Ceny owoców – jedne z najniższych w dziesięcioleciu!

Ceny owoców utrzymują się na bardzo niskim poziomie. Jabłka są o około 60 proc. tańsze niż w ubiegłym roku, śliwki o 70 proc. To jedne z najniższych cen w ostatnim dziesięcioleciu – informują eksperci. Skąd te obniżki?

O tym, że ceny owoców poszybowały w dół,  producenci alarmują od początku sezonu. Kilogram jabłek deserowych w skupie oferowany był we wrześniu średnio za około 80 gr, a niektóre punkty skupu płaciły jeszcze mniej, bo nawet 50 gr/kg. Najbardziej spadła jednak cena jabłek przemysłowych z 87 gr/kg w ubiegłym roku do około… 13-18 gr/kg obecnie!

Ceny owoców utrzymują się obecnie na bardzo niskim poziomie. Zarówno w porównaniu do poprzedniego sezonu (kiedy to ceny były wysokie) jak również, gdy spojrzymy na nie z dłuższej perspektywy. To jedne z najniższych cen w ostatnim dziesięcioleciu, zwłaszcza jeśli chodzi o śliwki, wiśnie, agrest i aronie – informuje Bożena Nosecka, ekspert rynku owoców i warzyw Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Klęska urodzaju?

ceny owoców

Zbyt owoców po opłacalnych cenach oraz brak pracowników do zbioru to główne problemy, z jakimi borykają się w tym sezonie producenci owoców.

Niskie ceny owoców to efekt klęski urodzaju. Z prognoz GUS wynika, że zbiory owoców z drzew i krzewów mają być rekordowe. Szacuje się je na blisko 4,4 mln t, z czego produkcja jabłek osiągnąć ma około 3,9 mln ton. To poziom o prawie 60 proc. wyższy od tego z poprzedniego sezonu.

W Polsce mamy trudną sytuację, która wynika z nadprodukcji owoców. Ich spożycie w kraju nie rośnie, przetwórstwo je oczywiście kupuje, ale ma pewne ograniczenia. Brakuje nowych rynków zbytu, ale trzeba pamiętać, że wejście na taki nowy rynek to ogromne pieniądze i wiele lat pracy – mówi Bożena Nosecka.

Zdaniem ekspertów zwiększenie możliwości eksportu jabłek jest obecnie ograniczone. Powód? Słabe dostosowanie oferty do wymagań konsumentów, a także brak do końca wypracowanego modelu sprzedaży.

Wysokie ceny owoców w UE

Za niskie ceny owoców na krajowym rynku odpowiada nadprodukcja, ale nie tylko.

Dużo zakładów, które kupowały owoce po wysokich cenach w ubiegłym roku chce teraz ustabilizować swoją pozycję finansową i proponuje wyższe ceny. Sytuacja międzynarodowa nie sprzyja wysokim cenom (z wyjątkiem Chin). Po ubiegłorocznym nieurodzaju, mamy w Europie rok potężnych zbiorów. Z nadprodukcją owoców mamy do czynienia nie tylko w Polsce, ale również w Europie, Stanach Zjednoczonych, Ameryce Południowej – tłumaczy Bożena Nosecka.

Energia elektryczna w gospodarstwie rolnym

Co skłoniłoby rolników do inwestycji w odnawialne źródła energii?

9 maja 2019