Emisja CO2 do atmosfery. Jak można temu zapobiegać?

fot. Anita Łukawska

W rozmowach o zapobieganiu skutkom wzrostu zawartości gazów cieplarnianych zazwyczaj podkreśla się konieczność ochrony drzew przed wycinką i realizację nowych ich nasadzeń. Działania w aspekcie poprawy zalesienia gruntów są szeroko promowane. Sama idea jest słuszna, ponieważ drzewa, szczególnie te dojrzałe, są doskonałymi pochłaniaczami i magazynami dwutlenku węgla. Dzięki temu emisja CO2 może się zmniejszać. 

Jednak okazuje się że jeszcze efektywniej z pochłanianiem a szczególnie z magazynowaniem dwutlenku węgla radzą sobie trwałe użytki zielone oraz naturalne siedliska trawiaste.

Reklama

Emisja CO2 do atmosfery

Obecność dwutlenku węgla w atmosferze jest zjawiskiem całkiem naturalnym. Dostaje się on do niej jako uboczny produkt przemiany materii wszystkich organizmów żywych, począwszy od mikroorganizmów aż do roślin i zwierząt. Uwalnia się on ponadto w czasie spalania, np. na skutek naturalnych zjawisk, jakimi są pożary lasów czy terenów łąkowych.

Jednak duża ilość dwutlenku węgla dostaje się do powietrza na skutek działalności ludzkiej. Naturalnie zachodzące w przyrodzie procesy jego wiązania nie są w stanie zapobiegać wzrostowi zawartości tego gazu w atmosferze. Dlatego tak mocno poszukuje się rozwiązań mających na celu ograniczenie jego emisji. A może wystarczyło by wspomóc naturalne procesy asymilacji tego gazu, by poprawić bilans?

Skutki nadmiernej emisji CO2

Nadmierna emisja CO2 skutkuje nasileniem efektu cieplarnianego, objawiającego się wzrostem średniej temperatury powietrza na kuli ziemskiej. Wynika to z tego, że odbijane od powierzchni ziemi długofalowe promieniowanie podczerwone pochłania się w atmosferze. Z kolei krótkofalowe promieniowanie pochodzące bezpośrednio ze Słońca bez trudu przenika przez atmosferę Ziemi i dociera do jej powierzchni. Tam ulega pochłonięciu. Gdyby nie naturalny efekt cieplarniany to Ziemia byłaby skuta lodem a średnia temperatura na niej wynosiła by -18°C zamiast +15°C.

Dlaczego tereny trawiaste i trwałe użytki zielone są dobrym magazynem węgla?

Emisja CO2

Emisja CO2 to problem, która można niwelować w rolnictwie na różne sposoby

Trawy i inne roślinny łąkowe również asymilują dwutlenek węgla, jednak od drzew różnią się sposobem jego magazynowania. W przypadku drzewa większość jego biomasy (ponad 70%) przypada na części nadziemne. Z kolei w przypadku traw dominująca część ich biomasy znajduje się pod powierzchnią gleby.

Różnica między tymi dwoma sposobami magazynowania węgla ujawnia się w przypadku zaistnienia niekorzystnych zjawisk, w szczególności pożarów. W przypadku drzew cały zmagazynowany w pniu i gałęziach węgiel trafia w czasie pożaru w powietrze. Natomiast korzenie czasem ulegają rozkładowi i dużą cześć zawartego w nich CO2 też się uwalnia. Z kolei w przypadku traw spaleniu ulega nadziemna część biomasy. Część podziemna pozostaje żywa i nadal pełni swoją funkcję magazynu węgla.

Ponadto trawy dużą część asymilowanego węgla wydzielają do gleby w formie związków organicznych. Z tych korzystają mikroorganizmy glebowe do swoich procesów życiowych. Te związki wraz z obumarłymi częściami nadziemnymi stają się z czasem prekursorami, z których formowana jest próchnica glebowa. Zjawisko to szczególnie efektywnie zachodzi tam, gdzie do całkowitego rozkładu biomasy brakuje jednego z trzech czynników: wody, tlenu lub odpowiedniej temperatury. W przypadku tych niedoborów mineralizacja jest zastępowana humifikacją. To właśnie w ten sposób powstały słynne ukraińskie czarnoziemy czy torfowiska będące doskonałym magazynem węgla i wody.

Czy emisja CO2 może być ograniczana w rolnictwie?

Uprawa roślin pozwala na związanie dużych ilości dwutlenku węgla. Szczególnie ważne są tu te uprawy, które przyczyniają się do zwiększenia w glebie zawartości próchnicy. Ta nie jest niczym innym jak mieszaniną organicznych związków węgla. Jednak rolnicy nie mają motywacji do działań w tym zakresie.

I o ile Unia Europejska chętnie wprowadziła kosztowne uprawnienia żeby emisja CO2 była bezpieczniejsza, o tyle zwleka z wprowadzeniem certyfikatów działających w drugą stronę a mianowicie związanych z absorpcją CO2 w systemach rolnych czy leśnych.

Niemieccy rolnicy ze związku DBV uważają, że wiązanie CO2 powinno być właśnie płatną usługą ekosystemową, za którą zaangażowani rolnicy powinni otrzymywać stosowne środki, które mogły by np. pochodzić z handlu uprawnieniami do emisji.

źródła: fruchthandel.de, naukaoklimacie.pl

 

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!
Autor artykułu:

Absolwent Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Łódzkiego. Pracownik naukowy Instytutu Ogrodnictwa-PIB, zajmuje się m.in. badaniami systemów korzeniowych roślin sadowniczych. Od lat współpracuje z praktyką nad wykorzystaniem mikroorganizmów w produkcji roślinnej. Autor wielu publikacji naukowych z zakresu sadownictwa. Upowszechnia wiedzę dotyczącą zrównoważonego rolnictwa, metod produkcji sadowniczej z wykorzystaniem środków pochodzenia naturalnego, zastosowań mikroorganizmów w ogrodnictwie.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *