Południe: słabe parametry ziarna

Rolnicy wreszcie się doczekali. Wraz z końcem tygodnia pogoda się poprawiła, co pozwoliło rolnikom wyjechać w pola i zabrać się do pracy. Ku ich radości żniwa w wielu miejscach zostały wznowione, jednak szybko okazało się, że z jakością ziarna dobrze nie jest.

– Choć w połowie lipca wydawało się, że tegoroczne żniwa będą przebiegały bez problemu, a aura nam dopisuje, to już końcówka miesiąca przyniosła pogorszenie pogody. W ostatnim tygodniu sytuacja zaczęła się robić coraz bardziej nerwowa. Ciągłe opady i pojawiające się co jakiś czas burze sprawiły, że musieliśmy przerwać żniwa. Czekaliśmy, aż wreszcie się rozpogodzi i będziemy mogli wreszcie przystąpić do zbiorów. Gdy przestało padać, pomyślałem sobie, że przerwa w żniwach zakończona, czas zebrać pszenicę. Niestety już na pierwszy rzut oka widać, że parametry ziarna są słabe – martwi się Jerzy Mikołajczak, jeden z małopolskich rolników.

W obecnej sytuacji dobrym pomysłem jest moim zdaniem przechowanie zboża, oczywiście jeśli ma się do tego odpowiednie warunki.

Jerzy Mikołajczak

Na kłopoty z jakością ziarna skarżą się nie tylko rolnicy z południowej Polski, ale również z wielu innych regionów kraju. O słabej jakości zbóż informują też młyny, paszarnie oraz punkty skupu.

 Ziarno trzeba będzie dosuszać – skarżą się rolnicy i nie kryją przy tym niezadowolenia. Oznacza to bowiem dla nich wzrost kosztów i tym samym niższy zarobek. To dla nich zła wiadomość również dlatego, że obecne ceny w skupach zarówno zbóż konsumpcyjnych, jak i zbóż paszowych są niższe niż w poprzednim sezonie.

Notowania pszenicy konsumpcyjnej utrzymują się na poziomie ok. 600 zł/t. Rolnicy mogą liczyć na ok. 550 zł/t pszenicy paszowej i ok. 480–500 zł/t pszenżyta. Cena jęczmienia wynosi natomiast 450–470 zł/t.

– Słyszy się, że przez deszczową pogodę będzie mniej ziarna konsumpcyjnego, mam więc nadzieję, że jego cena pójdzie w górę. W obecnej sytuacji dobrym pomysłem jest moim zdaniem przechowanie zboża, oczywiście jeśli ma się do tego odpowiednie warunki. Uważam, że jesienią będzie już większy popyt na zboża, co wpłynie na wzrost cen – twierdzi Jerzy Mikołajczak. – W końcu przecież musi być lepiej – dodaje.

 

Zobacz także:

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!
Magdalena Kowalczyk
Autor artykułu:

Pełniła funkcję redaktor naczelnej portalu agrofakt.pl, z którym była związana jest od momentu jego powstania. Wcześniej dziennikarka internetowa i telewizyjna, autorka programu interwencyjnego „O tym się mówi” w Ogólnopolskiej Telewizji Rolniczej. Współpracowała z TVN24 i TVN. Ukończyła Wydział Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Z zamiłowania i pasji swoje zainteresowania kieruje w stronę branży agro.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *