Jałowe place na polach, czyli problem nierodzącej gleby

Download PDF

Połacie nierodzącej ziemi na polach świadczą o dużym zubożeniu gleby. Jak sobie zatem radzić z problemem pustych palców i jakie działania warto wdrożyć do agrotechniki, aby im przeciwdziałać?

Wypadanie roślin w części pola, to znak, że w tym miejscu gleba jest mocno zdegradowana. Przyczyn może być wiele, ale za większością stoi mało racjonalna agrotechnika. Zubożeniu gleby sprzyja bowiem brak próchnicy, zbite podglebie i pozostałości herbicydów. Wszystko to z kolei ma wpływ na zahamowanie wzrostu i rozwoju roślin oraz na urodzajność samej gleby.

Puste place na polach

Puste palce to widok dość częsty na polach, które długo leżały odłogiem lub były niewłaściwie uprawiane. Rolnicy zastanawiają się co może być ich przyczyną?

– Na moich 2 polach mam problem z placami jałowej gleby. Na jednym z nich problemem są na pewno dreny, bo woda stoi tam praktycznie do żniw. Natomiast na drugim podejrzewam niskie pH, bo plony na tym polu są znikome – mówi Tadeusz Skoczylas rolnik, pow.lubiński.

 2 lata temu kupiłem 2 ha pola od sąsiada. Gleba klasy IV, a pole nie było regularnie obsiewane. W części środkowej występuje spory kawałek ziemi, na którym rosną same chwasty, a wysiane zboże zazwyczaj nie wschodzi. Myślę, że winne są wieloletnie zaniedbania i wywożenie słomy z pola – mówi rolnik z woj. świętokrzyskiego.

polach

Podstawową przyczyną powstawania na polach stref ziemi, na której nie chcą rosnąć rośliny uprawne jest zła struktura gleby. (fot. AgroFoto.pl, użytkownik: Henius91).

Przyczyny wyjaławiania się gleby na polach

Podstawową przyczyną powstawania na polach stref ziemi, na której nie chcą rosnąć rośliny uprawne jest zła struktura gleby. Przejawia się ona w baraku struktury gruzełkowatej przez co gleba jest mniej zasobna w tlen, a jej naturalny potencjał do gromadzenia i zatrzymywania wody oraz składników mineralnych zostaje znacznie ograniczony.

– Zaniechanie racjonalnej gospodarki na polach skutkuje zbiciem podglebia i brakiem struktury gruzełkowatej, co często objawia się występowaniem pustych placów lub placów, na których słabo rosną nawet chwasty. Degradacja gleby jest tam tak poważna, że rośliny nie mają właściwych warunków do wzrostu, a jeżeli już rosną to zatrzymują się w fazie 1–2 liści i najczęściej tak obumierają – mówi Kamil Świtoń, ekspert rolny z Bolesławca.

Jednak przyczyna pustych placów może wynikać również z natury samych gleb.

polach

W postawieniu właściwej diagnozy przy wyjałowieniu ziemi uprawnej pomoże pobranie próbek gleby i oddanie ich do analizy. (fot. AgroFoto.pl, użytkownik: Henius91).

– Na polach o glebach gliniastych czy ilastych często mamy do czynienia z brakiem tlenu, który blokuje pionowy transport wody i w ten sposób na powierzchni pojawiają się zastoiska wodne. Czasami te zastoiska mogą być także podpowierzchniowe. W miejscach, w których woda długo stoi może dochodzić do koncentracji soli z nawozów i postępującej degradacji gleby – tłumaczy ekspert.

Poważną przyczyną pojawiania się na polach pustych placów jest natomiast podeszwa płużna, na którą wpływa wieloletnia orka na stałej głębokości.

– Podeszwa płużna to jeden z najczęstszych powodów stagnacji wody na polach. Dzieje się tak, kiedy wyjeżdżamy na pole ciężkim sprzętem i przeprowadzamy orkę na tej samej głębokości w zbyt wilgotnej ziemi. Aby do tego nie dopuszczać powinniśmy raz na 4 lata przeprowadzać głęboszowanie, szczególnie jeżeli w planie mamy sianie buraków cukrowych. Dobrym rozwiązaniem jest też uprawa roślin o korzeniu palowym. Tu najlepiej sprawdzają się łubiny – mówi ekspert.

polach

Pobierając próbki gleby, dobrze jest pobrać je z całego pola, a nie tylko z pustych palców.

Kolejną przyczyną powstawania na polach placów, na których nie chcą rosnąć rośliny uprawne jest także gromadzenie się w glebie środków ochrony roślin.

Jeżeli nasza gleba na polach ma złą strukturę, to jej wyjaławianiu będą sprzyjać także pozostałości pestycydów. Przy zbitym podglebiu i podeszwie płużnej składniki pestycydów mogą nie mieć możliwości przemieszczania i będą kumulować się w strefie korzeni. Dodatkowo jeżeli w glebie nie ma mikroorganizmów, które pomagają w rozkładzie tych substancji i występują inne sprzyjające czynniki, takie jak: niskie pH, to możemy podejrzewać, że słabo rozcieńczone i niezmieszane z glebą pestycydy będą szkodzić rośliną – tłumaczy ekspert.

Jak możemy sprawdzić czy w naszej glebie jest za dużo pestycydów?

– Aby to sprawdzić należy, tak jak w przypadku analizy gleby, pobrać próbki z pola i oddać do badania. W Polsce jest jednak niewiele laboratoriów, które zajmują się badaniami pod kątem pestycydów w glebie – mówi ekspert.

polach

Puste palce na polach, to widok dość częsty na polach, które długo leżały odłogiem lub były niewłaściwie uprawiane. (fot. AgroFoto.pl. użytkownik: Henius91).

Jałowa gleba – jak temu zaradzić?

W postawieniu właściwej diagnozy przy wyjałowieniu ziemi uprawnej pomoże pobranie próbek gleby i oddanie ich do analizy. Dowiemy się wówczas jakie cechy fizyczne i agrochemiczne posiada gleba na naszych polach.

– W pierwszej kolejności powinniśmy zbadać naszą glebę, wówczas otrzymamy odpowiedź jaka gleba występuję w tej części pola. Zbadanie natomiast jej odczynu pozwoli na ustalenie czy pH jest tam prawidłowe. Jeżeli odczyn będzie mniejszy niż pH 5,5 możemy przypuszczać, że w glebie znajduje się toksyczny dla roślin glin. Jeżeli natomiast pH będzie na poziomie 4,5 wówczas mówi się już o silnej degradacji gleby. Glin jest szczególnie toksyczny dla stożków wzrostu w korzeniach, stąd, gdy jest go za dużo w glebie, rośliny nie są w stanie pobierać składników pokarmowych i wody z jej głębszych warstw – tłumaczy ekspert.

Na polach o glebach gliniastych czy ilastych często mamy do czynienia z brakiem tlenu, który blokuje pionowy transport wody i w ten sposób na powierzchni pojawiają się zastoiska wodne.

Kamil Świtoń, ekspert rolny z Bolesławca

Pobierając próbki gleby, dobrze jest pobrać je z całego pola, a nie tylko z pustych palców. Po otrzymaniu wyników i ich przeanalizowaniu, należy dobrać odpowiednią metodę na polepszenie warunków agrochemicznych gleby. Dobrym czasem na badanie gleby są natomiast okresy suszy.

– Dobrze jest pobierać próbki w czasie suszy, bo wtedy najlepiej widać wszelkie zmiany na polach i możemy w miarę dokładnie określić, czy i jak bardzo mamy do czynienia z zakwaszoną  glebą. Po otrzymaniu wyniku wskazującego na niskie pH, trzeba pomyśleć o wprowadzeniu takich zabiegów agrotechnicznych, które poprawią strukturę gleby. Oprócz wspomnianego już głęboszowania czy wprowadzenia poplonów, warto rozpocząć wapnowanie. Przy dużym zakwaszeniu zaleca się natomiast stosowanie nawozu wapniowego w postaci płynu, który najlepiej podać wgłębnie w czasie zabiegu głęboszowania – radzi ekspert.

Problemowi pustych placów na polach można skutecznie zaradzić przede wszystkim poprzez racjonalną agrotechnikę. Receptą może tu być więc stosowanie zabiegów, które pozwolą utrzymać ją w dobrej kondycji. Dlatego warto pamiętać, że aby ziemia mogła rodzić musimy o nią odpowiednio dbać.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena / 5. Liczba głosów

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o