Czy eksport drzewek zahamuje eksport jabłek?

Polska jest nie tylko eksporterem jabłek. Z naszego kraju wysyła się także wiele drzewek owocowych – przeważają wśród nich jabłonie. Jak może to wpłynąć na eksport jabłek?
– W latach 2011–2015 wyeksportowaliśmy co najmniej 25 mln szt. drzewek jabłoni, w tym ok. 20 mln do krajów Europy Wschodniej – mówi prof. Eberhard Makosz, prezes Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych. – Pozostałe 5 mln drzewek wyeksportowaliśmy do innych krajów europejskich. Warto podkreślić, że kraje Wschodniej Europy importują drzewka nie tylko z Polski – podobne ilości co od nas, importują także z pozostałych krajów Europy Zachodniej.
Można się spodziewać, że będą te kraje importować mniej jabłek, także z Polski.
Łatwo się domyślić, że drzewka jabłoni są importowane po to, żeby zakładać sady. Co to może oznaczać dla polskiego sadownictwa? Czy eksport jabłek może się przez to zmniejszyć?
– Niech tylko 20% tych drzewek będzie normalnie owocowało, to w krajach, które importują drzewka, znacząco wzrosną zbiory jabłek – mówi profesor Makosz. – W związku z tym można się spodziewać, że będą te kraje importować mniej jabłek, także z Polski.
Jak mówi profesor, Polska także importuje drzewka jabłoni z krajów Europy Zachodniej. W ostatnich 5 latach było to ok. 7–8 mln szt. – chodzi o to, by złagodzić deficyt odmian jednokolorowych, które są tak poszukiwane na rynkach zachodnich, a których brakuje w polskich sadach.
Jakie odmiany drzewek jabłoni produkuje się w Polsce? – O tym niebawem.








