Agrifirm Group PATRON SERWISU

Hodowla trzody chlewnej w Polsce zwija się. Rolnicy alarmują: jest coraz gorzej

fot. agrofakt.pl

W ciągu zaledwie 10 lat liczba stad świń w Polsce spadła z blisko 250 tys. do około 42 tys. To pokazuje, jak szybko kurczy się hodowla trzody chlewnej w Polsce, a wraz z nią maleje krajowa produkcja wieprzowiny. Rolnicy alarmują, że przy niskich cenach skupu, wysokich kosztach produkcji i zagrożeniu ASF coraz więcej gospodarstw rezygnuje z hodowli. Dlatego WIR apeluje o pilne działania, ostrzegając, że bez realnego wsparcia zagrożona może być nie tylko przyszłość producentów, ale także bezpieczeństwo żywnościowe kraju.

Jeszcze dekadę temu Polska należała do największych producentów wieprzowiny w Europie. Dziś coraz więcej hodowców zamyka chlewnie, a kolejne gospodarstwa rezygnują z produkcji, bo przestaje ona przynosić dochód. Dlatego pytanie nie brzmi już, czy sytuacja jest trudna, ale czy uda się zatrzymać znikanie krajowej hodowli, zanim Polska stanie się jeszcze bardziej zależna od importu mięsa.

Reklama

Hodowla trzody chlewnej w Polsce szybko się kurczy

To nie jest chwilowe załamanie rynku, ale proces, który trwa od lat. Dane nie pozostawiają złudzeń. W ciągu ostatniej dekady liczba stad trzody chlewnej w Polsce zmniejszyła się z blisko 250 tys. do około 42 tys. Oznacza to, że z produkcji zrezygnowały dziesiątki tysięcy gospodarstw.

Najbardziej odczuwają to rodzinne gospodarstwa, którym coraz trudniej utrzymać opłacalność produkcji. Wielu hodowców nie decyduje się również na nowe inwestycje z powodu zagrożenia ASF oraz niepewności rynku.

Na skalę problemu zwróciła uwagę Wielkopolska Izba Rolnicza, która podaje:

„Sytuacja polskiego rolnictwa od dłuższego czasu pozostaje niezwykle trudna. Rosnące koszty produkcji, wysokie ceny nawozów i energii, coraz większe wymagania środowiskowe oraz spadająca opłacalność sprawiają, że prowadzenie gospodarstwa staje się coraz trudniejsze. Szczególnie ciężka sytuacja dotyczy produkcji zwierzęcej, a zwłaszcza hodowli trzody chlewnej.”

To pokazuje, że problem wykracza daleko poza sam rynek wieprzowiny i dotyczy całego sektora produkcji zwierzęcej.

Ceny spadają, a hodowcy rezygnują z produkcji

Problem nie dotyczy jednak tylko likwidacji hodowli, ale także coraz niższych cen tuczników. Jeszcze w 2025 roku ceny skupu tuczników przekraczały 6 zł za kilogram. Obecnie w wielu punktach skupu oscylują wokół 4 zł za kilogram, podczas gdy koszty produkcji pozostają bardzo wysokie.

Do tego dochodzą wydatki związane z bioasekuracją, skutki ASF oraz uzależnienie od importu warchlaków. Na skutek tego wielu producentów nie widzi dziś podstaw dla dalszego prowadzenia hodowli.

Problemy hodowców nie kończą się jednak na niskich cenach skupu. Coraz częściej pojawiają się także trudności ze sprzedażą zwierząt, przez co tuczniki pozostają w gospodarstwach znacznie dłużej niż planowano. O tej sytuacji pisaliśmy w materiale o problemach z odbiorem tuczników z gospodarstw.

Wielkopolska Izba Rolnicza: bez działań będzie tylko gorzej

Zdaniem samorządu rolniczego sytuacja wymaga zdecydowanych działań.

W opracowaniu przygotowanym po posiedzeniu Komisji ds. Produkcji Zwierzęcej, Wielkopolska Izba Rolnicza ostrzega:

„Sytuacja w produkcji zwierzęcej robi się coraz trudniejsza i bez konkretnych działań będzie tylko gorzej.”

Izba przekonuje, że potrzebne są rozwiązania poprawiające opłacalność produkcji oraz ograniczające skutki ASF. Wśród najważniejszych postulatów znalazły się między innymi:

  • przywrócenie rekompensat dla gospodarstw ze stref ASF,
  • wznowienie programu Locha Plus,
  • szybsze znoszenie stref z ograniczeniami,
  • ograniczenie biurokracji poprzez połączenie baz ARiMR i Inspekcji Weterynaryjnej,
  • większa kontrola importowanej żywności.
Hodowla trzody chlewnej w Polsce

Hodowcy świń alarmują, że niskie ceny skupu, wysokie koszty produkcji i skutki ASF sprawiają, iż coraz więcej gospodarstw rezygnuje z utrzymywania trzody chlewnej.

fot. agrofakt.pl

Minister: nie możemy zamknąć granic

Podczas wczorajszej konferencji prasowej minister rolnictwa Stefan Krajewski odniosł się do niedawnego spotkania z hodowcami świń. Szef resortu rolnictwa przyznał, że sytuacja na rynku jest trudna. Jednocześnie zaznaczył, że część postulatów zgłaszanych przez producentów jest niemożliwa do realizacji.

„Sytuacja na rynku trzody jest trudna. (…) Zaproponowali, żeby zamknąć granice do wjazdu produktom z innych krajów. Jesteśmy dużym eksporterem żywności, ale nie możemy zamknąć granicy w jedną stronę, bo wiemy, jak zadziałałoby to w drugą stronę.”

Minister odniósł się również do oczekiwań dotyczących wzrostu cen skupu.

„Nie mam takich mechanizmów, żeby wyrównać ceny do tych, które występują w Niemczech. Działamy w warunkach gospodarki wolnorynkowej. Musimy natomiast tworzyć takie warunki, żeby nasze rolnictwo było odporne na kryzysy i konkurencyjne.”

Zapowiedział także skierowanie pisma do prezesa UOKiK z prośbą o sprawdzenie, czy na rynku trzody chlewnej nie dochodzi do wykorzystywania przewagi rynkowej lub działań o charakterze spekulacyjnym.

O przebiegu spotkania raz najważniejszych postulatach przedstawionych ministrowi pisaliśmy szerzej w relacji ze spotkania hodowców świń z szefem resortu rolnictwa.

Hodowca świń: takiego postulatu nie było

Jedna z wypowiedzi ministra wywołała jednak zaskoczenie wśród części uczestników niedawnego spotkania z hodowcami świń.

Stefan Krajewski stwierdził, że hodowcy proponowali zamknięcie granic dla produktów z innych krajów. Z taką relacją nie zgadza się jeden z producentów świń, Hubert Ojdana, z woj. podlaskiego, który brał udział w spotkaniu z ministrem rolnictwa.

„Chyba do toalety musiałem wyjść, bo nie słyszałem, żeby na spotkaniu ktoś tak mówił.”

Ta krótka wypowiedź pokazuje, że uczestnicy spotkania inaczej oceniają przebieg rozmów. Jednocześnie dobrze oddaje atmosferę towarzyszącą dyskusji o przyszłości rynku trzody chlewnej. Rolnicy oczekują przede wszystkim rozwiązań, które poprawią opłacalność produkcji i pozwolą odbudować krajowe pogłowie świń.

Czy uda się zatrzymać znikanie hodowli trzody chlewnej w Polsce?

Wielkopolska Izba Rolnicza przekonuje, że bez poprawy opłacalności produkcji, skuteczniejszej walki z ASF oraz realnego wsparcia dla hodowców trudno będzie odwrócić obecny trend. Rolnicy oczekują przede wszystkim działań, które pozwolą im bezpiecznie inwestować i planować rozwój gospodarstw, zamiast podejmować decyzje o likwidacji stad.

W ciągu 10 lat liczba stad trzody chlewnej spadła z blisko 250 tys. do około 42 tys. Dziś pytanie nie brzmi już, czy sytuacja jest trudna, ale czy uda się zatrzymać ten trend, zanim z polskiej wsi znikną kolejne chlewnie. To właśnie od decyzji podejmowanych dziś może zależeć, czy hodowla trzody chlewnej w Polsce odzyska szansę na rozwój, czy kraj będzie coraz bardziej uzależniony od importu wieprzowiny.

Źródło: Wielkopolska Izba Rolnicza; MRiRW; Facebook MRiRW i GR Ojdana

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
mgr inż. Ewelina Marciniak-Czerniatowicz
Autor artykułu:

Ukończyła Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu na kierunku rolnictwo o specjalności agronomia. Doświadczenie rolnicze zdobywała gospodarstwie rolnym położonym w Gminie Milicz i w Lehr- und Versuchsgut Köllitsch. Pracowała w ARiMR oraz Dolnośląskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego. W agrofakt.pl zajmuje się Ekonomiką i Zarządzaniem Gospodarstwem Rolnym oraz Aktualnościami Rolniczymi. Pasjonuje się projektowaniem i tworzeniem ogródków w szkle - www.facebook.com/ogrodkiwszkle/

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *