Sprzedaż jabłek: drastycznie niskie ceny

Choć sadownicy już szacują, jak będą wyglądały tegoroczne zbiory, nadal trwa sprzedaż jabłek z poprzedniego sezonu. Wielu sadowników czekało ze sprzedażą, licząc na wzrost cen. Niestety, przeliczyli się i sprzedają jabłka po cenach dużo niższych niż zadowalające.
– Ubiegły sezon można zaliczyć do nieudanych, choć zbiory wcale nie było niskie – mówi Jerzy Dutczak, sadownik z woj. warmińsko-mazurskiego. – Ceny jabłek są wyjątkowo niskie. Sam czekałem ze sprzedażą, bo miałem nadzieję, że w biegiem czasu coś się ruszy. Ceny nie wzrosły, a dodatkowo straciłem, bo wiele owoców źle się przechowało w chłodniach i musiałem sporą część ubiegłorocznych zbiorów sprzedać do przetwórstwa, co dodatkowo osłabiło mój zysk.
Jak oceniają sadownicy, tegoroczne zbiory zapowiadają się całkiem dobrze, o czym można się przekonać, obserwując zawiązki owoców w sadach. Niestety, jak pokazuje doświadczenie, dobre zbiory to nie wszystko – trzeba je też sprzedać za dobrą cenę. A z tym jest problem, gdyż konieczne jest poszukiwanie nowych rynków zbytu dla polskich owoców. Związane jest z tym również zwiększenie jakości produkcji. Bo o ilość nie trzeba się martwić – przetwórnie są w stanie przyjąć praktycznie każdą ilość jabłek, lecz oferują za nie dosyć niskie ceny. Dobrej jakości jabłka są sprzedawane głównie na eksport. W ostatnim czasie widoczne jest zainteresowanie polskimi owocami ze strony rynku chińskiego. Jego otwarcie się na polskie jabłka byłoby szansa dla polskich producentów na uzyskanie dobrej ceny i opłacalność produkcji.
Sprzedaż jabłek z ubiegłego sezonu potrwa jeszcze co najmniej kilka tygodni. Niestety, raczej nie ma szans na uzyskanie za nie korzystnych cen. Jeżeli pojawią się nowe rynki zbytu, a wraz z nimi bardziej korzystne ceny, producenci jabłek odczują zmianę na lepsze najwcześniej w kolejnym sezonie sprzedażowym.









