Stan malin wiosną 2023 r. w Europie. Plony pod znakiem zapytania

fot. Anita Łukawska

Stan malin wiosną tego roku zwiastuje problemy, które mogą znacząco wpłynąć na tegoroczne zbiory. Przyczyną były niekorzystne warunki pogodowe. Problemy dotknęły nie tylko polskich plantatorów.

Stan malin wiosną martwi plantatorów szczególnie tam, gdzie rośliny już zaczęły wegetację. Najpierw przymrozki marcowe w regionie grójeckim, później znaczne spadki temperatury na Lubelszczyźnie nie pozostaną bez wpływu na tegoroczne wyniki. Sytuację może pogorszyć presja chorób, które już teraz mogą atakować plantacje.

Reklama

Jaki jest stan malin wiosną na polskich plantacjach?

W regionie lubelskim odnotowano w kwietniu przymrozki, które w jednym z gospodarstw doprowadziły do przemrożenia nawet 70–95% kwiatów niektórych odmian malin. Jedną z przyczyn był demontaż tuneli foliowych w obawie przed śnieżycami, które mogłyby doprowadzić do ich zawalenia. Dlatego rośliny uprawiane pod osłonami musiały pozostać odkryte na zimę i już w trakcie zimy doznały uszkodzeń.

Stan malin wiosną na południu Europy i w Azji

Serbia

Pod koniec ubiegłego tygodnia z Serbii zaczęły napływać doniesienia o negatywnym wpływie warunków pogodowych. Po ciepłej zimie w kwietniu nastąpiły opady śniegu i spadek temperatury. Jednakże plantacje malin nie doznały na razie większych szkód. Ale z powodu gwałtownych wahań temperatury odnotowano na nich rozprzestrzenianie się różnych chorób. Jak na razie nie można mówić o poważnych szkodach w uprawach malin w Serbii, ale rośliny już odczuwają pewne negatywne skutki.

Ukraina i Mołdawia

W pierwszej połowie kwietnia w zachodnich i północnych regionach Ukrainy wystąpiły w nocy krótkie przymrozki. Słupki termometrów spadały do -5°C. Jednakże z uwagi na fenologię malin na razie jest zbyt wcześnie, aby mówić o jakichkolwiek znaczących szkodach. Mimo to, zagrożenie dla niektórych plantacji jeszcze nie minęło.

Jeśli chodzi o Mołdawię, to stan plantacji malin w tej chwili jest podobny do obserwowanego na Ukrainie. W gospodarstwach największego klastra produkcyjnego nie ma problemów z pąkami. Ale podobnie jak na Ukrainie, sytuacja może się jeszcze zmienić z czasem.

Należy pamiętać, że zarówno na Ukrainie, jak i w Mołdawii większość malin uprawiana jest w polu bez osłaniania. Na przykład w Mołdawii pierwsza komercyjna uprawa malin w szklarniach zostanie zebrana w 2023 r. i według wstępnych danych maliny mogą pojawić się na mołdawskim rynku w pierwszej połowie czerwca.

Kaukaz i Azja Środkowa

W Tadżykistanie w styczniu temperatura spadły w niektórych miejscach do -22°C, powodując nieodwracalne szkody w uprawach malin. Według różnych szacunków, zbiory malin będą niższe w efekcie wymarznięć nawet o 20–30%. Ponadto zbiory jeżyn można uznać za niemal całkowicie stracone. W rezultacie pełnych zbiorów malin nie można spodziewać się przed sierpniem. Podobną sytuację obserwuje się w Uzbekistanie.

Jeśli chodzi o Gruzję, pogoda nie sprawiła jeszcze przykrych niespodzianek lokalnym rolnikom. Ale sam sektor będzie narażony na te same problemy, które już w przeszłości hamowały jego rozwój. Brak doświadczenia w uprawie malin w nowych regionach produkcyjnych, problemy z utrzymaniem plantacji oraz znaczny udział starych odmian w produkcji pozostaną decydującymi czynnikami rozwoju malinowego biznesu w tym kraju. Dlatego też, bazując na dotychczasowych trendach, nie należy spodziewać się silnego wzrostu upraw owoców jagodowych w Gruzji, a produkcja, według wstępnych szacunków, pozostanie na poziomie z 2022 r.

Obecna ogólna sytuacja na plantacjach malin

Tak więc na dzisiaj zaobserwowano negatywny wpływ zimowych i wiosennych warunków pogodowych na plantacje malin w Polsce, Serbii i krajach Azji Centralnej. Natomiast plantacje na Ukrainie, w Mołdawii i Gruzji praktycznie nie ucierpiały od mrozu.

Jednakże spadek produkcji malin w krajach Azji Centralnej będzie miał niewielki wpływ na światowy handel malinami. Na przykład Uzbekistan w ubiegłym roku wyeksportował zaledwie 1100 ton mrożonych malin, przy czym tylko 117 ton trafiło poza Rosję lub Kazachstan. Natomiast eksport malin z Tadżykistanu pozostaje jeszcze mniej znaczący niż z Uzbekistanu i w tym przypadku mówimy zaledwie o kilkudziesięciu tonach.

Tymczasem sytuacja w Polsce, Serbii i na Ukrainie rzeczywiście może poważnie zmienić światowy rynek malin. Te kraje zajęły odpowiednio pierwsze, drugie i trzecie miejsce w światowym rankingu eksporterów mrożonych malin w 2022 r. A w dwóch z tych krajów już pojawiły się doniesienia o możliwych stratach części zbiorów z powodu pogody.

Rynek malin 2023 — wstępne prognozy

Niemniej jednak analizując sytuację w Polsce, Serbii i na Ukrainie należy wziąć pod uwagę następujące czynniki. Po pierwsze, czas ewentualnych majowych przymrozków, które zazwyczaj powodują najwięcej szkód u plantatorów malin, dopiero nadejdzie. Dlatego na razie możemy mówić jedynie o częściowym negatywnym wpływie pogody na uprawy. Po drugie, rynek mrożonych malin w Europie przeżywa obecnie kryzys. Ściślej mówiąc, ich ceny nie rosną, a zapasy mrożonych owoców pozostają na rekordowym poziomie.

Dlatego na razie jest zbyt wcześnie by uznać szkody spowodowane przymrozkami w głównych krajach producenckich za katastrofalne. Ponadto obecny efekt warunków pogodowych z dużym prawdopodobieństwem może zniwelować rekordowe zapasy mrożonych malin w magazynach.

Jak na rynek malin może wpłynąć polskie embargo?

Jednocześnie „czynnik numer trzy” już wpływa na europejski rynek malin. Mowa o zakazie importu i tranzytu produktów rolnych z Ukrainy wprowadzonym 15 kwietnia przez Polskę. Do niego wkrótce dołączyły Węgry i Słowacja. O podobnych działaniach również dyskutuje się w Rumunii, Bułgarii i kilku innych krajach.

Już pod koniec ubiegłego tygodnia nastąpił niemal całkowity paraliż eksportu ukraińskich mrożonych malin. A to dlatego, że Polska nie tylko kupowała ponad połowę ukraińskiego eksportu malin, ale była drogą tranzytu ukraińskich produktów do innych krajów UE.

Zakaz potrwa do 30 czerwca, co spowoduje w tym okresie poważną presję cenową na ubiegłoroczne zapasy mrożonych malin na Ukrainie. Ponadto sam fakt, że takie ograniczenia wprowadzono dość niespodziewanie, dodatkowo narazi przetwórców na ryzyko. Ponieważ teraz nikt nie może dać gwarancji, że takie środki nie mogą zostać ponownie wprowadzone po 30 czerwca. Ten czynnik, wraz z „drugim boomem malinowym”, pozostanie główną przyczyną presji na ceny malin świeżych i mrożonych w nadchodzącym sezonie.

Źródło: East-Fruit


Czytaj również: Rynek truskawki 2023 w Polsce i na świecie. Jakie ceny u progu sezonu?

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!
Autor artykułu:

Absolwent Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Łódzkiego. Pracownik naukowy Instytutu Ogrodnictwa-PIB, zajmuje się m.in. badaniami systemów korzeniowych roślin sadowniczych. Od lat współpracuje z praktyką nad wykorzystaniem mikroorganizmów w produkcji roślinnej. Autor wielu publikacji naukowych z zakresu sadownictwa. Upowszechnia wiedzę dotyczącą zrównoważonego rolnictwa, metod produkcji sadowniczej z wykorzystaniem środków pochodzenia naturalnego, zastosowań mikroorganizmów w ogrodnictwie.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *