Zmiana pogody: czy czekają nas burze?

Od kilku dni mamy prawdziwie wiosenną pogodę. W Polsce oznacza to, że może przyjść nagłe jej załamanie i burze. Czy jest się czego obawiać?
Z informacji zamieszczonych przez serwisy pogodowe widać, że w najbliższych dniach czeka nas lekkie ochłodzenie oraz burze:
– Z naszych informacji wynika, że choć sytuacja meteorologiczna ma ulec zmianie, jednak na chwilę obecną nie ma większych powodów do obaw. Póki co alert pogodowy nie obowiązuje – mówi Katarzyna Bieniek, rzecznik prasowy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Z danych IMGW wynika, że już tej nocy zachmurzy się w zachodniej części kraju, stąd też zaczną się przemieszczać opady. Miejscowe burze przewidywane są jednak głównie w województwach zachodnich. W czasie burz oraz nad ranem na wybrzeżu zachodnim wiatr może przybrać na sile do 60 km/h.
Choć sytuacja meteorologiczna ma ulec zmianie, jednak na chwilę obecną nie ma większych powodów do obaw.
Jutro przelotne opady i burze przewidywane są w Małopolsce i na Podkarpaciu. Na Mazowszu, Podlasiu, Kielecczyźnie, Lubelszczyźnie, w Małopolsce i na Podkarpaciu może jedynie przelotnie popadać. Podobnie ma być w pozostałej części kraju. Na wybrzeżu temperatura wyniesie maksymalnie 13°C, a dla północnego zachodu przewidywane jest od 14 do 17°C. Najcieplej będzie na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu – od 21 do 23°C. Wiatr umiarkowany, porywisty, z kierunków zachodnich. W czasie burz oraz początkowo na wybrzeżu może być dość silny, w porywach do 60 km/h.
Podobna pogoda ma się utrzymać również w czwartek. Nad ranem, zwłaszcza w dolinach mgła lokalnie może ograniczyć widoczność do 200 m, a w kotlinach sudeckich do 500 m. Temperatura maksymalna zapowiadana jest na 12–15°C na wybrzeżu, do 19°C dochodzić będzie ona na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu. Wiatr z kierunków południowych, słaby, na wybrzeżu okresami umiarkowany. Co istotne, w najbliższym czasie nie przewiduje się nocnych przymrozków.
Jak więc widać, nagłe alerty pogodowe mogą być nieco przesadzone.








