Szkody łowieckie: jak się ubiegać o odszkodowanie?

Reklama

Szkody łowieckie to poważny problem. Jak sygnalizują rolnicy, w tym roku może być szczególnie dotkliwy, a to dlatego, że pogłowie dzikich zwierząt jest wyjątkowo wysokie. Jesień i zima to okres intensywnego żerowania dzikiej zwierzyny na użytkach zielonych i zasiewach. Co jednak zrobić, gdy dziki, sarny i jelenie wejdą nam na pole i spowodują szkodę?

Szkody łowieckie to kłopot, który spędza sen z powiek wielu rolnikom. Kłopot tym powszechniejszy, im większa liczebność dzikich zwierząt. Dane Głównego Urzędy Statystycznego wskazują, że począwszy od roku 2000, populacja dzików w Polsce zwiększyła się 3-krotnie. Podobnie jest w przypadku innych zwierząt łownych, co z kolei oznacza więcej szkód w gospodarstwach rolnych. Wielu rolników na własnej skórze przekonało się, jak dotkliwe mogą one być w skutkach.

– Dzika należy traktować jako szkodnika, a nie jako zwierzę łowne – stwierdza Józef Rajczakowski, rolnik z pow. bolesławieckiego na Dolnym Śląsku. – W tym roku dziki narobiły tak dużo szkód w moim gospodarstwie, że dosłownie ręce opadają. Zniszczyły znaczną część zasiewów. Poniszczyły także łąki, niby ktoś powie: „co tam łąki”, ale pole można zaorać, a użytki zielone tak szybko nie wrócą do normalnego stanu – dodaje.

Szkody łowieckie to – w sensie prawnym – dość skomplikowane zjawisko. Znajomość przepisów dotyczących ich szacowania jest wśród rolników niewielka. Niezbędne jest wyjaśnienie, kiedy możemy mówić o „szkodzie łowieckiej” oraz w jaki sposób jest ona wyliczana.

Dzika należy traktować jako szkodnika, a nie jako zwierzę łowne.

Józef Rajczakowski

Szczegółowe zasady szacowania i wypłacania odszkodowań za szkody łowieckie w uprawach i płodach rolnych zostały określone w rozdziale 9 ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie (Dz. U. z 2013 r., poz. 1226 tj.), zatytułowanym jako „Szkody łowieckie”, oraz w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 8 marca 2010 r. w sprawie sposobu postępowania przy szacowaniu szkód oraz wypłat odszkodowań za szkody w uprawach i płodach rolnych (Dz. U. z 2010 r., Nr 45. poz. 272).

– W pierwszej kolejności szkody łowieckie należy zgłosić się do odpowiedniego koła łowieckiego, które dzierżawi i zarządza tzw. obwodem, na terenie którego szkody wyrządzone przez dziki, jelenie, daniele, czy sarny powstały – mówi Artur Struszewski, myśliwy, były przewodniczący Wojskowego Koła Łowieckiego „Szarak” w Bolesławcu z siedzibą w Bolesławicach (pow. bolesławiecki).

Odszkodowanie w tym przypadku wypłacane jest przez dane koło jako najmniejszą komórkę organizacyjną Polskiego Związku Łowieckiego, którego zadaniem jest także oszacowanie szkody. Drugą instytucją, do której można zgłosić się po odszkodowanie, jest Skarb Państwa.

– Taka sytuacja ma miejsce w momencie, kiedy szkody dopuściło się zwierzę łowne, które objęte jest ochroną gatunkową – mówi Artur Struszewski. Do tej kategorii należy zaliczyć m.in. żubry, wilki, niedźwiedzie, bobry i łosie dodaje.

Szkody łowieckie w gospodarstwie należy  zgodnie z przepisami  zgłosić najpóźniej w ciągu 3 dni od ich wystąpienia. W przypadku sadów mamy 7 dni na zgłoszenie szkody.

– Należy na piśmie zawiadomić dane koło łowieckie lub osobę uprawnioną i upoważnioną do szacowania szkody przez koło łowieckie do przyjmowania zgłoszeń o wystąpieniu szkody. Najczęściej jest to prezes koła lub łowczy – z ramienia zarządu koła  informuje myśliwy.

Niestety odszkodowania są tak niskie, że nie da się zrekompensować strat, które wyrządzą zwierzęta.

Józef Rajczakowski

Od momentu zawiadomienia koło ma 7 dni na dokonanie oględzin miejsca, w którym wystąpiły szkody łowieckie, po uprzednim uzgodnieniu terminu z poszkodowanym. Na żądanie jednej ze stron w oględzinach może uczestniczyć również przedstawiciel właściwej terytorialnie izby rolniczej. Z wykonanych czynności sporządzany jest protokół przez osobę uprawnioną do szacowania szkody. Protokół powinien być podpisany przez obydwie strony.

– Szacowanie ostateczne oraz określenie wysokości odszkodowania muszą zostać dokonane najpóźniej na dzień przed sprzętem uszkodzonej lub zniszczonej uprawy lub płodu rolnego – informuje Artur Struszewski.

W momencie, kiedy nie zgadzamy się z wyliczonym odszkodowaniem, swoje uwagi powinnyśmy wpisać do protokołu. W przypadku sporów organem mediacyjnym jest urząd gminy właściwy ze względu na miejsce, w którym powstały szkody łowieckie.

– W przypadku, kiedy nie uda się dojść do porozumienia czy ugody, ostatecznym rozwiązaniem jest wstąpienie na drogę sądową z pozwem o zapłatę – dodaje myśliwy.

Wypłata odszkodowania powinna nastąpić w terminie do 30 dni od dnia sporządzenia ostatecznego protokołu.

– Niestety odszkodowania są tak niskie, że nie da się zrekompensować strat, które wyrządzą zwierzęta – mówi Józef Rajczakowski.

W 2014 r. wypłacono ponad 75 mln zł odszkodowań, z czego 63 mln wypłacił Polski Związek Łowiecki.

Wzrost liczby szkód i odszkodowań w 2025 roku

W ostatnich latach obserwuje się systematyczny wzrost liczby szkód łowieckich zgłaszanych przez rolników – szczególnie w województwach: podlaskim, lubelskim i warmińsko-mazurskim. Według danych Polskiego Związku Łowieckiego, w 2024 roku wypłacono ponad 96 mln zł z tytułu odszkodowań, a średnia wartość pojedynczej szkody wyniosła 6 720 zł. W 2025 roku przewiduje się dalszy wzrost wypłat, co ma związek z rosnącymi cenami skupu zbóż, kukurydzy i warzyw przemysłowych oraz coraz większą aktywnością dzików i jeleniowatych na terenach uprawnych.

Nowe zasady szacowania szkód i odpowiedzialność w 2025 roku

Procedury oceny szkód łowieckich nadal regulują ustawa Prawo łowieckie oraz rozporządzenie Ministra Środowiska. W wielu gminach wprowadzono elektroniczne formularze zgłoszeń z możliwością dodania zdjęć i lokalizacji GPS. Za szkody od dzików, jeleni, saren czy danieli odpowiadają koła łowieckie lub zarządcy obwodów łowieckich. Natomiast za straty spowodowane przez bobry, wilki, żubry czy łosie odpowiada Skarb Państwa. Odszkodowanie przysługuje wyłącznie za realnie poniesione straty w uprawach lub płodach rolnych.

Jak skutecznie dochodzić odszkodowania – porady praktyczne

W 2025 roku podstawą uzyskania odszkodowania pozostaje terminowe zgłoszenie szkody – najlepiej w formie pisemnej z załączonymi zdjęciami. Warto również zadbać o obecność przedstawiciela izby rolniczej lub niezależnego rzeczoznawcy podczas oględzin. W przypadku braku porozumienia z kołem łowieckim możliwe jest zgłoszenie sporu do urzędu gminy lub dochodzenie roszczenia na drodze sądowej. Wzory pism i protokołów są dostępne w urzędach gmin i na stronach izb rolniczych. Coraz więcej rolników decyduje się także na ubezpieczenia prywatne chroniące przed stratami powodowanymi przez zwierzynę łowną.

 

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!
Daniel Biernat
Autor artykułu:

Związany z agrofakt.pl od początku powstania serwisu. Specjalizuje się w tematach związanych z produkcją rolną, a także kwestiach społecznych. Absolwent Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Były pracownik Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a także reporter Ogólnopolskiej Telewizji Rolniczej i Regionalnej Telewizji Łużyce.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *