Import mleka z Ukrainy. Dlaczego branża domaga się zniesienia zakazu?

fot. Pixabay

Zakaz wwozu do Polski produktów rolnych z Ukrainy wzbudził niepokój branży mleczarskiej. Jak zamknięty import mleka może wpłynąć na nasz handel zagraniczny?

Po tym, jak 15 kwietnia br. wszedł w życie zakaz wwozu produktów rolnych z Ukrainy, branża mleczarska przyjęła stanowisko w tej sprawie. Polska Izba Mleka wnosi o wykreślenie nabiału z listy produktów objętych tym zakazem. Ponadto zdaniem KZSM import mleka i produktów mleczarskich z Ukrainy nie ma istotnego wpływu na rynek w Polsce.

Reklama

Import mleka z Ukrainy zakazany

Zakaz wwozu produktów rolnych z Ukrainy do Polski obowiązuje od tygodnia. Reguluje to Rozporządzenie Ministra Rozwoju i Technologii z 15 kwietnia 2023 r.  Jak wiemy, na liście produktów objętych tym zakazem znalazły się mleko i przetwory mleczne.

Ponadto dokument ten odwołuje się również do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1308/2013 z 17 grudnia 2013 r. ustanawiającego wspólną organizację rynków produktów rolnych. Co ważne, również ta unijna regulacja obejmuje mleko i wszystkie przetwory mleczne.

Jak duży jest import mleka z Ukrainy?

Zdaniem Waldemara Brosia, prezesa Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich (KZSM), import mleka z Ukrainy nie ma wpływu na polski rynek mleczarski. W 2022 r. najwięcej sprowadzono z tego kraju masła, bo aż 20% całego importu. Co do pozostałych produktów mleczarskich, import z Ukrainy był na niedużą skalę. A mianowicie w 2022 r. mleko i śmietana w proszku stanowiły 5,5% całego importu  z Ukrainy, serwatka w proszku — 3%, natomiast twarogi — 2,5%.

Jeśli chodzi o bieżący rok, to import mleka i produktów mlecznych jest śladowy. A konkretnie do tej pory objął on mleko (0,003%), masło (2%) oraz mleko i śmietanę w proszku (3%).

A zatem w bieżącym roku wielkość importu artykułów mleczarskich nie miała wpływu na kształtowanie się polskiego rynku.

PIM: Trzeba przywrócić import mleka z Ukrainy

Jednakże Polska Izba Mleka (PIM) obawia się poważniejszych konsekwencji tej decyzji. Jej zdaniem zakaz importu mleka i przetworów mlecznych z Ukrainy do naszego kraju może mieć negatywny wpływ na nasz handel zagraniczny tymi produktami.

PIM obawia się, że strona ukraińska podejmie działania retorsyjne w wymianie handlowej z Polską. To z kolei będzie skutkować zahamowaniem lub zakazem eksportu polskich produktów, dla których Ukraina jest dziś istotnym rynkiem zbytu. Chodzi głównie o sery, serwatki w proszku i produkty fermentowane.

W pierwszym kwartale br. Polska sprzedała do Ukrainy 5,14 razy więcej produktów mlecznych, niż kupiła od tego kraju. Ponadto całkowity import mleka i produktów mleczarskich w tym okresie do Ukrainy wyniósł 50 mln USD. Co ważniejsze, przywóz z Polski stanowił zaledwie 9,6% tej wielkości, a konkretnie 4,81 mln USD.

Polskie produkty mleczne stanowiły w ubiegłym i bieżącym roku około połowy wszystkich produktów mlecznych kupowanych przez Ukrainę za granicą. Polska do Ukrainy sprzedaje produkty gotowe do spożycia, o wysokiej wartości dodanej, oferowane bezpośrednio konsumentom i co ważne, pod polskimi markami — informuje PIM.

W związku z powyższym PIM postuluje o wykreślenie mleka i produktów mlecznych z załącznika do wspomnianego wyżej rozporządzenia. Zakazany import mleka z tego kraju może bowiem skutkować ograniczeniem dostępu albo wręcz zamknięciem rynku ukraińskiego na polskie produkty mleczarskie.

Źródła: KZSM, forummleczarskie.pl

Czytaj także: Ceny mleka w 2023 dalej spadają. Co mówi raport z pierwszego kwartału?

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!
Agnieszka Okła-Wierzbicka
Autor artykułu:

Absolwentka Wydziału Ogrodnictwa SGGW w Warszawie. We współpracy z Instytutem Ogrodnictwa w Skierniewicach prowadziła doświadczenia nad skutecznością środków ochrony roślin oraz pracowała w Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Upowszechnianiem wiedzy w mediach branżowych zajmuje się blisko 10 lat. Przez wiele lat związana była z miesięcznikiem "Sad Nowoczesny". W wolnych chwilach lubi czytać książki i podróżować. Najbardziej jednak ceni sobie czas spędzany na górskich wędrówkach.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *