Vitalfields to oszczędność czasu i przejrzysta dokumentacja

Download PDF

Prowadzenie gospodarstwa rolnego nie jest związane jedynie z pracą w polu, ale także z zarządzaniem i wykonywaniem dokumentacji upraw. Obecnie dostępne są narzędzia, które w znacznym stopniu ułatwiają gromadzenie danych, planowanie i obliczanie kosztów produkcji. W ostatnim czasie coraz większą popularność zdobywa system Vitalfields, przeznaczony do nadzorowania produkcji roślinnej. Jeden z użytkowników, rolnik z województwa lubelskiego, opowiada o korzyściach, jakie daje ów portal.

Karol Orgasiński jest rolnikiem od 2 lat. Wraz z rodzicami prowadzi gospodarstwo rolne o powierzchni 40 ha. Głównie zajmuje się produkcją rzepaku, buraków cukrowych, pszenicy ozimej, jęczmienia jarego. Prowadzi też produkcję trzody chlewnej oraz bydła mlecznego. Ponadto studiuje 3. rok Agrobiznes na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W przyszłości planuje zrezygnować z produkcji zwierzęcej z uwagi na jej pracochłonność i wyspecjalizować się w produkcji roślinnej. Zamierza także podjąć pracę, bądź założyć własną działalność, a gospodarstwo traktować jako dodatkowe źródło dochodu. Dlatego dąży do jak najlepszego zorganizowania oraz optymalizacji swojej pracy.

Skąd pomysł na Vitalfields? Czy ta aplikacja jest używana w gospodarstwie od dawna?

Karol Orgasiński korzysta z systemu Vitalfields od 2 lat. Uważa, że skrupulatne prowadzenie dokumentacji na temat upraw ułatwia planowanie zabiegów oraz wypełnianie wniosków do ARiMR

fot. Łukasz Wasak

–O tym całym systemie oraz aplikacji usłyszałem gdzieś w internecie, bodajże na Agrofoto. I założyłem konto, tak z ciekawości w sumie, bo wiem, że teraz wszystkie te prace agrotechniczne, które wykonujemy na polu, musimy po prostu księgować, zapisywać. Łatwiej jest później starać się o dopłaty bezpośrednie w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Później założyłem tam pierwsze pola i zacząłem wprowadzać pierwsze prace. Tak naprawdę aplikację mam od 2015 roku, czyli to już jest drugi rok, no i powiem szczerze, że w pierwszym roku tak średnio jej używałem. Ale kiedy chcieliśmy wypełniać wnioski, trzeba było tam uzupełniać dane, no to pomyślałem sobie, że zobaczę co ja tam mam. Okazało się, że jest wiele luk w tym co robiłem, no i teraz stwierdziłem, że wprowadzanie danych na bieżąco ma sens.

Skąd wzięły się luki?

– Po prostu nie miałem czasu, czy też nie zwracałem na to uwagi. Nie wiedziałem, że to jest aż tak przydatne? Teraz już wypełniam dane na bieżąco, ułatwia to aplikacja na telefon. Aplikacja nie daje w sumie pełnych możliwości. Głównie pozwala na bieżąco wprowadzać te czynności, które wykonujemy. Załóżmy, że robię mieszaninę środków ochrony roślin w danym momencie, tankuję wodę, no to mam chwilę na to, by uzupełnić dane, zaznaczyć, że wykonuję oprysk, następnie dodaję wszystkie materiały jakie używam, wszystkie środki ochrony roślin. No i to też jest bardzo pomocne, bo zaznaczam pola, na których chcę wykonać zabieg, czy to pryskam buraki, czy tam rzepak, zaznaczam wszystkie te pola, na których te uprawy są. Później wybieram preparat, który będę stosował, no i wpisuję dawkę jaką chcę mieć założoną na hektar. System automatycznie mi to mnoży i pokazuje konkretną ilość preparatu, jaką mam wykorzystać na ten areał.

Czyli łatwiej jest zaplanować zakup środków ochrony roślin czy nawozów?

zarządzanie gospodarstwem rolnym program

Wypełnianie danych możliwe jest za pośrednictwem aplikacji w smartfonie. Dostępność danych zawsze pod ręką przydaje się w codziennych pracach

fot. Łukasz Wasak

– Dokładnie, bo jeśli mam uzupełnione wszystkie dane, to mogę też ocenić, które zabiegi spóźniłem, mogę bardziej to wszystko sprecyzować. Aplikacja to jest tak naprawdę dodatek, bo cały filar systemu Vitalfields tworzy strona internetowa, na której jest pełna funkcjonalność. Na przykład Magazyn – tam wprowadzam te wszystkie środki, które kupuję, czy to przed sezonem, czy w czasie sezonu, dzięki temu system wylicza mi mój nakład na hektar. Załóżmy, że kupuję daną ilość nawozu, a później używam z tego 300 kilogramów, no i automatycznie system mi liczy ile to 300 kilogramów mnie kosztuje. I później się sumuje te wszystkie materiały, które wykorzystałem na danym polu. Widzę, jak to jest z nakładem i opłacalnością. Tak naprawdę liczenie i znajomość opłacalności produkcji mi się podoba, w końcu studiuję agrobiznes.

Wszystko pod kontrolą…

– Wie Pan, w dzisiejszej produkcji roślinnej bardzo szuka się oszczędności. Można stosować różne produkty zawierające podobne substancje czynne bądź tworzyć ich mieszaniny, można wybierać zamienniki dużo tańsze i analizować koszty. Głównie podoba się to, że w każdym momencie mam do tego dostęp, wiem, kiedy wykonywałem poprzednie zabiegi i wiem, kiedy muszę zaplanować następny zabieg, by taka ochrona roślin była pełna. Nie jest możliwe, by pamiętać wszystkie substancje i produkty, mając tyle pracy i innych zajęć.

Korzysta Pan z aplikacji przy pracach w gospodarstwie, czy także uzupełnia po godzinach?

zarządzanie gospodarstwem rolnym aplikacja

Optymalizacja kosztów produkcji to jedna z najważniejszych korzyści płynących z użytkowania systemu. Vitalfields pomaga m.in. w obliczaniu dostarczonych do gleby składników pokarmowych

fot. Łukasz Wasak

– Przydatne jest to podczas lustracji: gdy jestem na konkretnym polu, to mogę sobie sprawdzić, kiedy tu ostatnio coś robiłem, ile różnych środków zastosowałem. Kiedy wejdę w dane pole, to mam wszystkie lata, które są już księgowane. Tu jest właśnie dostęp do wszystkich lat wstecz – wiem, kiedy, ile, czego zastosowałem, jakich nawozów oraz środków użyłem oraz jakie zabiegi agrotechniczne wykonałem na danym polu. Dodatkowo, przydatną opcją jest obliczanie zastosowanych czystych składników pokarmowych. Wiadomo, każda roślina ma swoje wymagania pokarmowe. Załóżmy, czy to kukurydza, czy rzepak, czy buraki cukrowe, na założony plon trzeba wnieść do gleby określoną ilość składników pokarmowych. Wprowadzając do systemu nawożenie, załóżmy, obornik bydlęcy, z dawką 30 t/ha, system oblicza mi automatycznie czyste składniki, które są wprowadzone do gleby. Ja później obserwując to, mogę bardziej precyzyjnie nawozić te rośliny. Wiem, ile którego czystego składnika brakuje mi w danej uprawie.

Vitalfields to oszczędność i pieniędzy, i czasu…

– Jestem młodym rolnikiem, zdaję sobie z tego sprawę, że rolnictwo nie jest takie proste jakby się wydawało. Nie jest to lekki pieniądz. Pracę w gospodarstwie chcę łączyć z innymi zajęciami. Dzięki temu szukam też takich rozwiązań, które mi pomagają szybciej i sprawniej działać w gospodarstwie. Wprowadzając dane na bieżąco, mam przejrzystość działań oraz więcej czasu na inne czynności, prawda? O to też chodzi.

Gdyby Pan miał polecić komuś Vitalfields, co by było największym argumentem przemawiającym za wprowadzeniem systemu do gospodarstwa?

Aplikacja Vitalfields

Aplikacja Vitalfields daje wgląd w historię wszystkich pól

fot. Łukasz Wasak

– Jeśli rolnik naprawdę chce dobrze zarządzać swoim gospodarstwem, mieć wszystko pod ręką, i mieć to przejrzyście poukładane, analizować lata swojej pracy, i dochodzić do najlepszych rozwiązań w gospodarstwie, dążyć do optymalizacji kosztów, to ten system jest dla niego. Po kilku latach użytkowania zaczynam mieć obszerne statystyki na temat moich upraw, z których mogę wywnioskować, w którym roku i po zastosowaniu jakiej technologii produkcji, oraz z jakim nakładem finansowym osiągam dany plon.

Czy poleciłby Pan system sąsiadowi o większym areale?

– Oczywiście że tak, tym bardziej gdyby mówić o dużych gospodarstwach, są możliwości dodania pracowników. I załóżmy, że Pan jest szefem, ja jestem pracownikiem, no i idę na 8:00 do pracy, włączam aplikację i mi wyświetla co mam zrobić, na którym polu, jaką maszyną, z użyciem jakich materiałów. Więc aplikacja jest naprawdę, sądzę, dla każdego, bo i dla mniejszych gospodarstw, takich jak nasze, żeby to wszystko monitorować, dobrze prowadzić, ale też dużych gospodarstw, które mają jeszcze więcej pracy, i są jeszcze bardziej skomplikowane w prawidłowym zarządzaniu.

Możliwa jest kontrola kosztów pracy maszyn?

zarządzanie gospodarstwem rolnym program

Zarządzanie parkiem maszynowym oraz kontrola kosztów użytkowania maszyn to ważny element, wpływający na ekonomikę całego gospodarstwa

fot. Łukasz Wasak

– Możemy dodać swoje maszyny, które posiadamy w gospodarstwie. No i też mamy statystykę odnośnie tego ile takiej maszyny w ciągu roku używamy, jak ona długo pracowała, jakie areały obrobiła. Także taką eksploatację maszyn też cały czas monitorujemy. Możemy ustalić koszty zabiegów agrotechnicznych, np. orki, siewu, nawożenia oraz zużycia paliwa przez konkretną maszynę. System wszystko sumuje, a wartości przypisuje do kosztów ponoszonych na daną uprawę.

Czy z aplikacją poradzą sobie też osoby starsze, czy mniej obeznane z komputerem czy urządzeniami mobilnymi?

– Powiem tak: system Vitalfields ogólnie jest prosty. Jeśli chodzi o osoby starsze tak naprawdę, ograniczeniem może być brak smartfona. No ale sam system, strona internetowa jest dostępna i jest bardzo prosta. Także wydaje mi się, że barier nie ma, wystarczy obsługa komputera oraz dostęp do internetu.

W system można wejść z marszu?

– Tak, w system można wejść od razu, na stronie internetowe, na której zakładamy gospodarstwo, dodajemy pola oraz pierwsze prace. Później wszystko układa się samo, bardzo intuicyjnie.

Nie boi się Pan o bezpieczeństwo wprowadzanych danych?

– Wie Pan co, regulamin Vitafields zapewnia, że nikt nie ma tak naprawdę do tego dostępu oprócz mnie oraz pracowników, którym przypisuje role w gospodarstwie. Dane są kodowane na serwerach. Nie obawiam się zbytnio, ponieważ i tak swoją pracę staram się wykonywać zgodnie z kodeksem dobrej praktyki rolniczej.

Dziękuję za rozmowę

 

System VitalFields można przetestować całkowicie za darmo pod adresem: www.vitalfields.com/pl

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena / 5. Liczba głosów

Pszenica ozima RGT TrefferKup teraz Wysoki i stabilny plon nawet na słabszych stanowiskach

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o