„Potrzebna kroplówka!”. „To my mamy być donosicielami?” Rolnicy na spotkaniu z resortem nie gryźli się w język

Rolnicy na spotkaniu z resortem nie ukrywali rozczarowania odpowiedziami przedstawicieli Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Podczas ponad dwugodzinnej internetowej konferencji padły mocne słowa o kryzysie w hodowli, imporcie mięsa, braku kontroli rynku oraz obawach o przyszłość wielu gospodarstw. W szczytowym momencie w wydarzeniu uczestniczyło ok. 160 osób.
Ponad dwie godziny trwała otwarta internetowa konferencja rolnicza moderowana przez Janusza Terkę. Choć dyskusję zdominowały problemy producentów trzody chlewnej, głos zabierali także przedstawiciele innych branż. Rolnicy pytali o import, opłacalność produkcji i oczekiwali konkretnych decyzji ze strony MRiRW.
Spis treści
Rolnicy na spotkaniu z resortem: ponad dwie godziny trudnych pytań
Konferencja rozpoczęła się w piątek, 17 lipca, o godz. 20.00 i zakończyła po godz. 22.00. Moderował ją Janusz Terka, który czuwał nad przebiegiem dyskusji i udzielał głosu kolejnym uczestnikom.
Minister rolnictwa Stefan Krajewski był zapraszany na spotkanie od kilku dni. Liczyli na jego udział rolnicy z różnych organizacji, informując na swoich mediach społecznościowych. Organizatorzy mieli nadzieję, że wieczorny termin pozwoli ministrowi wziąć udział w rozmowie. Ostatecznie szef MRiRW nie pojawił się, a resort reprezentowali dyrektorzy departamentów, którzy odpowiadali na pytania uczestników.
Choć największą część rozmowy poświęcono producentom trzody chlewnej, konferencja miała otwarty charakter. Głos zabierali również rolnicy zajmujący się produkcją zbóż oraz przedstawiciele innych gałęzi rolnictwa. Podkreślali, że reprezentują także producentów owoców i warzyw.
„Potrzebna kroplówka”, a nie kolejne analizy
Najbardziej emocjonalne wystąpienia dotyczyły sytuacji gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną.
Jeden z uczestników podsumował oczekiwania wobec państwa krótkim, ale wymownym zdaniem. Nota bene odniósł się nawiązujac do wypowiedzi szefa resortu z 15 lipca.
„To nie jest ryba. To nie jest wędka. To jest kroplówka.”
W ocenie wypowiadającego się w ten sposób rolnika, dzisiaj gospodarstwa potrzebują natychmiastowego wsparcia, które pozwoli przetrwać ten niezwykle trudny okres. Rolnicy przekonywali również, że bez szybkich decyzji część producentów będzie zmuszona zakończyć działalność lub przejść na produkcję w systemach integracyjnych.
Podczas spotkania przypomniano także propozycje przekazane wcześniej do resortu, w tym dopłaty do sprzedanych tuczników i wsparcia do loch jako rozwiązanie pomostowe do czasu poprawy sytuacji rynkowej.
„To my mamy być donosicielami?”
Duże emocje wywołał również temat kontroli importu mięsa. Jeden z rolników ostro zareagował na propozycję Joanny Trybus, dyrektor Departamentu Rynków Rolnych i Energii.
„To my mamy co? Za donosicieli być jako rolnicy na zakłady?”
Wypowiedź była reakcją na propozycję dotyczącą zgłaszania nieprawidłowości związanych z obrotem mięsem. Uczestnicy konferencji podkreślali, że za kontrolę rynku odpowiadać mają państwowe służby, a nie producenci rolni.
W dyskusji wielokrotnie wracało również pytanie o monitorowanie importu wieprzowiny oraz gotowych produktów trafiających do Polski.
Rolnicy na spotkaniu z resortem — nie tylko trzoda chlewna
Choć problemy producentów świń zdominowały ponad dwugodzinną debatę, uczestnicy zwracali uwagę także na sytuację innych sektorów. Padły głosy, że kryzys w hodowli odbija się również na producentach zbóż, którzy mogą mieć coraz większe problemy ze sprzedażą ziarna.
Jeden z uczestników mówił:
„Hodowla niestety upada. Już ten rok jest taki dobijający.”
Rolnicy podkreślali również, że ograniczenie produkcji zwierzęcej oznacza mniejszy popyt na krajowe zboże. Ich zdaniem skutki obecnego kryzysu mogą więc objąć znacznie większą część polskiego rolnictwa.
Import, strategia i przyszłość gospodarstw
Podczas konferencji wielokrotnie wracały pytania o działania państwa wobec importu mięsa oraz o strategię odbudowy krajowego pogłowia trzody chlewnej.
Rolnicy wskazywali, że od miesięcy słyszą zapowiedzi analiz, natomiast oczekują konkretnych decyzji i harmonogramu działań.
Pytali również, dlaczego publiczna debata koncentruje się głównie na imporcie warchlaków, podczas gdy – ich zdaniem – znacznie mniej mówi się o napływie półtusz, elementów mięsa i gotowych produktów.
Pod koniec spotkania wybrzmiało jeszcze jedno ostrzeżenie:
„Czas ucieka, gospodarstwa będą się likwidować.”
Fundusz promocji również pod ostrzałem
Emocje wzbudziła także dyskusja o wydatkowaniu środków z Funduszu Promocji Mięsa Wieprzowego. Rolnicy przekonywali, że w obecnej sytuacji branża nie oczekuje kolejnych kampanii promocyjnych, lecz działań, które realnie pomogą utrzymać produkcję w gospodarstwach.
Podczas konferencji podkreślano, że trudno mówić o promowaniu krajowej wieprzowiny, gdy wielu hodowców zastanawia się nad dalszym prowadzeniem produkcji. W ocenie części uczestników priorytetem powinno być zatrzymanie spadku pogłowia świń oraz poprawa opłacalności hodowli. Dopiero później – jak argumentowali – można wrócić do szeroko zakrojonych działań promocyjnych.
Rolnicy na spotkaniu z resortem oczekują konkretnych decyzji
Rolnicy po spotkaniu z resortem zgodnie podkreślali, że największym problemem nie jest już brak diagnozy sytuacji, lecz brak szybkich rozstrzygnięć. W trakcie ponad dwugodzinnej konferencji mówili o pogarszającej się opłacalności produkcji, imporcie mięsa, przyszłości hodowli trzody chlewnej oraz konsekwencjach dla innych sektorów rolnictwa. Jednocześnie apelowali o działania, które pozwolą zatrzymać likwidację kolejnych gospodarstw, zamiast kolejnych analiz i zapowiedzi. Liczą też, że w kolejnym takim spotkaniu, które zamierzają wkrótce zorganizować weźmie udział minister. Gdyż podczas piątkowego spotkania przedstawiciele resortu notowali, ale niczego nie mogli obiecywać.
FAQ: „Potrzebna kroplówka!”. „To my mamy być donosicielami?” Rolnicy na spotkaniu z resortem nie gryźli się w język
Jakie były główne obawy rolników podczas konferencji z resortem rolnictwa?
Rolnicy obawiali się kryzysu w hodowli, braku kontroli rynku, a także skutków importu mięsa na opłacalność produkcji.
Dlaczego rolnicy krytykowali strategię kontroli importu mięsa?
Rolnicy krytykowali, że za kontrolę rynku odpowiadać powinny państwowe służby, a nie producenci rolni, co wzbudzało napięcia.
Czy minister rolnictwa uczestniczył w konferencji?
Minister rolnictwa nie pojawił się na konferencji, a resort reprezentowali dyrektorzy departamentów.
Dlaczego fundusz promocyjny mięsa wieprzowego był krytykowany na konferencji?
Rolnicy uważali, że branża potrzebuje działań wspierających produkcję, a nie kampanii promocyjnych.
Kiedy odbyła się internetowa konferencja rolnicza?
Konferencja odbyła się w piątek, 17 lipca, od godz. 20.00 do 22.00.









