Polskie gospodarstwa nie dają zarobić? [Ciekawostki rolnicze w 100 sekund]

Lekki wzrost przeciętnego areału niewiele zmienia. Polskie gospodarstwa rolne nadal w większości nie zapewniają satysfakcjonujących dochodów. Nie najlepiej jest również z jakością wiejskiego powietrza. To właśnie tym tematom poświęciliśmy kolejne „100 sekund”.
Gdzie znajdują się największe polskie gospodarstwa? Dla ilu z nas działalność rolnicza okazuje się opłacalna? Czemu program „Czyste powietrze” nie wystarczy, aby rozwiązać problem smogu na wsi? I jak zwiększyć bezpieczeństwo na własnym podwórku? Odpowiadamy w niespełna dwie minuty.
Spis treści
Ile hektarów ziemi średnio uprawiamy?
Średnia wielkość gospodarstwa rolnego w Polsce nieznacznie wzrosła. Prezes ARiMR ogłosił, że przeciętnie uprawiamy po 10,95 ha gruntów. To o 0,14 ha więcej niż w ubiegłym roku, ale wciąż zbyt mało, by móc się utrzymać wyłącznie z uprawy.
Czytaj o propozycjach zmian – Rodzinne gospodarstwa rolne
Największe gospodarstwa znajdziemy w województwie zachodniopomorskim, a najmniejsze – w małopolskim. Podczas gdy pierwsze z nich zajmują średnio blisko 31,5 ha, drugie obejmują teren zaledwie 4,1 ha. Wspomniane dane bazują na informacjach, podanych we wnioskach o dopłaty. Po szczegółowe dane dla poszczególnych regionów odsyłamy do oficjalnego ogłoszenia.
Kiedy polskie gospodarstwa pozwalają zarobić?
Struktura polskiego rolnictwa musi się zmienić – alarmuje Fundacja Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej i Towarzystwo Ekonomistów Polskich. Jak czytamy w ich raporcie, blisko 90% polskich gospodarstw (przeszło 1,2 mln) nie zapewnia właścicielom satysfakcjonujących dochodów. Wynika to m.in. ze zbyt małej powierzchni użytkowanych gruntów.
Najbardziej niewydolne dochodowo są gospodarstwa specjalizujące się w produkcji zwierzęcej. Zgodnie z wyliczeniami ekspertów, w obecnych warunkach w Polsce opłacalny jest dopiero chów co najmniej 400 świń lub 20 krów mlecznych. Taka skala dotyczy jednak tylko 2% stad. Przewiduje się zatem, że sporym wyzwaniem niedalekiej przyszłości będzie rekompensata strat rolników, którzy zrezygnują z uciążliwego kierunku produkcji.
Czemu „czyste, wiejskie powietrze” to mit?
Aby pooddychać pełną piersią na wsi, powinniśmy założyć maskę antysmogową. Z raportu przywołanego przez Infor Biznes wynika, że mamy najgorszej jakości powietrze ze wszystkich krajów UE. Głównymi winowajcami są osoby sięgające po niskiej jakości opał, a zwłaszcza właściciele domów jednorodzinnych, w których do kotłów grzewczych trafiają śmieci.
Wnioski są mało optymistyczne. Jeśli aktualna tendencja się utrzyma, rządowy program „Czyste powietrze” będzie w stanie rozwiązać maksymalnie 20% problemu. Eksperci postulują zarówno o powszechną edukację, jak i zwiększenie kar pieniężnych za spalanie toksycznych odpadów.
Jak zapobiec wypadkom na podwórku?
Liczba śmiertelnych wypadków w rolnictwie nie maleje. Wiele z nich jest skutkiem chwilowej nieuwagi operatorów maszyn. Wynalazek pewnego 26-latka z Irlandii Północnej może rozwiązać ten problem. Chodzi o urządzenie Agri-Safe-Sense, które wykrywa pieszych w gospodarstwach. Wykorzystuje w tym celu czujniki ruchu i kamery z podglądem na żywo.
Inteligentny system reaguje wyłącznie na ludzi. Aby nie rozpraszać kierowcy, alarm odzywa się tylko w momencie zagrożenia bezpieczeństwa jakiejś osoby. Produkt został już opatentowany i przechodzi właśnie szereg wymagających tekstów. Ciekawe, czy za jakiś czas podbije polskie gospodarstwa.
Wystarczy tylko 100 sekund, aby być na bieżąco!










-300x150.jpg)


Nie trzeba zwiększać kar za palenie śmieciami. Trzeba zacząć wykrywać domy w których się nimi pali – bo to jest problem. Jak już ktoś dostanie karę, mniejszą lub większą, to drugi raz się zastanowi czy nie warto oddać na śmietnik, notabene i tak już opłacony.