Umowa UE–Mercosur. Pierwsze dane zaskakują. Eksport rośnie, import spada

Czy to chwilowy efekt, czy początek nowego trendu? Pierwsze dane Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi pokazują, że po wejściu w życie umowy UE–Mercosur polski eksport produktów rolno-spożywczych do krajów Mercosur wzrósł, podczas gdy import z tego kierunku wyraźnie się zmniejszył. Jednocześnie resort podkreśla, że nie zmienia swojego krytycznego stanowiska wobec porozumienia i nadal będzie analizował jego wpływ na krajowe rolnictwo.
Od miesięcy rolnicy ostrzegali przed jednym scenariuszem – tańsza żywność z Ameryki Południowej miała uderzyć w polski rynek. Pierwszy miesiąc obowiązywania umowy UE–Mercosur przyniósł jednak dane, które nie wpisują się w te obawy.
Dlaczego umowa UE–Mercosur budzi tyle emocji?
Jeszcze zanim umowa UE–Mercosur zaczęła obowiązywać, wokół porozumienia narosło wiele obaw. Najczęściej dotyczyły one zwiększonego importu tańszej żywności z Ameryki Południowej. Wielu producentów bydła i trzody chlewnej ostrzegało, że większa podaż może przełożyć się na niższe ceny skupu i pogorszenie opłacalności produkcji.
Właśnie dlatego pierwszy miesiąc obowiązywania porozumienia był uważnie obserwowany zarówno przez rolników, jak i MRiRW. Ten okres miał pokazać, czy najczęściej powtarzane scenariusze zaczną się sprawdzać już od początku funkcjonowania umowy.
Przed wejściem porozumienia w życie wielu rolników obawiało się zwiększonego napływu tańszej żywności z Ameryki Południowej. O tym, jakie zmiany wprowadza porozumienie i dlaczego wywołało tak duże kontrowersje, pisaliśmy w artykule: Umowa UE–Mercosur wchodzi w życie. Czy tania żywność trafi do UE?
Pierwsze dane pokazują zupełnie inny kierunek
Pierwsze informacje opublikowane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi pokazują obraz odmienny od tego, którego obawiała się część producentów.
W maju 2026 r. wartość eksportu polskich artykułów rolno-spożywczych do państw Mercosur wzrosła z 4,6 mln euro do 5,9 mln euro. Jednocześnie import produktów rolno-spożywczych z tych krajów spadł do około 141 mln euro, czyli o 13,3 proc. w porównaniu z majem ubiegłego roku.
Co więcej, zmniejszył się również deficyt w handlu rolno-spożywczym z państwami Mercosur.
To jeszcze nie przesądza o długoterminowych skutkach umowy UE z krajami Mercosur, ale pokazuje że pierwszy miesiąc nie potwierdził najczęściej powtarzanych obaw o gwałtowny wzrost importu.

Chleb, pieczywo cukiernicze, wyroby z kakao i słód należały do najczęściej eksportowanych z Polski produktów rolno-spożywczych do państw Mercosur w maju 2026 r.
Jakie produkty trafiają do krajów Mercosur?
Za wzrost eksportu odpowiadają przede wszystkim polskie produkty przetworzone. W maju 2026 r. do państw Mercosur eksportowano głównie chleb, pieczywo cukiernicze, ciasta i ciastka, czekoladę oraz inne przetwory zawierające kakao. Wśród produktów był także słód, zarówno palony, jak i niepalony. To właśnie te produkty stanowiły największą część polskiego eksportu żywności na rynki Mercosur.
Minister: to dobry sygnał, ale stanowiska nie zmieniamy
Minister rolnictwa Stefan Krajewski ocenia, że pierwsze wyniki są efektem działań na rzecz otwierania nowych rynków dla polskiej żywności.
„Mam dobrą wiadomość. Pierwsze dane pokazują, że zwiększyliśmy eksport do krajów Mercosur, a jednocześnie zmniejszył się import produktów rolno-spożywczych z tych państw do Polski. To efekt naszych działań i prowadzonej ofensywy dyplomatycznej na rzecz otwierania kolejnych rynków dla polskiej żywności” – podkreśla minister Stefan Krajewski.
Jednocześnie minister zaznacza, że korzystne dane z pierwszego miesiąca nie oznaczają zmiany stanowiska wobec porozumienia. Polska nadal sprzeciwia się umowie z krajami Mercosur w obecnym kształcie. Jednocześnie przypomina, że zaskarżyła sposób jej procedowania do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Branża: problem leży na rynku unijnym
Optymistyczne dane dotyczące pierwszego miesiąca obowiązywania umowy UE–Mercosur nie przekonują przedstawicieli sektora wołowiny. Jak podkreśla Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny na swoim profilu Facebook, kluczowym problemem nie jest handel Polski z krajami Mercosur, lecz rosnący import wołowiny z Ameryki Południowej na rynek Unii Europejskiej.
– Od samego początku mówiliśmy, że problemem nie jest import do Polski, a wzrost importu z krajów Mercosur na rynek UE, gdzie eksportujemy większość naszej wołowiny. (…) Te 1,4 mln euro wzrostu eksportu do krajów Mercosur nie może przysłonić prawdziwego problemu. Bo prawdziwy problem jest gdzie indziej. – podkreśla Jacek Zarzecki.
Zdaniem przedstawiciela branży zwiększona podaż wołowiny z krajów Mercosur oraz niższe wymagania produkcyjne obowiązujące poza UE mogą osłabiać konkurencyjność europejskich producentów i wpływać na ceny wołowiny na wspólnym rynku. Dlatego apeluje do Komisji Europejskiej o utrzymanie obowiązujących ograniczeń sanitarnych wobec importu mięsa z Brazylii. Jacek Zarzecki apeluje także o wdrożenie mechanizmów ochronnych wynegocjowanych podczas prac nad porozumieniem.
Jednocześnie zaznacza, że polska branża stawia na rozwój eksportu poprzez wysoką jakość i budowę marki „Polska Wołowina”, oczekując przede wszystkim równych zasad konkurencji.
Na AgroFoto dominuje jedno pytanie: kto na tym skorzysta?
Choć pierwsze dane wyglądają korzystnie, wśród rolników nadal przeważa ostrożność. W dyskusjach rolników na forum rolniczym agrofoto.pl trudno znaleźć przekonanie, że umowa UE–Mercosur przyniesie korzyści producentom.
W komentarzach dotyczących rynku trzody chlewnej powraca pytanie o to, kto rzeczywiście zyska na nowym porozumieniu.
„Weszliśmy do unii i miało się opłacić, teraz podobno Mercosur ma być inaczej i będzie się opłacać. Komu?” — zastanawia się użytkownik o nicku Marcinrolnik2022.
Z kolei producenci bydła obawiają się, że skutki porozumienia mogą być widoczne dopiero w kolejnych miesiącach.
„Tak drastyczne obniżki przez Mercosur?” — pyta użytkownik o nicku malaczarna.
Wśród rolników wciąż panuje niepewność i obawy o przyszłe ceny skupu. Jednocześnie pierwsze dane handlowe nie potwierdzają jeszcze takiego scenariusza.
Obawy producentów nie są przypadkowe. W ostatnich tygodniach wielu hodowców wskazywało, że ewentualny wzrost importu może przełożyć się na sytuację na rynku wołowiny. Więcej na ten temat przeczytasz w analizie dotyczącej cen skupu bydła.
Dlaczego te dane naprawdę zaskakują?
Jeszcze kilka miesięcy temu większość dyskusji rolników wokół umowy UE–Mercosur koncentrowała się na ryzyku wzrostu importu. Tymczasem pierwszy miesiąc obowiązywania porozumienia przyniósł odwrotny obraz. Eksport polskiej żywności wzrósł, a import z państw Mercosur zmalał.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie wcześniejsze obawy okazały się bezpodstawne. Jeden miesiąc to zbyt krótki okres, aby ocenić długofalowy wpływ umowy na rynek. Można natomiast stwierdzić, że pierwsze oficjalne dane nie potwierdzają najczarniejszych scenariuszy przedstawianych przed wejściem porozumienia w życie.
Co to oznacza dla polskich rolników?
Najbliższe miesiące będą pierwszym prawdziwym testem dla umowy UE–Mercosur. Jeżeli eksport polskiej żywności nadal będzie rósł, a import pozostanie pod kontrolą, dyskusja o skutkach porozumienia może zacząć wyglądać inaczej niż jeszcze na początku roku.
Jeżeli jednak sytuacja na rynku mięsa zacznie się pogarszać, obawy producentów bydła i trzody z pewnością powrócą. Dlatego właśnie kolejne dane dotyczące handlu z państwami Mercosur będą uważnie analizowane zarówno przez resort rolnictwa, jak i samych rolników.
Źródło: MRiRW; agrofoto.pl; Facebook Jacek Zarzecki
FAQ: Umowa UE–Mercosur. Pierwsze dane zaskakują. Eksport rośnie, import spada
Jak umowa UE–Mercosur wpłynęła na polski eksport produktów rolno-spożywczych?
Po wejściu w życie umowy UE–Mercosur eksport polskich produktów rolno-spożywczych do krajów Mercosur wzrósł z 4,6 mln euro do 5,9 mln euro.
Ile polska importowała produktów rolno-spożywczych z krajów Mercosur w maju 2026?
W maju 2026 r. import produktów rolno-spożywczych z krajów Mercosur do Polski wyniósł około 141 mln euro, co oznacza spadek o 13,3% w porównaniu do poprzedniego roku.
Dlaczego polscy rolnicy są ostrożni wobec umowy UE–Mercosur?
Polscy rolnicy obawiają się tańszej żywności z Ameryki Południowej, co może wpłynąć na ceny krajowe i opłacalność produkcji.
Dlaczego dane z pierwszego miesiąca umowy UE–Mercosur są zaskakujące?
Pierwsze dane zaskoczyły, ponieważ zamiast wzrostu importu, odnotowano wzrost eksportu polskiej żywności i zmniejszenie importu.









