Mocznik w żywieniu bydła: wady i zalety

Download PDF

Prawidłowe zbilansowanie dawki paszowej w białko, energię, włókno, składniki mineralne i witaminy nie jest proste. Istnieje jeden dodatek paszowy doskonale uzupełniający deficyt białkowy, który jest wykorzystywany w żywieniu bydła mlecznego i mięsnego. Każdy hodowca bydła ma wyrobione zdanie na temat stosowania mocznika w żywieniu. Czy to zdanie jest podparte argumentami za i przeciw? Rozwiejmy wątpliwości na jego temat.

Wszystkie pasze po długotrwałym żuciu trafiają do żwacza, wstępnie rozdrobnione są rozkładane przez bakterie i pierwotniaki bytujące w żwaczu. Mocznik, trafiający wraz z innymi składnikami paszy do żwacza, staje się po rozłożeniu źródłem łatwo przyswajalnego amoniaku, który bakterie mogą wykorzystać do budowy białka własnego organizmu. W późniejszym etapie, krowa wykorzystuje białko wytworzone przez bakterie, trawiąc je w dalszych odcinkach przewodu pokarmowego. Korzysta z usług bakterii do przetwarzania mocznika w białko. Zasada bardzo prosta, jednak można przedobrzyć z ilością w dawce i zaszkodzić krowie.

mocznik

Bilans dawki paszowej to podstawa. A jeśli brakuje trochę białka, to można z powodzeniem zastosować mocznik.

– Ja stosuję soje i rzepak, uzupełniając białko. Mocznika nigdy nie stosowałem, w żywieniu nikt mi tego nie zalecał. Od tego trzymam się z daleka – mówi Wiesław Topczewski, hodowca bydła z pow. sokołowskiego. Większość hodowców po zadaniu pytania na temat stosowania mocznika w diecie swoich krów odpowiada w ten sposób.

Po co się stosuje mocznik w żywieniu?

Mocznik można zastosować w przypadku deficytu białka w dawce paszowej. Bilansowanie dawek paszowych to podstawa prawidłowego żywienia krów. Często zdarza się tak, że brakuje białka, które jak wiadomo krowa wykorzystuje do produkcji mleka, a my zyskujemy na dużej zawartości białka w mleku zbiorczym (cena w skupie zależy od zawartości procentowej białka w mleku). Białko w dawce jest najczęściej uzupełniane śrutą poekstrakcyjną sojową i rzepakową. Mocznik jest tańszy i lepiej wykorzystywany.

Zasady bezpiecznego stosowania mocznika w dawce:

  • Dzienna dawka mocznika nie może przekraczać 30 g mocznika na 100 kg masy ciała zwierzęcia (krowa o masie 500 kg – 150 g mocznika),
  • Najbezpieczniejsza dawka dla krów mlecznych to 100–150 g mocznika na dobę

Białko w dawce jest najczęściej uzupełniane śrutą poekstrakcyjną sojową i rzepakową. Mocznik jest tańszy i lepiej wykorzystywany.

  • Mocznik należy wprowadzać do dawki stopniowo, aby przyzwyczaić bakterie żwaczowe i organizm krowy
  • Należy sprawdzić skład mieszanki treściwej z zakupu, czy tam również nie znajduje się mocznik
  • Nie można rozpuszczać mocznika w wodzie, bo wtedy następuje dużo szybszy jego rozkład w żwaczu (można spowodować zatrucie)
  • Nie można skarmiać mocznika młodym zwierzętom, do 6 miesiąca życia
  • Nie wolno stosować mocznika „na oko”
  • Najlepszą metodą skarmiania jest zadanie go wraz z innymi komponentami paszy (np. w TMR, wtedy mamy pewność, że pasza została dokładnie wymieszana)
  • Nie można dopuścić do skarmienia, nawet w TMR formy zbrylonej mocznika (zatrucie murowane)
  • Najbezpieczniejszą metodą jest wymieszanie mocznika w mieszance pasz treściwych (1–2% na kg mieszanki)
  • Znaną metodą jest mocznikowanie objętościowych przeznaczonych na kiszonki (1 tona zielonki – 5 kg mocznika) oraz mocznikowanie zbóż (zboża zalewa się roztworem mocznika na 3–4 doby) – dzięki temu można zwiększyć zawartość białka w paszy
  • Mocznik można mieszać z melasą (9 kg melasy na 1 kg mocznika i rozrobić 1:1 z wodą)
mocznik

Cielęta nie mają przystosowanego przewodu pokarmowego do rozkładu mocznika, dlatego nie wolno go stosować w żywieniu młodych.

Zalety stosowania mocznika:

  • Mocznik jest tanim źródłem białka (25 kg mocznika paszowego kosztuje ok. 70 zł)
  • Dodawanie mocznika stwarza bardzo dobre warunki dla rozwoju bakterii fermentacji żwaczowej, bo jest dla nich znakomitym źródłem amoniaku (pożywieniem)
  • Potrzeby pokarmowe bakterii i przede wszystkim krowy są szybko zaspokajane pod względem białkowym
  • Zwiększenie efektywności żywienia poprzez zapewnienie odpowiedniej ilości składników pokarmowych dla bakterii (oprócz białek bardzo ważne są cukry, pochodzące np. z kiszonki z kukurydzy czy ziaren zbóż)
  • Mocznik jest dobrym uzupełnieniem dawek opartych na kiszonce z kukurydzy (żywienie opasów na kiszonce i moczniku)

Wady stosowania mocznika:

  • Stosowanie mocznika wymaga precyzji dawkowania
  • Mocznik należy trzymać w pomieszczeniach o bardzo niskiej wilgotności powietrza
  • Jakość mocznika należy starannie kontrolować, aby nie podawać go w formie zbrylonej
  • Mocznik ma ogromne zdolności higroskopijne
  • Po zakupie bardzo szybko powinno się go zużyć
  • Nie ma sensu zakupu dużych ilości, bo jest to ryzykowne (zbrylanie), ale zakup mniejszych ilości jest mniej opłacalny

Mocznik paszowy jest związkiem czystym i określany jest jako bezpieczny dodatek stosowany do pasz. Jeśli stosowany jest zgodnie z przeznaczeniem.

Mocznik paszowy a nawozowy:

Istnieje bardzo duża różnica pomiędzy stosowaniem mocznika nawozowego a paszowego w żywieniu bydła. Mocznik nawozowy w swoim składzie może zawierać domieszki innych toksycznych substancji. Nie bez przyczyny na opakowaniach mocznika nawozowego pojawia się ikona o zachowaniu bezpieczeństwa i ryzyku zatrucia.

– Słyszałem, że ludzie dodają mocznik nawozowy. Jest to duże ryzyko, ponieważ mocznik nawozowy może być zanieczyszczony mikotoksynami, grzybami. Wszystko co nie jest zalecane do żywienia zwierząt, nie powinno być do żywienia zwierząt stosowane. Myślę, że to jest głównie jakiś czynnik ekonomiczny, którym rolnicy się kierują podejmując taką decyzję – tłumaczy Piotr Siemieniuk, lekarz weterynarii z Kosowa Lackiego.

Słyszałem, że ludzie dodają mocznik nawozowy. Jest to duże ryzyko, ponieważ mocznik nawozowy może być zanieczyszczony mikotoksynami, grzybami.

Piotr Siemieniuk, lekarz weterynarii z Kosowa Lackiego

Mocznik paszowy jest związkiem czystym i określany jest jako bezpieczny dodatek stosowany do pasz. Jeśli stosowany jest zgodnie z przeznaczeniem.

– Kiedyś mocznik stosowano bardzo często w żywieniu bydła. Znam takich, którzy stosowali ten sam na pole, który trafiał do żłobu. Potem były coraz częściej afery, że się krowy podtruwały. Coraz mniej rolników go stosuje, bo się boją. Wcale się im nie dziwię, bo z mocznikiem trzeba uważać. Dokładnie dawkować, mieszać itd. Mocznik się szybko zbryla, a wtedy można go dać w dawce za dużo – mówi pan Henryk, rolnik z pow. bialskiego.

