Brexit i jego konsekwencje dla branży mięsnej

Download PDF

Wielka Brytania jest – spośród unijnych krajów – drugim największym odbiorcą  mięsa drobiowego z Polski. Wystąpienie tego kraju z Unii może jednak ograniczyć eksport naszego mięsa. Brexit i jego konsekwencje – sprawdzamy, na co powinni się przygotować polscy producenci mięsa!

Wielka Brytania jest ważnym odbiorcą polskiego mięsa i jego przetworów. W ciągu jedenastu miesięcy tego roku na Wyspy trafiło 19 tys. ton krajowej wołowiny o wartości 81 mln euro. Znacznie wyższy był w tym czasie eksport naszej wieprzowiny – około 103 tys. ton (317 mln euro) i drobiu – 167 tys. ton (484 mln euro).

Brexit i jego konsekwencje

Wielka Brytania była dotąd drugim największym – spośród krajów unijnych – odbiorcą  mięsa drobiowego z Polski. Branża drobiarska może więc w znacznym stopniu odczuć skutki Brexitu. Na co powinni przygotować się polscy eksporterzy?

Dużą niewiadomą roku 2020 będzie okres przejściowy. Rozpoczął się wraz z opuszczeniem przez Wyspy UE i potrwa kolejnych 11 miesięcy. To czas na wynegocjowanie przez Brukselę i Londyn porozumienia dotyczącego przyszłych relacji handlowych. Od tego jakie warunki zostaną uzgodnione zależy przyszłość naszych relacji handlowych z Wielką Brytanią.

–  Jeśli uda nam się zachować stare zasady to może nie zmieni się dużo. Ale jeśli pojawią się cła to będzie to duża bariera dla przedsiębiorców. Może będą musieli oni zmienić kierunki geograficzne swoich dostaw. Będzie to dla nich duże wyzwanie – mówi Dorota Pasińska z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Brexit i co dalej?

Najpewniejszym efektem rozwodu Brytyjczyków z Europą  będzie istotna liberalizacja handlu – uważa Katarzyna Gawrońska z Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz. Nie będziemy już  bowiem wyróżnieni jako członek Unii Europejskiej. Walka z dostawcami spoza Europy będzie wtedy trudniejsza (w tym kontekście szczególnie należy obawiać się Brazylijczyków i Amerykanów).

brexit i jego konsekwencje

Brexit i jego konsekwencje dla branży mięsnej będą dla naszych producentem dużym testem.

fot. pixabay

Również na wschodzie rosną nam potężni konkurenci. Są znacznie bardziej efektywni kosztowo od nas i za wszelką cenę próbują zdobyć jak największy kawałek lukratywnego rynku UE.

W przypadku drobiu kurzego na razie jesteśmy konkurencyjni cenowo, mamy dobrą jakość. Jednak rośnie nam silna konkurencja w postaci Ukrainy, która jest zainteresowania zwiększaniem eksportu. Rośnie także konkurencja ze strony Brazylii czy Tajlandii. To nasi najwięksi konkurenci na unijnym rynku – informuje Dorota Pasińska.

Walka o brytyjski rynek

Założymy optymistyczną wersję brexitu w której warunki handlowe po upływie okresu przejściowego nie będą aż tak dotkliwe dla przedsiębiorstw unijnych. W takim scenariuszu, równolegle Brytyjczycy mogą udostępnić swój rynek na preferencyjnych warunkach gigantom drobiarskim ze Stanów Zjednoczonych, Brazylii czy Ukrainy. Oznaczałoby to dla polskich eksporterów poważne kłopoty.

Wszystkie z wymienionych trzech państw są istotnie tańsze od nas, w tym  Brazylijczycy, którzy są „skandalicznie” tańsi. Co więcej,  w  walce  z  wymienionymi  państwami nie specjalnie działa  argument „made in EU”. Dlatego, że w wielu krajach europejskich  walka rozgrywa się nie o segment  mięsa sprzedawanego w sklepach konsumentom lecz o segment HoReCa. A tam cena jest  kluczowa – podkreśla Katarzyna Gawrońska.

Jak tłumaczy Katarzyna Gawrońska, mięso surowe  przeznaczone na rynki  wewnętrzne pochodzi zwykle od  lokalnych dostawców.  Ma to związek albo z umowami między  krajowymi producentami a sieciami detalicznymi, albo patriotyzmem zakupowym konsumentów. Albo również – z nieuczciwymi praktykami protekcjonistycznymi stosowanymi przez niektóre kraje.

Jednak niezależnie od tego, który z  wymienionych czynników jest kluczowy na konkretnym rynku efekt jest taki, że polem walki dla polskich eksporterów drobiu  jest sektor  restauracyjno – hotelarski.  Trzeba  w nim walczyć o nowe zamówienia ceną – zaznacza Katarzyna Gawrońska.

Grozi nam utrata konkurencyjności?

Branża drobiarska obawia się również powstania problemów handlowych i utraty konkurencyjności na brytyjskim rynku w wyniku wprowadzenia opłat celnych w eksporcie do Wielkiej Brytanii.

Obawiamy się, że tak naprawdę, zaistnienie obu tych zdarzeń zmusi  – przynajmniej część polskich firm – do umieszczenia powstałej nadwyżki towaru na rynkach innych krajów unijnych lub państw trzecich. Nie widzimy bowiem w średnim terminie perspektyw na zredukowanie produkcji drobiu w Polsce. Od długiego czasu jesteśmy przekonani, że popyt na  mięso drobiowe w Europie będzie rósł znacznie wolniej niż możliwości jego zaspokojenia. To oznacza, że w Europie coraz trudniej będzie się sprzedawało – uważa Katarzyna Gawrońska.

Zagospodarowanie dodatkowych ilości mięsa nie będzie w praktyce takie proste. A jeśli tak, to kosztem pogorszenia marży.

Presję tę będzie umacniał rynek detaliczny w Polsce, który jest już nasycony mięsem drobiowym. Nie będzie on mógł już raczej wchłonąć  dodatkowych jego ilości. Wydaje się, że nie tylko Polska będzie mieć problemy z dostępem do brytyjskiego rynku. A to jeszcze bardziej zaostrzy walkę konkurencyjną na rynkach zagranicznych – prognozuje Katarzyna Gawrońska.

Duże wyzwanie dla branży

Brexit i jego konsekwencje dla branży mięsnej będą dla naszych producentów dużym testem. Zdaniem Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz najlepiej w zarządzaniu ryzykiem związanym z niepewnym brexitem mogą sobie poradzić duże integracje, które z natury rzeczy są bardziej efektywne kosztowo. Jednak nawet duże przedsiębiorstwa zapewniające sobie zbyt zagraniczny dzięki inwestorom strategicznym albo perfekcyjnie funkcjonującym działom sprzedaży mogą ucierpieć  z powodu spadającej marżowości.

Według Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz opracowanie nowej  strategii produkcji i dywersyfikacji eksportu może być pewnym rozwiązaniem, które pozwoli zminimalizować negatywne skutki wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

Źródło: Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz/ IERiGŻ

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 3.3 / 5. Liczba głosów

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o