pojawiać się w kilku sieciach supermarketów w Kiszyniowie. Czyżbyśmy znaleźli sobie nowy rynek?

Polski Idared jest nadal jedną z dominujących odmian w krajowej strukturze upraw jabłoni. Odmiana ta od lat traci na znaczeniu, jednak ma ona kilka zalet, które powodują, że nadal trzyma się w uprawach. To przede wszystkim plenność, łatwość produkcji czy możliwość ich przechowywania przez dłuższy czas w zwykłej przechowalni bez pogorszenia ich jakości. Jabłka tej odmiany doskonale też znoszą długi transport.

Reklama

Skąd pochodzą jabłka w mołdawskich supermarketach

Na „importowe” pochodzenie jabłek wskazuje kilka poszlak. W takich przypadkach z cenników zazwyczaj znika informacja o kraju pochodzenia. Budzi to podejrzenia, zwłaszcza w sytuacji, gdy obok umieszczane są jabłka w skrzynkach, na których widnieje nazwa mołdawskich producentów. Z kolei jabłka importowane zazwyczaj nie są identyfikowane z konkretną odmianą, a na etykietach cenowych widnieje napis, np. „jabłka czerwone”. Jabłka takie są czasami mniej atrakcyjne z wyglądu i mniejsze niż jabłka oznaczone jako mołdawskie. Jednakże są one kalibrowane i kosztują o 1–2 lei/kg (0,22–0,44 zł/kg) taniej.

Dlaczego polski Idared trafia do Mołdawii?

polski Idared

Polski Idared jako tani owoc zastępuje w mołdawskich sklepach tego z rodzimej produkcji sprzedawanego do Rosji w wysokiej cenie

fot. Anita Łukawska

W ciągu ostatnich trzech lat ukraiński czy polski Idared trafiał do mołdawskich sieci supermarketów. Już wcześniej handlowcy sprowadzali te jabłka wiosną. A były to ilości rzędu 0,5–1,5 tys. ton miesięcznie na terenie całego kraju. Etykiety cenowe i pudełka zawierały informacje o kraju pochodzenia, a produkt był atrakcyjny wizualnie. Jabłka były wtedy sprzedawane po cenie często wyższej niż produkty lokalne. W 2022 r. sytuacja się odwróciła. W supermarketach mołdawskie jabłka często są ładniejsze i droższe niż owoce importowane.

Dlatego specjaliści ds. marketingu z mołdawskich stowarzyszeń producentów uważają, że tanie, ale stosunkowo wysokiej jakości jabłka najprawdopodobniej pochodzą z Polski. Ewentualnie drugim ich źródłem może być Ukraina. Ich zdaniem sprzedawcy detaliczni kupują małe partie importowanych jabłek, aby urozmaicić asortyment tanich owoców bez zmniejszania ich atrakcyjności.

Jedną z przyczyn, która powoduje, że polski Idared trafia do Mołdawii, jest różnica w cenach hurtowych pomiędzy krajami. Cena ta jest w Mołdawii wyższa średnio o około 0,50 zł/kg.

Jednocześnie mołdawski Idared trafia do Rosji, gdzie ceny tej odmiany są jeszcze wyższe. Fakt ten wynika z dużego zapotrzebowania na tanie jabłka na rosyjskim rynku. Powoduje to, że mołdawski Idared jest zastępowany w sprzedaży detalicznej tańszymi i stosunkowo wysokiej jakości jabłkami importowanymi.

źródło: east-fruit.com


Czytaj też: Cena Idareda rośnie

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *