Walka z inflacją — wspierajmy konsumpcję krajowych owoców!

fot. Anita Łukawska

Inflacja daje się we znaki nie tylko w Polsce. Z jej powodu cierpią też mieszkańcy innych krajów. Przykładem są Włochy, gdzie ceny rosną, a konsumpcja spada. Sięgajmy więc po rodzimą produkcję od lokalnych wytwórców, w ten sposób walka z inflacją może być dość skuteczna.

Szalejąca inflacja sprawia, że podaż owoców czy warzyw jest duża, tymczasem popyt — znacznie maleje. Rozwiązać ten problem możemy lokalnie — wówczas walka z inflacją dorówna tej w innych krajach Europy.

Reklama

Jak wygląda walka z inflacją po włosku?

W Coop Italia spadochron jest już otwarty od kilku miesięcy. Prowadzi się działania mające na celu uspokojenie wzrostu cen detalicznych i spowolnienie spadku konsumpcji, ponieważ — jak mówi dyrektor zarządzający Maura Latini — na każdy punkt inflacji przypada o pół punktu mniej sprzedanych towarów. „W przypadku owoców i warzyw, gdybyśmy przenieśli wszystkie podwyżki na ceny końcowe, odnotowalibyśmy spadek o 5%, ponieważ według danych Ismea inflacja sięga 11%”.

Ceny i konsumpcja, ceny i dyskontowanie, ceny i przyszłość: inflacja ma charakter strukturalny, a nie przejściowy — powtarza Latini.

Klienci są „pod ochroną”, ale jak długo jeszcze firmy będą w stanie utrzymać ten stan?

Działania firmy już od grudnia ubiegłego roku wnoszą konkretny wkład w pomoc rodzinom, które już znalazły się w trudnej sytuacji. Już pandemia przysporzyła problemów słabszym grupom społecznym, a potem przyszła wojna i pogorszyła się sytuacja we wszystkich krajach naszego kontynentu. Ceny rynkowe rosły, ale walka z inflacją w wydaniu Coop Italia utrzymywała je pod kontrolą, dostarczając koszyk produktów, głównie marki Coop, po cenach przedinflacyjnych. Jednakże ta już w rzeczywistości dotarła na etapie zakupów, jakich dokonywała firma.

Zrobiliśmy to, ponieważ wzrost cen zawsze przekłada się na spadek konsumpcji. Do tej pory płacimy sporo przy zakupie, ale tylko niewielki procent tej kwoty przekłada się na ceny. Jednak nie może to trwać długo, dlatego mamy nadzieję, że instytucje zwrócą szczególną uwagę na rodziny. Rząd musi wspierać siłę nabywczą, w przeciwnym razie nastąpi znaczny spadek sprzedaży, a co za tym idzie — produkcji. Skutkiem tego będzie efekt domina w całym łańcuchu dostaw — mówi Maura Latini.

Dlatego należy wspierać konsumpcję, ale na poziomie krajowym, a nie pozostawiać ją poszczególnym markom.

Walka z inflacją a ceny owoców i warzyw

Biorąc pod uwagę na przykład owoce i warzywa, już na początku roku nastąpił znaczny wzrost ich cen, w porównaniu z minionymi sezonami. Odczuliśmy to szczególnie jeśli chodzi o towar spod osłon. Wpływ na to miały rosnące koszty energii i inne czynniki produkcji. Wzrost cen przełożył się niestety

agrest - owoce

Walka z inflacją to m.in. wspieranie rodzimej produkcji owoców

na utratę dość dużych ilości towaru. Gdyby rząd włoski określił kategorie produktów ważnych dla codziennych zakupów, podejmując decyzje wspierające, takie jak obniżenie podatku VAT lub inne inicjatywy, Włosi przyjęliby to z zadowoleniem, ponieważ jest to konieczność.

Nowa strategia działania firmy — ulepszone własne marki

Walka z inflacją zmusiła firmę Coop Italia do wdrożenia nowej strategii, która pozwoli uwydatnić specyficzne i unikatowe treści Coop: szacunek dla środowiska, gwarancję etyki, bezpieczeństwo żywności. To działanie również wpłynie na produkty świeże. Skieruje się ku wyborowi produktów i dostawców z włoskich regionów. Dzięki temu będzie ona mogła zaoferować to, co Włochy mogą wyprodukować najlepszego pod względem jakości. Jednocześnie z zachowaniem odpowiedniego stosunku jakości do ceny, ponieważ w obecnych czasach jest to coraz bardziej potrzebne.

Reasumując, wspieranie rodzimej produkcji jest bardzo dobrą praktyką. Także w przypadku krajowych owoców, po które konsumenci coraz chętniej sięgają kierowani lokalnym patriotyzmem, ale także ich świeżością. Jednakże obraz krajowego sadownictwa psują fałszerze żywności, którzy nierzadko sprzedają importowane owoce klasy drugiej lub wręcz odrzuty jako owoce krajowe. Klient, który kupi takie owoce, zrazi się i będzie ich unikał w przyszłości. A decyzje te ułatwi mu inflacja, ponieważ rosnące ceny drenują portfel, w związku z czym łatwiej będzie zrezygnować z owoców złej jakości.

źródło: italiafruit.net

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
Autor artykułu:

Absolwent Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Łódzkiego. Pracownik naukowy Instytutu Ogrodnictwa-PIB, zajmuje się m.in. badaniami systemów korzeniowych roślin sadowniczych. Od lat współpracuje z praktyką nad wykorzystaniem mikroorganizmów w produkcji roślinnej. Autor wielu publikacji naukowych z zakresu sadownictwa. Upowszechnia wiedzę dotyczącą zrównoważonego rolnictwa, metod produkcji sadowniczej z wykorzystaniem środków pochodzenia naturalnego, zastosowań mikroorganizmów w ogrodnictwie.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *