Ciężki okres dla hodowców tuczników trwa

Download PDF

Ponure nastroje panują wśród hodowców tuczników. Ceny żywca, które prawie od 2 lat utrzymują się na niskim poziomie, 2 miesiące temu drastycznie spadły.

Z opinii hodowców wynika, że tak niskich cen praktycznie nikt nie pamięta. – Według tego, co widać, to jest tragedia. Jeżeli 3,5 zł kosztuje 1 kg świni, a ja kupuję prosiaka za 150 zł, to jaki ja mam z tego zysk? – pyta Gabriel Maciejek, rolnik z Biedrzychowic (woj. opolskie). Paweł Szyra, doradca Związku Doradztwa Rolniczego w Białej (woj. opolskie), dodaje: – Ok. 30 do 70 zł dopłacają rolnicy w tej chwili do tucznika i to tylko dlatego, że nasze ceny są troszkę wyższe od rynkowych. Na wolnym rynku te ceny są jeszcze niższe, sięgają już 2,90–3 zł.

Sytuacja nie jest prosta, ponieważ obecnie rolnicy muszą sporo dopłacać do własnych hodowli.

Jak mogę do tucznika dołożyć ponad 100 zł? To jest niemożliwością. Na wszystko jest dotacja: na jabłka, do mleka, a do tucznika nie ma nic – skarży się Józef Dambon, hodowca z Trawników (woj. opolskie).

Rolnicy działający w grupie, tak jak w Biedrzychowicach, uzyskują ceny o 30 gr wyższe od przeciętnych, ale to i tak ich nie zadowala, bo koszty produkcji przekraczają 4,5 zł/kg.

Nie ma żadnych perspektyw na rozwój hodowli, bo opłacalność jest zerowa. Utrzymuję to stado, które posiadam, ale nie planuję rozwoju – mówi Jan Gabor, hodowca z Biedrzychowic.

sytuacja hodowców trzody

Koszty produkcji tuczników są wyższe niż ceny rynkowe.

Oprócz niskich cen, dużym problemem jest zmniejszony ubój świń. Zakłady mięsne wstrzymują się z odbiorem zwierząt, których ciężar szybko rośnie, osiągając nawet 150 kg.

– Świń nie można sprzedać dlatego, że nie ma odbioru. Ciągle są samochody przesuwane, są potwierdzone samochody na następny dzień. Uboje są ograniczone w rzeźniach. Rzeźnie jadą na połowę, a potem jak się przestaje opłacać, to w ogóle wyłączają na dzień czy dwa ubój, co powoduje, że samochody się przesuwają a świnie przerastają – podkreśla Paweł Szyra.

Każda świnia powyżej 100 kg przyrasta dziennie 1000–1200 g. Nie można tego przetrzymać tak jak u bydła – tłumaczy Hubert Siwek, rolnik z Chróścic (woj. opolskie).

Sytuacja hodowców jest dramatyczna, a hodowcy nie wiedzą dlaczego: – Stan pogłowia w Polsce jest niski, takiego jeszcze nie było. Ciągle trwa import świń, półtusz z zagranicy – mówi Bernard Dembczak, prezes Związku Śląskich Rolników.

Spadek cen odnotowano dla mięsa wieprzowego o 6%, dla mięsa wołowego o 7%.

Monika Bartel, Urząd Statystyczny w Opolu

Nie wiem, czym to jest podyktowane, czy to jest jakaś zmowa cenowa firm dużych, bo z tego wynika, że koncerny duże nasprowadzały prosiaków i prowadzą tucz koncernowy – twierdzi Piotr Kapylta, rolnik ze wsi Rzymkowice (woj. opolskie). Andrzej Merda z zakładu przetwórstwa mięsnego w Konradowej dodaje: – Media też mówią, że już nie można jeść czerwonego mięsa, tylko drób… no raz jest tak, raz jest tak.

Jednak nie tylko producenci mają finansowe spadki. Również lokalni przetwórcy mięsa obniżają ceny swoich wyrobów.

Ceny mięsa też są poobniżane. Nie przypominam sobie, żeby przed świętami tak asortymenty mięs spadły – komentuje Ryszard Mroczek z zakładu mięsnego w Tarnowie Opolskim.

sytuacja hodowców trzody

Sytuacja hodowców trzody wynika przede wszystkim z bardzo niskich cen wieprzowiny.

Spadek cen odnotowano dla mięsa wieprzowego o 6%, dla mięsa wołowego o 7% – informuje Monika Bartel z Urzędu Statystycznego w Opolu.

Aby złagodzić skutki kryzysu na rynku mleka i wieprzowiny, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi skieruje do producentów ponad 57 mln euro pomocy. Hodowcom trzody, którzy w 2015 r. zanotowali dużą stratę, resort proponuje do 75 zł na zwierzę, pod warunkiem, że stado producenta nie przekracza 2 tys. świń.

Szacujemy, że może to być między 50 a 70 zł właśnie dla tych rolników, produkują w tzw. cyklu zamkniętym, no i o połowę mniej dla tych, którzy kupują prosięta i tylko tuczą – mówi Jacek Bogucki, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Rozporządzenie ułatwiające prace hodowców zostanie przyjęte i wjedzie w życie najprawdopodobniej już w styczniu. Zgodnie z projektem, wnioski o udzielenie wsparcia będzie można składać w ciągu miesiąca od daty wejścia w życie rozporządzenia do dyrektora oddziału terenowego ARR.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o