Jak działa świeca żarowa w ciągniku?

Download PDF

Uruchamiając ciągnik, rzadko myślimy o tym, jak skomplikowane procesy zachodzą w momencie rozruchu silnika diesla. Bywa, że rozruch ten jest utrudniony w okresie zimowym przez mróz. Porozmawiajmy dziś o tym, jak działa świeca żarowa w ciągniku.

Póki co, ciągniki jakie znamy, wyposażone są w silniki o zapłonie samoczynnym, inaczej diesla. Od 120 lat zasada ich działania pozostaje praktycznie bez zmian, choć rozwój techniki spowodował radykalne zmiany w ich konstrukcji. Silnik diesla, poza niewątpliwymi zaletami dotyczącymi mocy i jego sprawności, ma także wady.

Podstawową i odczuwalną przez wszystkich użytkowników wadą jest to, że taki silnik nie lubi się z niskimi temperaturami. Z mrozem nie lubi się olej napędowy, który zamarza i wytrącają się z niego frakcje parafiny, ale także gdy jest bardzo zimno, samozapłon mieszanki paliwowo-powietrznej w cylindrze napotyka na problemy.

Ogień pod miską oleju

Świeca żarowa silnika MTZ-50, jak działa świeca żarowa w ciągniku

Świeca żarowa głowicy silnika z komorą wstępną MTZ-50

fot. Adam Ładowski

Od samego początku stosowania silników diesla w ciągnikach rolniczych starano się walczyć z tym problemem. Konstruktorzy ciągników starali się wspomóc użytkowników przez różne mniej lub bardziej udane pomysły.

Jednym z pierwszych pomysłów na uruchomienie diesla w czasie mrozu było ogrzanie miski olejowej. Jednak rozpalanie ogniska pod ciągnikiem bywało nieco uciążliwe, a czasem i niebezpieczne. Cel był prosty: ogrzać blok silnika i olej na tyle, żeby uzyskać odpowiednią do zapłonu temperaturę.

Cała procedura była jednak czasochłonna i czasami trudna do wykonania. Trzeba było wymyślić coś innego. Coś na tyle prostego i niezawodnego, żeby działało zawsze i samo podgrzewanie było szybkie.

Lutlampa niezbędna

Świeca elektropłomieniowa ciągnika MF

Świeca elektropłomieniowa na olej napędowy ciągnika MF-255.

fot. Adam Ładowski

Najprostszą metodą było ogrzanie zasysanego przez silnik powietrza. Na pewno widzieliście w starszych ciągnikach tajemnicze klapki na kolektorze ssącym (powietrznym). Chcąc uruchomić silnik, klapkę taką się otwierało i lutlampą lub innym palnikiem ogrzewało się powietrze w czasie rozruchu.

Zwyczaj ten w nieco zmienionej formie pozostał tu i ówdzie do dziś, bo bywa, że stary ciągnik zapala się na „kopciucha”, czyli palącą się szmatkę przytyka się do wlotu powietrza. Znakomity sposób, by pozbyć się za jednym zamachem wkładów filtra powietrza i zniszczyć końcówki wtrysku.

Świeca elektropłomieniowa

Świeca elektropłomieniowa

Zasilana naftą świeca elektropłomieniowa ciągnika MTZ. Bardzo skuteczna, o ile działa

fot. Adam Ładowski

Technicznym rozwinięciem tej metody była świeca elektropłomieniowa. Stosowana już przed II Wojną, a montowana była min. w silnikach ciągników MTZ. Montowana jeszcze do niedawna, zanim ich nie popsuto normami Euro-3.

Zasada działania świecy elektropłomieniowej była prosta i, o ile sama świeca była sprawna, nadzwyczaj skuteczna. Płomieniówka składa się z elementu grzejnego (w kolektorze ssącym), elektrozaworu i zewnętrznego zbiorniczka na naftę.

Jak działa świeca żarowa w MTZ? Podgrzewana prądem wolframowa spirala rozgrzewała się do czerwoności, co wskazywał element kontrolny na desce rozdzielczej. W momencie rozruchu silnika otwierał się elektrozawór i do kolektora zasysana była nafta ze zbiorniczka.

