Rolnik aktywny – definicja. Czyli dla kogo dopłaty? Sprawdź!

fot. Tomasz Kuźdub / agrofakt.pl

Co to znaczy, że rolnik jest aktywny? Jak powinna brzmieć definicja rolnika aktywnego, czyli osoby pobierającej dopłaty bezpośrednie? Nad zmianami w treści definicji pracowała ostatnio Dolnośląska Izba Rolnicza, która swoje uwagi i zastrzeżenia przekazała do ministra Henryka Kowalczyka.

Rolnik aktywny, czyli definicja określająca osoby otrzymujące dopłaty bezpośrednie powinna ulec zmianie. Tak uważa DIR, która zawnioskowała m.in. o wprowadzenie zapisu obligującego każdego rolnika, który składa wniosek o przyznanie płatności bezpośrednich za dany rok. Co dokładnie należy zmienić? Czy definicja rolnika aktywnego rzeczywiście jest trudna do określenia? Sprawdźmy!

Reklama

Rolnik aktywny – dopłaty tylko dla osób nie wydzierżawiających grunty rolne?

Zdaniem Dolnośląskiej Izby Rolniczej w definicji ,,rolnik aktywny” powinien znaleźć się zapis zobowiązujący każdego rolnika ubiegającego się o dopłaty bezpośrednie do złożenia oświadczenia o następującej treści:

Działki rolne zgłoszone we wniosku nie są wydzierżawiane lub użyczane innym rolnikom do prowadzenia działalności rolniczej w roku, na który składany jest wniosek.

Według DIR za rolnika aktywnego powinno uznawać się producenta rolnego, który zarówno nie wydzierżawia, jak i nie użycza gruntów rolnych. Powinien on być posiadaczem samoistnym gruntów rolnych na które składa wniosek.

Rolnik aktywny zawodowo jako posiadacz samoistny

Co więcej, zdaniem Dolnośląskiej Izby Rolniczej samo oświadczenie składane przez rolników w którym potwierdzają że są posiadaczami samoistnymi nie jest wystarczające.

To błędne rozumowanie wynika z przekonania, że posiadanie samoistne jest stanem, w którym posiadacz zarówno faktycznie włada rzeczą, jak i przejawia wolę posiadania jej jak właściciel.

Definicja rolnika aktywnego w Krajowym Planie Strategicznym – kategoryczny sprzeciw DIR

Według Dolnośląskiej Izby Rolniczej ,,rolnik aktywny” i jego definicja powinna być również inaczej sformułowana w dokumencie Krajowego Planu Strategicznego WPR. Izba rolnicza woj. dolnośląskiego uważa, że jej zapis nie określa rolników faktycznie gospodarujących. Zamiast tego chroni interesy osób posiadających grunty, które jednak nie prowadzą działalności rolniczej.

Zdaniem DIR pozostawienie definicji w tej formie spowoduje, że w dalszym ciągu według ewidencji będzie prawie 1,5 mln gospodarstw. Z czego, tylko około 30 proc. będzie faktycznie prowadzić działalność rolniczą.

Czytaj również: Ceny usług rolniczych w kwietniu 2022 poszły w górę? Sprawdź!

Źródło: DIR

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!
mgr inż. Ewelina Marciniak-Czerniatowicz
Autor artykułu:

Ukończyła Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu na kierunku rolnictwo o specjalności agronomia. Doświadczenie rolnicze zdobywała gospodarstwie rolnym położonym w Gminie Milicz i w Lehr- und Versuchsgut Köllitsch. Pracowała w ARiMR oraz Dolnośląskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego. W agrofakt.pl zajmuje się Ekonomiką i Zarządzaniem Gospodarstwem Rolnym oraz Aktualnościami Rolniczymi. Pasjonuje się projektowaniem i tworzeniem ogródków w szkle - www.facebook.com/ogrodkiwszkle/

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarze
  1. uire pisze:

    Popieram całkowicie opinie DIR,dość finansowania z pieniędzy przeznaczonych na rolnictwo tych,którzy tylko udają rolników i wyłudzają dopłaty,przecież to kpina z prawa i okradanie prawdziwych producentów,którzy z rolnictwa żyją,czyli ponoszą koszty i faktycznie w nim pracują,aby utrzymać siebie i swoje rodziny

  2. Gospodarstwo rolne Kowalczyk Krystian pisze:

    Popieram stanowisko DIR we Wrocławiu.

  3. Piotr pisze:

    Najlepiej komus wydIerzawic i brac doplaty bwzpossrednie, suszowe akcyze a teraz i do nawozow.