Owoce miękkie: dobre zbiory, kiepskie ceny

Download PDF

Coraz mniej opłaca się produkować owoce miękkie. Plantatorzy z Lubelszczyzny, która jest zagłębiem krajowej produkcji, narzekają nie tylko na niskie ceny, ale też na brak rąk do pracy. Choć owoców jest sporo, nie ma kto ich zebrać.

Ceny owoców miękkich w całym kraju są poniżej oczekiwań plantatorów. Szczególnie dotkliwie sytuację tę odczuwają rolnicy i sadownicy z woj. lubelskiego, które jest prawdziwym potentatem w produkcji owoców miękkich nie tylko na skalę krajową, ale też europejską. Szczególnie dużo jest tu czerwonej porzeczki, której cena niestety nie satysfakcjonuje plantatorów. Owoce miękkie w większości sprzedawane są w cenach, które nie rekompensują środków poniesionych na ich produkcję.

– Aby produkcja była opłacalna i plantator zarobił, ceny owoców powinny być co najmniej na poziomie 1,5 zł/kg – mówi Władysław Komaszka, rolnik z woj. lubelskiego. – Tymczasem ceny bywają nawet kilka razy niższe. Jedyne rozwiązanie na poprawę sytuacji to ograniczenie produkcji lub zamknięcie plantacji, bo jak tak dalej pójdzie, będziemy do naszej pracy dopłacać.

Niskie ceny to niejedyny problem właścicieli plantacji. Choć tegoroczne zbiory zapowiadają się wyjątkowo dobrze, owoców nie ma kto zbierać. Choć ofert pracy sezonowej przy zbiorze owoców jest na Lubelszczyźnie prawdziwe zatrzęsienie, chętnych nie ma. Stawki oferowane przez plantatorów są dla polskich pracowników zbyt niskie, dlatego też wiśnie, porzeczki i inne owoce zbierają pracownicy zza wschodniej granicy, przede wszystkim Ukraińcy. W tym roku jednak niewielu Ukraińców przyjechało do pracy, co sprawia, że plantatorzy z niepokojem patrzą na uginające się pod ciężarem owoców krzewy i drzewa.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o