Import mleka z Ukrainy. Dlaczego branża domaga się zniesienia zakazu?

Zakaz wwozu do Polski produktów rolnych z Ukrainy wzbudził niepokój branży mleczarskiej. Jak zamknięty import mleka może wpłynąć na nasz handel zagraniczny?
Po tym, jak 15 kwietnia br. wszedł w życie zakaz wwozu produktów rolnych z Ukrainy, branża mleczarska przyjęła stanowisko w tej sprawie. Polska Izba Mleka wnosi o wykreślenie nabiału z listy produktów objętych tym zakazem. Ponadto zdaniem KZSM import mleka i produktów mleczarskich z Ukrainy nie ma istotnego wpływu na rynek w Polsce.
Spis treści
Import mleka z Ukrainy zakazany
Zakaz wwozu produktów rolnych z Ukrainy do Polski obowiązuje od tygodnia. Reguluje to Rozporządzenie Ministra Rozwoju i Technologii z 15 kwietnia 2023 r. Jak wiemy, na liście produktów objętych tym zakazem znalazły się mleko i przetwory mleczne.
Ponadto dokument ten odwołuje się również do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1308/2013 z 17 grudnia 2013 r. ustanawiającego wspólną organizację rynków produktów rolnych. Co ważne, również ta unijna regulacja obejmuje mleko i wszystkie przetwory mleczne.
Jak duży jest import mleka z Ukrainy?
Zdaniem Waldemara Brosia, prezesa Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich (KZSM), import mleka z Ukrainy nie ma wpływu na polski rynek mleczarski. W 2022 r. najwięcej sprowadzono z tego kraju masła, bo aż 20% całego importu. Co do pozostałych produktów mleczarskich, import z Ukrainy był na niedużą skalę. A mianowicie w 2022 r. mleko i śmietana w proszku stanowiły 5,5% całego importu z Ukrainy, serwatka w proszku — 3%, natomiast twarogi — 2,5%.
Jeśli chodzi o bieżący rok, to import mleka i produktów mlecznych jest śladowy. A konkretnie do tej pory objął on mleko (0,003%), masło (2%) oraz mleko i śmietanę w proszku (3%).
A zatem w bieżącym roku wielkość importu artykułów mleczarskich nie miała wpływu na kształtowanie się polskiego rynku.
PIM: Trzeba przywrócić import mleka z Ukrainy
Jednakże Polska Izba Mleka (PIM) obawia się poważniejszych konsekwencji tej decyzji. Jej zdaniem zakaz importu mleka i przetworów mlecznych z Ukrainy do naszego kraju może mieć negatywny wpływ na nasz handel zagraniczny tymi produktami.
PIM obawia się, że strona ukraińska podejmie działania retorsyjne w wymianie handlowej z Polską. To z kolei będzie skutkować zahamowaniem lub zakazem eksportu polskich produktów, dla których Ukraina jest dziś istotnym rynkiem zbytu. Chodzi głównie o sery, serwatki w proszku i produkty fermentowane.
W pierwszym kwartale br. Polska sprzedała do Ukrainy 5,14 razy więcej produktów mlecznych, niż kupiła od tego kraju. Ponadto całkowity import mleka i produktów mleczarskich w tym okresie do Ukrainy wyniósł 50 mln USD. Co ważniejsze, przywóz z Polski stanowił zaledwie 9,6% tej wielkości, a konkretnie 4,81 mln USD.
Polskie produkty mleczne stanowiły w ubiegłym i bieżącym roku około połowy wszystkich produktów mlecznych kupowanych przez Ukrainę za granicą. Polska do Ukrainy sprzedaje produkty gotowe do spożycia, o wysokiej wartości dodanej, oferowane bezpośrednio konsumentom i co ważne, pod polskimi markami — informuje PIM.
W związku z powyższym PIM postuluje o wykreślenie mleka i produktów mlecznych z załącznika do wspomnianego wyżej rozporządzenia. Zakazany import mleka z tego kraju może bowiem skutkować ograniczeniem dostępu albo wręcz zamknięciem rynku ukraińskiego na polskie produkty mleczarskie.
Źródła: KZSM, forummleczarskie.pl
Czytaj także: Ceny mleka w 2023 dalej spadają. Co mówi raport z pierwszego kwartału?









