Czy jest szansa na poprawę sytuacji na rynku mleka?

Download PDF

Z informacji podanych przez GUS wynika, że skupy na koniec 2015 r. płaciły za mleko o 8,6% mniej niż jeszcze rok wcześniej. Szukamy wyjaśnienia, jak to możliwe, że w kraju, który jest 7 producentem przetworów mleczarskich i 4 mleka krowiego w UE, ceny są na tak niskim poziomie.

Rolnicy są już zmęczeni obecną sytuacją. Przypomnijmy, że produkcją mleka zajmuje się 134 tys. gospodarstw. Koszty na inwestycje poniesione przed kilku laty nie dość, że się nie zwracają, to jeszcze wielu musi znaleźć środki na spłatę zaciągniętych kredytów. Nie pomaga fakt, że nad częścią z nich nadal wisi widmo spłaty kar za przekroczenie kwot mlecznych.

W sezonie 20142015 limit produkcji przekroczyło 63,5 tys. rolników. Zobowiązani zostali do zapłaty 161 mln euro kary.

W sezonie 20142015 limit produkcji przekroczyło bowiem 63,5 tys. rolników. Zobowiązani zostali do zapłaty 161 mln euro kary. Nawet przy rozłożeniu na 3 raty są to dla wielu niewyobrażalne kwoty. Do tego dochodzą niskie ceny w skupach i jak dotąd niewystarczająca pomoc dla producentów.

W zapewnienia ekonomistów, że jeszcze w tym roku sytuacja ulegnie poprawie, nie wierzy Urszula Komasa, rolniczka ze Srebrnej Góry w pow. wągrowieckim.

– Nie sądzę, żeby coś się zmieniło i nie przypuszczam, aby wróciły ceny sprzed kilku lat. Dla opłacalności musiałabym otrzymywać co najmniej 1,5 zł za litr. Przy obecnych stawkach, biorąc pod uwagę koszty transportu, robocizny, paszy, prądu itd., wychodzimy praktycznie na zero. Jest zbyt wielu pośredników, przez których ceny windowane są w górę. Ser w mleczarni kosztuje między 9 a 12 zł za 1 kg, a na półce w sklepie między 17 a 20 zł. Pieniądze są przejadane przez pośredników – tłumaczy pani Urszula. – Kiedyś jeszcze woziliśmy, głównie śmietanę i mleko, na targ. Z tym bywało jednak różnie. Zdarzało się, że przywoziliśmy z powrotem dużą część mleka. Musieliśmy wytwarzać z niego sery, a wiadomo przecież, że produkcja z ciepłego, świeżego surowca, wygląda inaczej niż z zimnego, które już swoje odstało. Były też inne opłaty. Z czasem przestało się to nam kalkulować i zrezygnowaliśmy ze sprzedaży bezpośredniej. 

Nie sądzę, żeby coś się zmieniło i nie przypuszczam, aby wróciły ceny sprzed kilku lat. Dla opłacalności musiałabym otrzymywać co najmniej 1,5 zł za litr.

Urszula Komasa, rolniczka ze Srebrnej Góry 

Co na to ekonomia?

Kwadratura koła

Ekonomiści źródła kryzysu na rynku mleczarskim upatrują, podobnie jak w większości rynków surowców rolnych, w cykliczności, czyli przeplataniu się okresów wysokich i niskich cen. Ma to bezpośredni związek z cyklem produkcyjnym. Rolnik potrzebuje czasu, by zwiększyć produkcję, jeśli więc rośnie popyt na produkty mleczarskie, kiedy jest go na rynku za mało, automatycznie rosną ceny. Ich wzrost zachęca do dalszej produkcji. Jednocześnie wyższe ceny ograniczają popyt. W konsekwencji na rynku jest coraz więcej towaru, który się nie sprzedaje, a więc ceny spadają. Mimo to rolnicy początkowo niechętnie zmniejszają produkcję, gdyż wiąże się to z całkowitą lub częściową utratą zainwestowanych pieniędzy. Mówimy wówczas o środkowym okresie, kiedy produkcja powoli staje się nieopłacalna, co wymusza jej wstrzymanie i powoduje spadek podaży. Paradoksalnie, spadające ceny zachęcają ludzi do zakupów, co prowadzi do powtórzenia całego mechanizmu.

mleka

Obecnie znajdujemy się mniej więcej w 25 miesiącu cyklu zmiany cen i jeśli weźmiemy pod uwagę dotychczasowe doświadczenie, od kilku miesięcy ceny powinny rosnąć.

– Cykliczność jest źródłem obecnego kryzysu na światowym rynku mleka, który od początku 2004 r. znajduje się w fazie spadku cen. W latach 2012–2013 silny wzrost popytu w Chinach, w szczególności na proszki mleczne, wywindował światowe ceny mleka. To w średnim okresie doprowadziło do znaczącego wzrostu jego produkcji. W 2014 r. doszło do spadku popytu ze strony Chin, gdyż okazało się, iż w poprzednich latach był on przeszacowany i Państwo Środka ma zbyt duże zapasy. To obniżenie spowodowało sytuację, w której produkowano więcej niż można było sprzedać. W konsekwencji na przełomie 2013 i 2014 r. miał miejsce szczyt cyklu na rynku mleka, po którym nastąpił trwający do chwili obecnej spadek jego ceny – wyjaśnia Jakub Olipra, ekonomista w departamencie analiz makroekonomicznych w banku Credit Agricole.

Jak podkreśla ekonomista, dotychczas cykle te trwały nieco ponad 30 miesięcy. Obecnie znajdujemy się mniej więcej w 25 miesiącu i jeśli weźmiemy pod uwagę dotychczasowe doświadczenia, od kilku miesięcy ceny powinny rosnąć. Nie dzieje się tak, ponieważ 2 czynniki zakłóciły cały cykl. Po pierwsze rosyjskie embargo, a pamiętać należy, że Rosja do sierpnia 2014 r. była największym importerem mleka i produktów mlecznych na świecie. Po drugie, Unia Europejska zlikwidowała kwoty mleczne, które znacząco podbijały światową produkcję mleka.

Magia cyfr

Zgodnie z danymi CLAL w 2015 r. większość chińskiego importu produktów mlecznych zmniejszyła się o 8,1%.

– W warunkach niskiego prawdopodobieństwa silnego ożywienia popytu w Chinach uważamy, że trwały wzrost cen mleka i produktów mlecznych będzie uzasadniony jedynie w przypadku ograniczenia produkcji na poziomie globalnym – mówi Jakub Olipra.

spadek

Spadek dynamiki produkcji wśród największych eksporterów produktów mlecznych w istotny sposób ograniczany jest przez wysoką dynamikę produkcji w krajach unijnych.

Według szacunków banku największy spadek wśród światowych eksporterów produktów mlecznych miał miejsce w Nowej Zelandii – o 1,4% oraz Argentynie – 0,8%. Pierwsze sygnały zaczynają dochodzić również z Australii, bo choć w ubiegłym roku produkcja zwiększyła się o 3%, to w ostatnich miesiącach odnotowano jej spadek. Zmniejszyła się też dynamika produkcji w USA. W 2015 r. wyniosła ona 1,2%, czyli dokładnie o połowę mniej niż rok wcześniej. Jak tłumaczy ekonomista Credit Agricole, spadek dynamiki produkcji wśród największych eksporterów produktów mlecznych w istotny sposób ograniczany jest przez wysoką dynamikę produkcji w krajach unijnych. Zgodnie z ich szacunkami w 2015 r. wyniosła ona 2,2% wobec 4,8% w 2014 r.

– Na uwagę zasługuje wyraźny wzrost dynamiki produkcji mleka w IV kwartale 2015 r., która wyniosła 4,7%, czyli o aż 2,1% więcej niż w III kwartale. Biorąc pod uwagę wyraźny wzrost zapasów produktów mlecznych, a szczególnie odtłuszczonego mleka w proszku, już w I połowie tego roku oczekujemy zmniejszenia produkcji mleka w całej Unii. To samo zjawisko na poziomie globalnym będzie miało miejsce nie prędzej niż w II połowie tego roku. Reasumując, spodziewamy się, że wzrostu cen mleka można spodziewać się najprędzej w IV kwartale 2016 r. – tłumaczy Jakub Olipra.

Ekonomiści prognozują, że na koniec I kwartału 2016 r. cena skupu mleka w Polsce wyniesie 108 zł za hl, a w ostatnim już 117 zł/hl. Ryzyka upatrują jedynie ze strony spowolnienia gospodarczego w Chinach oraz wielkości produkcji w UE.

Nie jest tajemnicą, że trudna sytuacja na polskim rynku mleka i jego przetworów stanowi odzwierciedlenie sytuacji globalnej.

Paweł Wyrzykowski, ekspert rynków rolnych BGŻ BNP Paribas

Kryzys a sprawa polska

Między I a III kwartałem 2015 r. sytuacja ekonomiczno-finansowa przetwórców zatrudniających więcej niż 49 osób, pomimo wyraźnego, bo wynoszącego aż 13,1%, spadku przychodów, uległa poprawie w porównaniu z 2014 r. pod względem rentowności. Stało się tak, ponieważ znacznie spadły ceny skupu mleka. Ubiegły rok przyniósł też niewielki wzrost eksportu przy spadku jego wartości z uwagi na niższe ceny transakcyjne – wynika z danych banku PKO BP.

W latach 2014–2015 zarówno ceny skupu mleka, jak i przetworów mleczarskich zaczęły drastycznie spadać. W sierpniu ubiegłego roku obniżki w skupach sięgały 30% w porównaniu z rekordowymi notowaniami z grudnia 2013 r. Ostatni kwartał ubiegłego roku zamknął się na poziomie ok. 1,13 zł/l. Obniżki cen artykułów mleczarskich dotyczyły przede wszystkim produktów mających większe znaczenie w handlu międzynarodowym, więc między ostatnim miesiącem 2013 a grudniem 2015 r. mleko w proszku potaniało aż o 44%, ser edamski – o 36%, a masło – o 28%. Ceny przetworów płynnych spadły od 3 do 16%.

mleka

Na sytuację przetwórstwa pozytywnie oddziaływać będzie spodziewany niewielki wzrost eksportu artykułów mleczarskich.

– Nie jest tajemnicą, że trudna sytuacja na polskim rynku mleka i jego przetworów stanowi odzwierciedlenie sytuacji globalnej. Mówimy tu nie tylko o Chinach. Dostawy mleka u największych eksporterów w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosły o ok. 5%. W Unii, po zniesieniu kwot, wyniosły one 7%. Wreszcie rosyjskie embargo – mówi Paweł Wyrzykowski, ekspert rynków rolnych BGŻ BNP Paribas.

W Polsce, mimo niższych cen mleka uzyskiwanych przez producentów, w ostatnich 2 latach eksport zwiększył się o ponad 10% w porównaniu z 2013 r. Przełożyło się to na większą produkcję, a jej nadwyżki przeznaczane były głównie na sprzedaż do innych krajów. W 2014 r. sprzedaż produktów mleczarskich w ekwiwalencie mleka surowego zwiększyła się o 23%. W ubiegłym roku odnotowano dalszy wzrost eksportu, jednak już w niższych cenach, przez co wartość towarów była mniejsza.

W Polsce, mimo niższych cen mleka uzyskiwanych przez producentów, w ostatnich 2 latach eksport zwiększył się o ponad 10% w porównaniu z 2013 r.

– Należy pamiętać, że obok masła wzrost eksportu dotyczył tzw. mleka przerzutowego, które odsprzedawane jest innym mleczarniom do dalszego przerobu. Może to oznaczać, że w wyniku problemów ze zbytem, część mleczarni ograniczyła przetwórstwo – podkreśla ekspert BGŻ BNP Paribas.

Bank prognozuje, że może się to zmienić, gdy zredukowana zostanie nadprodukcja. Może się to stać, jeśli Chiny zwiększą import. Sytuację mogłoby też poprawić ograniczenie eksportu przez Nową Zelandię oraz mniejszy spodziewany wzrost produkcji w krajach wspólnoty unijnej.

Według ekonomistów Banku PKO BP poprawy można spodziewać się już w II kwartale 2016 r. W tym samym mniej więcej czasie powinny wzrosnąć ceny na światowych rynkach. Na sytuację przetwórstwa pozytywnie oddziaływać będzie spodziewany niewielki wzrost eksportu artykułów mleczarskich.

Z opinią ekonomistów polemizuje jednak Waldemar Broś, prezes KZSM Nie zgadzam się z poglądem, że produkujemy za dużo mleka. Jeśli produkcja miałaby spaść o połowę, wówczas cena w skupie powinna być 2 razy wyższa, a tak się nie stanowi, gdyż zakłady będą miały problem ze skupem. Poza tym rezygnacja na jakiś czas z produkcji mleka, a następnie próba powrotu zabrałaby zbyt wiele czasu. Pamiętajmy, że cykl dochodzeniowy krowy mlecznej wynosi od 2,5 do 3 lat – podkreśla.

Nie zgadzam się z poglądem, że produkujemy za dużo mleka.

Waldemar Broś, prezes KZSM

Szukając rozwiązań

Założenia ekonomistów są więc obiecujące. Jak jednak przekładają się one na przeciętnego rolnika, którego bardziej od analiz interesują rzeczywiste ceny skupu w Polsce?

Od września 2015 r. notowany był wzrost cen skupu w Polsce z uwagi na mniejsze zainteresowanie produktem i większe ceny przetworów na świecie. Według danych GUS w listopadzie 2015 r. za 100 l mleka krajowi producenci uzyskiwali średnio 113,2 zł, czyli o 0,9% więcej niż w październiku, jednak to o 9% mniej niż przed rokiem. Przekroczenia cen ubiegłorocznych można spodziewać dopiero w połowie 2016 r.

rynek mleka

Sytuacja na rynku mleka na świecie w 2015 r.

– Obecnie za mleko w naszym regionie otrzymujemy od 1,05 zł do 1,2 zł za litr mleka. To jest śmiesznie mało. Zadowolony byłem, kiedy otrzymywaliśmy 2,5 zł za litr – przekonuje Ryszard Baczyński ze Smuszewa w gm. Damasławek. – Trudno jest sprzedać mleko do marketów, gdyż mają swoje stawki oraz wysokie wymagania, jeśli chodzi o ilość. Dlatego mniejsi producenci nie mają szans. Podobnie jest ze stawkami w mleczarniach. Dlaczego mam być pokrzywdzony mniejszą wypłatą tylko dlatego, że sprzedaję mniej? Mleko jest jednym z podstawowych produktów, dlatego powinniśmy utrzymywać za nie godziwą stawkę. W obecnej sytuacji coraz więcej moich znajomych oraz sąsiadów rezygnuje z produkcji. Najciężej jest tym, którzy mają mniej niż 10 krów. Nawet mleczarnie nie kwapią się, aby przyjeżdżać do nich po odbiór mleka. Mnie ratuje, że oprócz krów mlecznych, mam także te mięsne – dodaje.

Na chwilę obecną rady specjalistów branży mlecznej mogą nie być, szczególnie dla najmniejszych producentów, pocieszające. Waldemar Broś, prezes KZSM, zaznacza, że choć trudno to sobie wyobrazić, warto choć spróbować ciąć niektóre koszty. Podkreśla, że nie jest to jednak rozwiązanie, gdyż pomoc rolnikom leży w gestii instytucji do tego stworzonych.

Trudno jest sprzedać mleko do marketów, gdyż mają swoje stawki oraz wysokie wymagania, jeśli chodzi o ilość. Dlatego mniejsi producenci nie mają szans.

Ryszard Baczyński ze Smuszewa, gm. Damasławek

Prof. Jadwiga Seremak-Bulge z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej mówi wprost: – Rolnicy muszą uzbroić się w cierpliwość. Ci, którzy zainwestowali w nowoczesne technologie, nie mają wyjścia, jak tylko czekać do II połowy 2016 r. na poprawę koniunktury. Mali producenci powinni się przestawić. Wyjście stanowi też rolnictwo ekologiczne. Tu należy spełnić jednak wiele warunków, więc sprawa nie jest taka prosta. 

rynek mleka

Sytuacja na rynku mleka w Polsce w latach 2013–2015.

Na uwagę zasługują propozycje, jakie KZSM wysłało do ministra Krzysztofa Jurgiela. Znajdują się tam konkretne propozycje działań, które mogą uchronić polskich rolników przed bankructwem:

  1. Dopłaty do eksportu i reaktywacja innych instrumentów siatki bezpieczeństwa wspólnej polityki rolnej UE dla utrzymania odpowiedniego poziomu cen na rynkach wewnętrznych Unii.
  2. Doprowadzenie do zrównania konkurencyjności producentów z Unii i Nowej Zelandii, czyli wprowadzenie ceł importowych oraz ograniczeń pozataryfowych.
  3. Rekompensaty dla producentów szczególnie dotkniętych embargiem.
  4. Uniemożliwienie windowania marż handlowych w sytuacji nadprodukcji na rynku.
  5. Zasada takich samych marż decydujących o ostatecznej cenie produktów o identycznych parametrach.
  6. Dostęp do półek w sieciach handlowych dla producentów regionalnych.
  7. Monitoring zapasów odtłuszczonych masła i serów w kraju przez agencje rządowe oraz ich importu poniżej cen wytworzenia, czyli łamania zasady uczciwej konkurencji.
  8. Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji pod względem wstawiania cen dumpingowych z kompetencji sądów do postępowania z urzędu przez UOKiK.
  9. Rozszerzenie istniejących oraz podjęcie nowych działań wspierających krajową konsumpcję mleka, w tym powrót do obecności w szkole każdego dnia programu „Mleko w szkole”– tu warto przypomnieć, że inna, zainicjowana w 2008 r. kampania społeczna „Stawiam na mleko” pomogła, według danych KZSM, podnieść spożycie mleka o 10 l na osobę, kiedy w UE wzrosło jedynie o 3.
  10. Zwiększenie limitu na inwestycje w przetwórstwie w ramach PROW z 3 do 10 mln zł.

Rolnicy muszą uzbroić się w cierpliwość. Ci, którzy zainwestowali w nowoczesne technologie, nie mają wyjścia, jak tylko czekać do II połowy 2016 r. na poprawę koniunktury.

Prof. Jadwiga Seremak-Bulge z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej

Będzie lepiej?

Obecnie jesteśmy na etapie, kiedy zarówno rząd, jak i instytucje zainteresowane poprawą sytuacji na rynku mleczarskim w Polsce kumulują działania w celu poprawy sytuacji rolników. Producentów, szczególnie tych mniejszych, stara się też pocieszyć Waldemar Broś: – Dziś ratunek upatruję w eksporcie i tu mam żal do Komisji Europejskiej. Jeżeli mamy nadwyżkę, to należy wspierać eksport. Powinien mieć szansę rozwoju. Inny problem leży generalnie w ubóstwie. Polaków nie stać na drogie zakupy. Należy dążyć do tego, by więcej osób mogło pakować do koszyków przetwory. Mamy w Polsce bardzo niskie spożycie mleka na osobę, a przecież jesteśmy potentatem produkcji. Nie potrafimy się promować bądź też robimy to za słabo. Trzeba to zmienić. Nie zgadzam się też z poglądem, że mali producenci nie mają racji bytu na rynku. Chcę przypomnieć, że lokalne spółdzielnie mleczarskie są często jedynym pracodawcą w okolicy. Działają na rzecz lokalnych społeczności i to w nich dostrzegam szansę. Należy przede wszystkim uregulować kwestie handlowe. Więksi operatorzy handlowi dyktują zbyt niskie ceny przetworów w porównaniu z tym, co znajdujemy u nich na półkach. Wówczas mamy szansę…

Aktualne informacje o sytuacji na rynku mleka znajdziesz w artykule: Produkcja mleka na świecie – dobra koniunktura

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o