Zbiornik nafty MTZ, jak działa świeca żarowa w ciągniku

Zbiorniczek nafty świecy elektropłomieniowej ciągnika MTZ

fot. Adam Ładowski

Natychmiast się zapalała i zaciągana była w postaci żywego ognia do cylindrów, niezmiernie ułatwiając zapłon silnika. Ten system świetnie się sprawdzał, o ile do zbiorniczka laliśmy naftę, sprawna była instalacja świecy, a ona sama nie wykruszyła się ze starości, siejąc do cylindrów drobne elementy twardej spirali grzewczej i niszcząc tłoki, zawory oraz głowice.

Świeca żarowa wolnego grzania

Innym rodzajem podgrzewania powietrza były świece żarowe w kolektorze ssącym. Ten element na pewno większość z was zna, bo stosowało się go w ciągniku C330. Spiralną świecę żarową podgrzewało się za pomocą „hebla” i trzymało na wyczucie.

Swieca żarowa C330

Świeca żarowa stosowana w kolektorze ssącym Ursusa C330

fot. Adam Ładowski

Taki system znajdziemy także w starym typie silnika radzieckiego Władymirca T-25, choć spotkamy go w wielu innych konstrukcjach ciągnikowych. To, czy był skuteczny, jest jednak kwestią bardzo dyskusyjną, bo zapalając przykładową „trzydziestkę”, skuteczniejszym sposobem było użycie odprężnika (podniesienie zaworów).

Spiralna świeca żarowa w kolektorze ssącym nie była najlepszym rozwiązaniem. Ogrzewała powietrze miejscowo i w niewielkim stopniu, w dodatku dosyć skutecznie zużywając cenny prąd czerpany z akumulatora. Także podobnie jak w przypadku świecy elektropłomieniowej, wykruszenie żarnika owocowało natychmiastową poważną awarią silnika.

Świeca żarowa szybkiego grzania

Postęp techniki pozwolił na zastąpienie awaryjnych i zawodnych systemów podgrzewania bardziej skutecznym. Nowoczesnym rozwiązaniem, znanym z masowej motoryzacji, okazało się zastosowanie świec żarowych szybkiego grzania.

Świeca żarowa T-25 nowy typ, jak działa świeca żarowa w ciągniku

Świeca żarowa szybkiego grzania stosowana w głowicy ciągnika T-25 nowego typu

fot. Adam Ładowski

Charakterystyczną cechą rozwiązania tego typu jest umieszczenie świecy na każdym cylindrze, wewnątrz głowicy. Świece takie przypominają z wyglądu ołówek i umieszczone są w samej głowicy. Występują zwykle w kanale równoległym do kanału wtryskiwacza paliwa.

Jak działa świeca żarowa szybkiego grzania? W odróżnieniu od wcześniejszych konstrukcji ogrzewających powietrze w kolektorze ssącym świece szybkiego grzania oddają ciepło bezpośrednio do komory spalania, co czyni ten system skuteczniejszym i bardziej wydajnym.

Jak działa świeca żarowa w ciągniku

Zaletą takich świec żarowych jest ich charakterystyka pracy. Nagrzewają się bardzo szybko (stąd ich nazwa). Nadmiar emitowanego ciepła przekazywany jest wprost do głowicy silnika. Nie dochodzi więc tu do strat. Zestaw takich świec żarowych podłączony jest zazwyczaj szeregowo i uruchamiany z kabiny przez przekaźnik prądowy.

Świece żarowe szybkiego grzania mają tylko jedną wadę. Ze względu na rodzaj podłączenia elektrycznego, gdy zepsuje się jedna z nich, nie działa także cała reszta. Wymiana jednak nie jest niczym trudnym, a zdiagnozować uszkodzoną świecę jest niezmiernie łatwo.

W tym krótkim omówieniu ciągnikowych systemów wspomagania zapłonu silników ciągnikowych zabrakło popularnego Ursusa C360. Nie szukajcie w sześćdziesiątce takiego układu. Po prostu go tam nie ma, a niewątpliwie by się tam przydał.

W takim przypadku wspomagać się możemy grzałkami płynu chłodzącego montowanymi na przewodach obwodu chłodniczego ciągnika, ale to temat na osobną pogadankę już wkrótce.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.3 / 5. Liczba głosów 41

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o