Wsparcie gospodarstw rodzinnych na wschodzie kraju

Jak powszechnie wiadomo w Polsce dominują gospodarstwa małe. Szczególnie jest zauważalne we wschodniej części kraju. To właśnie dla tego terenu zarówno rząd, jak i posłowie partii PiS chcą skierować wsparcie do gospodarstw rodzinnych, które stanowią większość nie tylko na wschodzie, ale także na terenie całego kraju.
Przypomnijmy, że wzmocnienie i wsparcie gospodarstw rodzinnych to jeden z priorytetów obecnego ministra rolnictwa – Grzegorza Pudy. Szef resortu rolnictwa niejednokrotnie podkreślał, że rodzinne gospodarstwa rolne są ważne, ponieważ zapewniają m.in. bezpieczeństwo żywnościowe. Z tego powodu, rząd chce wprowadzić zmiany w ustawie gospodarstw rodzinnych, które dotyczą m.in. kwestii dziedziczenia, dochodzenia roszczeń, czy ułatwień w pozyskiwaniu środków finansowych. Kolejne zmiany w tym zakresie zaproponowali posłowie partii PiS podczas wizyty w jednym z gospodarstw w woj. podkarpackim.
Wsparcie gospodarstw rodzinnych na Podkarpaciu
Oprócz wspomnianych zmian posłowie partii rządzącej podczas wizyty w gospodarstwie w Wilczej Woli zaproponowali swoje postulaty. Mają one stanowić część Planu Strategicznego WPR. Oprócz wsparcia małych, rodzinnych gospodarstw posłowie zaproponowali, aby wsparcie skupiało się wokół zwiększenia produkcji roślin białkowych, a także większego rozwoju gospodarstw ekologicznych.
Pojawił się również pomysł na wprowadzenie regionalizacji o którym wspomniał poseł Fryderyk Kapinos:
,,Podkarpackie gospodarstwo ma średnio 5 ha, trudno by konkurowało z gospodarstwami np. na północy kraju, które mają ponad 30 ha. Dlatego proponujemy regionalizację.”
Wsparcie gospodarstw rodzinnych ma również odnosić się do zwierząt. Wspomniała o tym posłanka Teresa Pamuła przedstawiając postulat dotyczący dopłat do krów i młodego bydła:
,,Kolejny postulat to dopłaty do krów i młodego bydła. Pieniądze ma dostać także rolnik, który posiada jedną krowę, a nie jak dotychczas, trzy lub więcej. Chcemy by małe gospodarstwa nie upadały.”
Opinię w sprawie zaproponowanych zmian wyraził również Adam Wyka, rolnik z Wilczej Woli, który prowadzi gospodarstwo o powierzchni 11 ha:
,,Miejmy nadzieję, że ten program – dopłaty do pierwszej sztuki po prostu spowoduje odnowienie tych małych stad. Dużo rolników wróci do trzymania tzw. jednej krówki.”
Powstanie parlamentarny zespół ds. rodzinnych gospodarstw
Posłowie zapowiedzieli również, że w najbliższym czasie powstanie w Sejmie RP parlamentarny zespół ds. rodzinnych gospodarstw.
Czytaj również:
- Wzmocnienie rodzinnych gospodarstw według Wojciechowskiego i Pudy
- Rolnicze spółdzielnie produkcyjne jako wielorodzinne gospodarstwa rolne?
Źródło:TVP3 Rzeszów; Polskie Radio Rzeszów; Agrofakt.pl










Jeśli naprawdę chcą ratować małe gospodarstwa,jak jeszcze jest co ratować,to żeby szanse się wyrównały trzeba wielkoprzemysłowym bambrom 50,100,200,500 1000 ha zabrać dopłaty i ich porządnie opodatkować, a małym i średnim zwiększyć dopłaty i odciążyć od podatków i innych watów ,wtedy może duzi małych nie wykończą do reszty.50 ha i więcej to już duży obszarnik z którym ten 5,10,15 czy 20 hektarowy małorolny nie wytrzyma konkurencji na jednakowych zasadach i padnie jeden po drugim tak jak do tej pory padają jak muchy.