Ceny jabłek 2023 niedoszacowane? Wzrost jest, ale mały

Choć zapasy jabłek się kurczą, ceny jabłek 2023 nie rosną proporcjonalnie do popytu. Przypuszcza się, że ceny jabłek są niedoszacowane. Czy będzie gwałtowny skok w drugiej połowie miesiąca?
W miarę jak zbliża się koniec sezonu na jabłka w Polsce, coraz trudniej jest zdobyć owoce o jakości poszukiwanej przez importerów. Do tej pory sezon był świetny, biorąc pod uwagę ilość i jakość. Jednak pod tym względem ważna jest także właśnie końcówka sezonu sprzedażowego, bo wtedy najtrudniej tę jakość utrzymać.
Kurczące się zapasy podnoszą ceny jabłek 2023
Popyt Indii jest nadal bardzo duży. Jak podaje firma LVMG, właśnie rozpoczął się eksport na ten rynek odmiany Red Jonaprince. Realizowane są też ostatnie dostawy Royal Gali. W przeciwieństwie do rynku indyjskiego obserwuje się zwolnienie eksportu do takich krajów, jak Egipt i Bliski Wschód.
Jak wiemy, w tym roku zapasy jabłek szybko się wyprzedały. Świadczą o tym obecne wolumeny w komorach przechowalniczych. Zapasy Royal Gali są z pewnością niższe w porównaniu z analogicznym okresem w poprzednim sezonie. Dotyczy to również jabłek innych odmian eksportowych. To skutek niezwykle dużego popytu na owoce wysokiej jakości we wcześniejszej części sezonu sprzedażowego.
Gala się kończy, a ceny jabłek 2023 ledwo drgnęły
Według danych WAPA 1 marca w Polskich chłodniach zapasy Gali wynosiły 45 tys. t. To tyle, ile mieliśmy tej odmiany w kwietniu ub.r. Biorąc
pod uwagę tegoroczny trend ubywania rezerw magazynowych (–50 tys. t w lutym – 35 tys. w styczniu), pod koniec bieżącego miesiąca jabłek odmiany Gala może zabraknąć.
Jednak wbrew oczekiwaniom dynamika wzrostu cen za te owoce nie jest proporcjonalna do podaży. Obecnie ceny skupu Gali paskowanej 70+ wahają się w granicach 2,10–2,30 zł/kg. Z kolei za mniejsze owoce tej odmiany (65+) dostaniemy 1,60–1,80 zł/kg. A zatem od lutego ceny wzrosły zaledwie o 5%. W ocenie ekspertów takie niedoszacowanie cen może skutkować ich gwałtownym skokiem, spowodowanym korektą oceny stosunku podaży do popytu, analogicznie do sytuacji z roku 2019. Wtedy to bowiem cena średnia Gali wzrosła w drugiej połowie kwietnia o 49% — z 2,35 zł/kg do 3,50 zł/kg.
Golden Delicious poniżej oczekiwań
Sadowników nie satysfakcjonuje również tempo wzrostu cen Golden Deliciousa. W skupach obecnie za jabłka tej odmiany kalibru 70+można dostać 1,50–1,80 zł/kg. Takie ceny jabłek 2023 są zdecydowanie za małe w stosunku do zainteresowania tą odmianą. Nie są też adekwatne do poniesionych kosztów produkcji i przechowywania.
Co do stanu zapasów Goldena na 1 marca wynosił on, według danych WAPA, 140 tys. t. Dotychczas od początku roku schodziło ich po 30 tys. t miesięcznie. W międzyczasie odnotowano wzrost zainteresowania tymi jabłkami. Z tego powodu można przypuszczać, że na początku kwietnia tych jabłek mogło być już ok. 100 tys. t (pamiętajmy, że WAPA publikuje raporty z miesięcznym opóźnieniem).
Bez względu na to, jak te dane są bliskie rzeczywistym wolumenom zamkniętym w komorach, zapasy Golden Deliciousa w Polsce są o 16–20% niższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Co więcej, europejskie zapasy są jeszcze mniejsze — odnotowuje się 23% spadek rok do roku.
A zatem jest realna szansa, że spodziewany po świętach wzrost popytu na Goldena przełoży się również na ceny.
Ceny jabłek 2023 stale rosną
Ceny jabłek poświątecznych i noworocznych poszybowały w górę, ponieważ zwiększył się popyt na jabłka w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Azji. Istotnym czynnikiem wzrostu cen był również wzrost cen energii oraz kosztów jej magazynowania. Obecnie ceny po raz kolejny wzrosły wskutek rozmów o ponownym otwarciu rynku białoruskiego. Tak więc w zasadzie w tym sezonie ceny jabłek stale rosną, choć powoli. Czy nadgonią różnice powstałe z niedoszacowania? Okaże się w drugiej połowie kwietnia.
Źródła: fresh-market, FreshPlaza
Czytaj również: Dlaczego zapylanie przez owady wydłuża trwałość owoców truskawki?










