Agroport – okno na świat

Jeszcze w tym roku, w jednym z polskich portów, ma ruszyć budowa specjalnego terminalu służącego eksportowi towarów rolno-spożywczych. W agroport – inwestycję, która ma być gotowa za 2-3 lata, będą zaangażowane państwowe firmy. Mówi się o Krajowej Spółce Cukrowej lub Elewarze.  Nie mamy innego wyjścia stajemy się coraz bardziej uzależnieni od sprzedaży żywności i terminal musi powstać – mówią urzędnicy.

Dziesięć lat to jest niewiele dla rynków. Dlatego musimy intensywnie wzmacniać naszą konkurencyjność

Waldemar Sochaczewski zastępca dyrektora Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa

Co roku sprzedajemy za granicę żywność wartą 24 mld euro. Niektóre sektory rolnicze wręcz wyspecjalizowały się w takiej produkcji. W efekcie przekroczyły granicę uzależnienia się od eksportu i występują w nich tzw. strukturalne nadwyżki. Najlepszym tego przykładem jest rynek wołowiny, który ponad 80% produkcji kieruje za granicę. Rynek drobiu to ponad 50% produkcji na eksport.

Zdaniem ekspertów również w przypadku rynku cukru, w którym właśnie zniesiono system kwotowania, a mamy duże możliwości produkcyjne, eksport będzie stanowił połowę produkcji. – A to oznacza, że cenowo, przy tak dużym eksporcie, jesteśmy od niego uzależnieni. Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby z jakichś powodów eksport miał się nie dokonać i ogromne nadwyżki miałyby być ulokowane w kraju – mówi Waldemar Sochaczewski zastępca dyrektora Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

Wojna z czasem

Zdaniem ekspertów KOWR jest jeszcze jeden powód, dla którego należy pobudzać eksport. To rosnąca konkurencja międzynarodowa. Na świecie postępuje liberalizacja handlu. I czy to nam się podoba czy nie, Unia Europejska podpisuje kolejne umowy o wolnym handlu. W takiej rzeczywistości ekonomicznej inwestycja w Agroport może znacząco ułatwić nam handel.

Musimy wygrać wojnę z czasem. Główne umowy liberalizujące handel na świecie mają średnio przyjęte dziesięcioletnie okresy przejściowe dla obniżania stawek celnych i dla liberalizowania barier administracyjnych. Dziesięć lat to jest niewiele dla rynków. Dlatego musimy intensywnie wzmacniać naszą konkurencyjność. A polska żywność ma naprawdę duże szanse, żeby ulokować się na głównych rynkach eksportowych świata – dodaje Waldemar Sochaczewski.

Na dziś projektem, który został wstępnie wpisany do dokumentów strategicznych, jest budowa w jednym z polskich portów morskich terminalu, który będzie służyć eksportowi cukru, zboża i ewentualnie innych artykułów rolnych

Witold Strobel dyrektor generalny Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa

Agroport – początek jeszcze w tym roku?

Stąd pomysł na Agroport, czyli poprawę możliwości eksportowych poprzez stworzenie nad Bałtykiem terminalu eksportowego dla polskich producentów żywności. Wszystko ma się wpisywać w  Strategię zrównoważonego rozwoju wsi, rolnictwa i rybactwa na lata 2012-2020. Jest ona rozwinięciem „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020” przygotowanej przez wicepremiera Morawieckiego.

Zbigniew Babalski

Wiceminister rolnictwa Zbigniew Babalski. Według jego słów Agroport powstanie w ciągu kilku najbliższych lat (Źródło: MRiRW).

Na dziś projektem, który został wstępnie wpisany do dokumentów strategicznych, jest budowa w jednym z polskich portów morskich terminalu, który będzie służyć eksportowi cukru, zboża i ewentualnie innych artykułów rolnych. Na razie są to prace koncepcyjne, ale myślę, że tego rodzaju okno na świat jest potrzebne, szczególnie w sytuacji, gdy mamy embargo na sprzedaż polskich produktów rolnych do Rosji – mówi Witold Strobel dyrektor generalny Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

Jeszcze dalej w zapowiedziach dotyczących agroportu idzie ministerstwo rolnictwa, które zapowiada szybkie rozpoczęcie budowy. – Decyzja jest już podjęta. To jest kwestia ruszenia z inwestycją jeszcze w tym roku. Jeżeli nie będzie przeszkód natury, technicznej, to jest kwestia dwóch, maksymalnie docelowo trzech lat – zapewnia wiceminister rolnictwa Zbigniew Babalski.

agroport konferencja

Konferencja, w czasie której powołano Witolda Strobla (pierwszy z prawej) na szefa KOWR (1.09.2017; źródło: MRiRW).

Naciski producentów zbóż

Na budowę terminalu służącego eksportowi szczególnie zabiegają producenci zbóż. Ich zdaniem przy gwałtownie rosnącym eksporcie polskiego ziarna taka inwestycja staje się wręcz priorytetem. –Polska stała się znaczącym eksporterem ziarna, by zwiększyć jego wywóz, potrzebujemy portu zbożowego – mówi krótko Rafał Mładanowicz prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż.

Potwierdzają to rządowe statystyki. Jeszcze 8 lat temu eksport ziarna wynosił 2,5-3,5 mln ton. Dzisiaj w ekwiwalencie ziarna przekraczamy 7 mln ton, a w samym ziarnie jest to ponad 6,5 mln ton. – Wysokość eksportu, np. polskich zbóż, w tym głównie pszenicy, po prostu zobowiązuje – komentuje dyrektor Sochaczewski z KOWR.

Obecnie zboża wysyłane są przez dwa wielkie porty: Szczecin (Elewator „Ewa”) i Gdynię. Teraz potrzebny jest trzeci duży port, który wspomógłby w eksporcie nadwyżki zbóż.

 

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!
Witold Katner
Autor artykułu:

W latach 1999–2012 reporter i wydawca programów o tematyce rolniczej w Programie Pierwszym Telewizji Polskiej. Następnie szef Redakcji Informacji i Publicystki w Telewizji Rolniczej: TVR. Od 2015 r. rzecznik prasowy w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Obecnie pracuje jako rzecznik prasowy w Krajowej Izbie Lekarsko-Weterynaryjnej.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *