Rodzinne gospodarstwa rolne – czas na zmiany w ustawie

MRiRW chce zadbać o małe i średnie, a przede wszystkim rodzinne gospodarstwa rolne. Tak wynika z ostatniego wywiadu ministra Pudy, podczas którego szef resortu rolnictwa zdradził szczegóły ustawy nad którą obecnie trwają prace. 

Minister rolnictwa Grzegorz Puda obejmując urząd zapowiedział, że zajmie się wzmacnianiem rodzinnych gospodarstw rolnych. W 2021 r. nadal pozostaje to dla szefa resortu rolnictwa priorytetem, o czym wspomniał podczas wywiadu na antenie TVP 1.

Rodzinne gospodarstwa rolne ważne dlatego należy je wspierać

Minister Puda podkreślił, że rodzinne gospodarstwa rolne są niezwykle ważne, ponieważ zapewniają bezpieczeństwo żywnościowe. Szef resortu rolnictwa przypomniał, że rolnicy prowadzący takie gospodarstwa są źródłem kapitału finansowego, społecznego, oraz kulturowego. Dlatego należy skierować w ich stronę należyte wsparcie. Chcemy, by małe i średnie gospodarstwa rolne były tymi, które odczują rzeczywiste wsparcie państwa – podkreślił Grzegorz Puda.

Oglądaj wideo – Polskie gospodarstwa nie dają zarobić

Mniejsze gospodarstwa mają zostać wzmocnione, jednak jak wspomniał szef resortu rolnictwa nie odbędzie się to kosztem dużych gospodarstw. Na jakie wsparcie mogą w takim razie liczyć rodzinne gospodarstwa rolne?

Główne cele ustawy o rodzinnych gospodarstwach rolnych

Jednym z głównych założeń ustawy jest upodmiotowienie gospodarstw rolnych. Chodzi w tym przypadku m.in. o regulację kwestii związanych z dziedziczeniem, czy przekazywaniem spadku. Minister Puda wyjaśnił to następująco – Rolnicy, którzy zapracowali swoją ciężką pracą przez wiele lat na swoją emeryturę, otrzymali tę emeryturę niezależnie od tego, czy to gospodarstwo dalej będzie w ich rękach, czy w rękach ich spadkobierców, ich dzieci.

Przeczytaj artykuł  – Prowadzenie gospodarstwa rolnego w Polsce się nie opłaca?

Ułatwienia mają również nastąpić w przypadku dochodzenia roszczeń, o czym wspomniał szef resortu rolnictwa – Chcemy, by ta ustawa wprowadziła rozwiązania ułatwiające dochodzenie roszczeń związanych przede wszystkim z postępowaniem, prowadzeniem gospodarstw rolnych.

Minister rolnictwa podkreślił, że projekt ustawy skierowany jest także do młodych rolników – Priorytetem jest, żeby gospodarstwo rolne miało swojego następcę, dlatego ważne jest, żeby zachęcić młodych do pozostania na wsi.

Ponadto, rodzinne gospodarstwa rolne po wprowadzeniu nowej ustawy będą mogły w łatwiejszy sposób pozyskiwać dofinansowania pochodzące z różnych źródeł np. z funduszy europejskich, czy krajowych.

Czytaj również: Bezpieczeństwo żywnościowe w czasie pandemii tematem Berlińskiego Szczytu

Gospodarstwo rodzinne

Czym obecnie jest gospodarstwo rodzinne? Jakie kryteria należy spełnić by gospodarstwo rolne było gospodarstwem rodzinnym?

Zgodnie z aktem prawnym – Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego z dnia 11 kwietnia 2003 (Dz. U. z 2020 r. poz. 1655). Za gospodarstwo rodzinne uważa się takie gospodarstwo rolne, które musi być prowadzone przez rolnika indywidualnego. Ponadto w tym gospodarstwie rolnym oraz łączna powierzchnia użytków rolnych jest nie większa niż 300 ha.


Czytaj również – Komisarz Janusz Wojciechowski podkreśla szczególną rolę rodzinnych gospodarstw rolnych w projektowanej polityce Zielonego Ładu. Dostrzega dużą szansę w rozwoju rolnictwa unijnego opartego na niewielkich gospodarstwach rolnych, o ile szansa ta zostanie mądrze wykorzystana.


Młody rolnik 2023-2027

Z rodzinnymi gospodarstwami rolnymi są łączą się przyszłe przejęcia w drodze sukcesji. Aby gospodarstwa mogły się rozwijać kluczowe jest zapewnienie dobrej perspektywy i płaszczyzny ożywienia dla młodych rolników. W projekcie planu strategicznego nowej WPR (Wspólna Polityka Rolna) na lata 2023-2027 temu zagadnieniu poświęca się sporo uwagi. Podczas konsultacji społecznych dot. planu WPR 2023-2027 rolnicy mogą zgłaszać własne propozycje.  Z pewnością warto poświęcić chwilę uwagi i zapoznać się z przeprowadzoną analizą mocnych i słabych stron przyciągania młodych rolników na tle szans i zagrożeń w odniesieniu do wdrażania nowego planu WPR . Jedną z wymienianych szans są właśnie rodzinne formy użytkowania gruntów rolnych. Więcej na temat szans i zagrożeń dla młodych rolników w rozwoju gospodarstw rolnych oraz ich mocnych i słabych stron w artykule – Szanse młodych rolników w planie strategicznym WPR. Czy rodzinne gospodarstwa rolne mogą być szansą na rozwój polskiego rolnictwa?

Źródło: PAP;TVP , ISAP, MRiRW, agrofakt.pl


Na koniec sprawdź – Nowa pomoc dla nowych grup i organizacji producentów rolnych 2021.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 3.9 / 5. Liczba głosów 760

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze
  1. Avatar Alina pisze:

    Ważnym jest w ogromnej większości rolników indywidualnych w małych gospodarstwach by rodzice przechodząc na emeryturę mogli nadal pracować w gospodarstwie jeśli z jakichś powodów młodzi następcy nie mogą lub jeszcze nie chcą przejmować gospodarstwa i nie tracąc emerytury.Natomiast jeśli jest następca który zadeklaruje Pisemna chęć przejęcia gospodarstwa to powinni rodzice-emeryci prawnie przekazać gospodarstwo by młodzi wiedzieli jak planować sobie życie, mogłaby być także wcześniej deklaracja o takim zamiarze.

  2. Avatar Wojtek pisze:

    A co Pan Minister powie na temat rolnika oszusta który na podstawie oszustwa pozbawił mnie spadku po zmarłym ojcu, podstawiając inne osoby. Jak się okazało po kilkunastu latach podstawił osobę z rodziny. Czy tu nie zostało popełnione przestępstwo. Ten że rolnik bezprawnie zniszczył budynki mieszkalne i gospodarcze. Ten że rolnik zniszczył dwa kawałki lasu. Celowo ! I tak ma wyglądać dzisiejsze rolnictwo ! Prokuratura jak i policja nie udzieliła mi pomocy. Pytam ile mnie to kosztowało za 2,2 ha ?

  3. Avatar Endriu pisze:

    Jeszcze trochę a nie będzie po co zostawać na gospodarstwie chodowla się nie opłaca co chwilę nowe wymagania obostrzenia itd małe gospodarstwa nie będą miały racji bytu wszystko zmierza w stronę tworzenia molochów produkujących syf nie jedzenie. Przetwórstwo i sprzedaż bezpośrednia to też cyrk wszystkie rzady mówią że trzeba to ułatwić zmienić a g.. O z tym robią, a to by był dobry kierunek dla małych gospodarstw. Póki co lepiej pracować na pensji niż na swoim gospodarstwie.

  4. Avatar Krzysztof pisze:

    Witam ciekaw jestem,jak będzie wyglądała sytuacja małych gospodarstw,gdzie oboje małżonkowie pracują i są na zusie, czy będą mogli skorzystać z dotacji, bo jak narazie nic nie dostaliśmy bo musimy być na krusie

    • Avatar Jarosław pisze:

      To rzeczywiście jest chore… Rolnik karany jest za przedsiębiorczość dlatego nie może brać udziału w programach.

      To musi byc zmienione

  5. Avatar Marcin pisze:

    Co z tego jeśli rolnik który ma 2 lub 3 h nie może skorzystać z zadnego programu unijnego bo albo na modernizację są za mali albo na restrukturyzację nie są w stanie powiększyć wartości ekonomicznej gospodarstwa do 13 -15 tys euro , więc co to za pomoc , od wejścia do unii nikt nie wspiera małych gospodarstw , tylko dążą do tego żeby się wyprzedać.

    • Avatar Alika pisze:

      Jestem rolnikiem i żyje tylko z rolnictwa i nikt mi nie wmówi że z 2 lub 3 hektarów da się utrzymać, no chyba że truskawki, maliny itp. Jak do tej pory nie zostało określone jakie to jest małe, jakie średnie a jakie duże gospodarstwo. Dopóki nie będzie wprowadzona definicja rolnika aktywnego, to nadal będą utrzymywane trawniki dla dopłat.

    • Avatar Jarosław pisze:

      Dokładnie… PROW na ha nie kto bogatszy ten co roku…

    • Avatar Paweł pisze:

      Ja mam niecałe 3 hektary i 50 kóz i przekraczam durne 13tys. Euro Jestem za wielkim gospodarzem na premie rolniczą. Więc jak ktoś chce szybko zwiększyć wartość ekonomiczna trzeba kozy lub owce nabyć

  6. Avatar Myr pisze:

    Małe i średnie
    Co to znaczy

  7. Avatar Magda pisze:

    Czas pomyśleć o emeryturach pomostowych dla rolników, chociaż 50% wiele gosp podzielilo się ha by młody mógł skorzystać z premii, ale też dlatego że rodzice nie są w stanie pracować sami na gospodarstwie w pełni i nastepcy im w tym pomagają kosztem podziału kapitału i przychodów z gosp. Wielu młodych czeka na drugą część gosp nie mogąc się rozwijać, a rodziców trzeba z czegoś utrzymać. Pomyślcie o tym bo takie sztuczne podtrzymywanie i rozdrobnienie nie jest niczym dobrym to też niepotrzebna biurokracja dla arimr.

  8. Avatar Jola pisze:

    Tym samym Państwo doprowadzicie do tego że emeryci będą jednocześnie w posiadaniu ziemi do śmierci przy jednoczesnym pobieraniu emerytury ponieważ nie będzie już motywacji do przekazywania ziemi. Brawo dla ustawodawców!

  9. Avatar Jarosław pisze:

    Pomoc rodzinnym gospodarstwom?
    Skandal!

    Niech zmienią prawo z PROW bo mali nigdy nic nie dostaną z Unii a ci bogaci co roku składają wnioski…
    PROW powinien być przeliczony na ha i wtedy każdy raz w cyklu może zlozyc wniosek…
    A potem 2 nabór…

  10. Avatar Rafał pisze:

    Panie ministrze tym że trzyma Pan z ekoterrorystami nie zachęca Pan młodych rolników. To oni działają na niekorzyść całej gospodarki wszystko chcą zniszczyć i oddać w ręce wielkich korporacji przez które są opłacani. Pora zmienić myślenie i zadbać o naszą Polskę to rolnicy mają nasze ziemie ,a czym Polska bez kapitału w naszych rękach nie oddawajmy tego tak łatwo tego za co nasi przodkowie przelewali krew. Wszystko chcecie wyprzedać pora uderzyć się w piersi i zacząć trzymać nasza stronę ,a nie klepać puste frazesy w pisowskiej telewizji.

  11. Avatar jan pisze:

    A może by tak rząd odpiprzył się od rolnictwa?

  12. Avatar Rafał pisze:

    Wspieranie gospodarstw rodzinnych???? żart!!!!!
    Rolnik który korzystał z modernizacji nie może korzystać z programu usług dla rolnictwa. Co ma jedno do Drugiego???

  13. Avatar Bogdan pisze:

    Bardzo dużo mówi sie o zmianach na wsi, poprawie ekonomicznej …….. a zauważalnych efektów brak – pustosłowie! Bogdan

  14. Avatar Jarek pisze:

    Prawda jest taka że małe gospodarstwa są w tej chwili nieopłacalne trzeba dokładać do interesu. Żeby coś zostało trzeba mieć z 30ha .poniżej trzeba dołożyć, wiem ze swojego doświadczenia bo mam 15 ha. Co innego jakby ceny były większe o 100%.????ale tak nigdy nie będzie, rolnik zawsze będzie wykorzystany. pozdrawiam

  15. Avatar Adam pisze:

    Pytanie jak i po co? Pomysłu nikt na nad nie ma i jako mięso armatnie jesteśmy. Jak trzeba iść na wybory to wrzucają wszystko i tacy co maja hektar czy pięć dadzą sobie j… ogolić i idą głosować. Problem jest na wsi, bo raz że ziemia jest droga – jak jest w ogóle, dwa jak dokupię do swoich 18 jeszcze 15 ha to mój syn jeszcze to będzie spłacał.
    Ziemia i tak nie da plonu takiego żeby przybyłych cenach i kosztach to się zwróciło. Trzeba szukać specjalizacji, ale nikt nie ma pomysłu co zrobić z rolnictwem i jakie wziąsc specjalizacje. Nie chce wsparcia od państwa a pomysł na to co mam uprawiać na 18 ha. Syn ma gdzieś rolnictwo, hobby dla niego, pracuje w mieście jako informatyk. Ma 26 lat i zarabia ze cztery razy tyle co ja mam z tego rolnictwa. Byłem przeciw unii ale jak teraz patrzę to gdyby mie ta unia to wogole byl by syf. Przynajmniej sa dopłaty, te środki na suszowe czy inne tam. Bez tego kiszka. Jak synowi dam gospodarke to nawet rolnikiem przestaje być, ten rząd to bajki opowiada, a ten minister to pojęcia nie ma o wsi a rolnictwie to niech milczy lepiej bo to jakaś komedia istna.

  16. Avatar Jacek pisze:

    A co z zakupem lub dzierżawą ziemi z KOWR. Na dzień dzisiejszy u nas jest przetarg na 17 działek ziemi po ok 22ha i chętnych 47-50 osób na działkę. Mam konkurować z tym co obrabia 500-1000ha a udokumentowane 150 ha. Mnie nie stać przy 22ha własnego na dzierżawą po 2 tyś za ha. Do puki nie będzie ustawy, ktora pozwoli rodzinnym gospodarstwo podejść do przetargu bez obszarnikow to się nic nie zmieni. Pozdrawiam wszystkich rządzących z obecnej władzy i wcześniejszych.

  17. Avatar Wojtek pisze:

    Czy złodzieja i oszusta. Można nazwać rolnikiem

  18. Avatar Agata pisze:

    Zaczyna się. Przed wyborami zaczniecie robić wiele jak zwykle po wyborach jeden ch.uj …

  19. Avatar WykształconaCórkaRolnika pisze:

    Oj co oni wiedzą o rolnikach, ci krawaciarze. Mój Boże. Biznesmeni górale, restauracje, hotele, teraz nawet szkoły językowe dostają żywą gotówkę za cironavirusa. Rolnik NIC.Ceny pasz, dodatków, witamin drastycznie wzrosły. Rolnika idzie cena w dół. Podobno nie ma popytu. No tak. Jak idę do Stokrotki a tam żeberka z Belgii, kości wieprzowe z Belgii.!!!. W marketach zawalone półki towarem z Holandii, Francji, Niemiec. Polskie na dolnej półce. Pytam krawacuarzy:GDZIE TU LOGIMA? Biznesmeni od covid liczą kasę. Pracują rękami pracowników, którym płacą najniższą krajową. Rolnikowi nikt Krusu nie płaci. Nie dostają 5 tys. zł za covid. Nikt im do leasingu maszyn rolniczych nie dopłaci. Jedno ******. Ale świeże, zdrowe, jajeczka, mleczko, szyneczkę rybki by się jadło.

  20. Avatar Daniel pisze:

    Naj lepiej niech sie odpier…lą od tych malych gospodarstw prawdziwy rolnik wie ze nic za darmo sie nie dostaje trzeba wlasnymi rękami zapracowac.