Problemy zdrowotne a mocznik:

  • Mocznik jest bardzo szybko rozkładany do amoniaku, którego nadmiar może prowadzić do zatrucia organizmu. Amoniak w dużym stężeniu trafia do krwiobiegu i może spowodować śmierć zwierzęcia. Najbardziej niebezpieczne jest nieprzyzwyczajenie krów do spożywania mocznika, czyli raptowne podanie mocznika w paszy, zamiast stopniowego rozkarmienia, aby przygotować do tego mikroflorę żwacza

Myślę, że z mocznikiem trzeba postępować ostrożnie. Istnieje duże niebezpieczeństwo, że można krowę przebiałkować.

Piotr Siemieniuk, lekarz weterynarii z Kosowa Lackiego

  • Stosowanie mocznika jest szczególnie niebezpieczne w początkowym okresie laktacji (należy unikać pasz białkowych ulegających szybkiemu rozkładowi w żwaczu), co nie oznacza, że nie można go stosować. Można, ale z ogromną dokładnością
  • Nadmiar białka trawionego w żwaczu może powodować problemy w rozrodzie
  • Podawanie mocznika młodym osobnikom, do 6 miesiąca życia jest bardzo niebezpieczne. Młody żwacz nie jest jeszcze na tym etapie rozwoju przystosowany do przyjmowania mocznika. Organizm jest dużo słabszy, a więc łatwiej o zatrucia. Mikroflora żwaczowa oraz brodawki muszą uzyskać odpowiedni stopień rozwoju, aby w pełni wykorzystać dobrodziejstwo stosowania mocznika w dawce

– Myślę, że z mocznikiem trzeba postępować ostrożnie. Istnieje duże niebezpieczeństwo, że można krowę przebiałkować. Wszystko to wpływa na wątrobę, na ketozę. Badam poziom mocznika we krwi podczas zalegania, to rzeczywiście jest podwyższony, na pewno ponad normę. Ostrożnie i trzymać się dawki, to wtedy będzie w porządku – dodaje lekarz weterynarii.

mocznik

Główne objawy zatrucia mocznikiem to: wytrzeszcz oczu, nadmierna pobudliwość, ślinienie, kolka, zaleganie.

Podsumowując, stosowanie mocznika jest bezpieczne, uzasadnione ekonomicznie, ale pod pewnymi warunkami. Pamiętajmy o tym, że krowa jest zwierzęciem, a nie maszyną produkcyjną, którą należy wyeksploatować do granic możliwości. Nie wymienimy jej wątroby, nerek oraz żwacza, tylko będziemy musieli wymienić ją całkowicie, czyli wybrakować. A więc trzymajmy się zasad bezpiecznego stosowania mocznika w diecie, a efekty oszczędności na białku będą widoczne dość szybko.

 

Przeczytaj również:

  1. Bydło na wypasie: jak chronić krowy przed kleszczami?
  2. Bydło na wypasie: przygotuj krowy do wyjścia na pastwisko
  3. Co oznacza spadek aktywności dobowej krowy?
  4. Bydło na wypasie: trujące rośliny na pastwisku
  5. Bydło na wypasie: kwasica żwacza
Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena / 5. Liczba głosów

Pszenica ozima RGT TrefferKup teraz Wysoki i stabilny plon nawet na słabszych stanowiskach

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Tematy w komentarzach
0 Odpowiedzi na temat
0 Obserwujący
 
Najczęściej komentowany komentarz
Najgorętszy wątek komentarza
2 Komentuj autorów
mgr inż. Dorota Kolasińskakzo Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kzo
Gość
kzo

Większych bzdur nie czytałem. Zwykly nawozowy i do przodu. Ja tak jadę z piec lat. Super efekty żadnych kłopotów. Nie przekraczać 180 g na sztukę i przewaga kukurydzy.to najważniejsze. A te brednie z mocznikiem „paszowym” to zostawcie leszczom którzy lubią 3 krotnie przeplacac za to samo. Pozdrawiam:)