Chiński rynek chce nowych odmian jabłek

Chiński rynek jabłek otwiera się dla eksporterów, którzy mogą zaoferować coś nowego. Ponadto chińscy sadownicy zmniejszyli powierzchnię sadów jabłoniowych, ponieważ ponownie skupili się na uprawie winogron. W tym roku swoje dołożyła też pogoda, która również znacząco wpłynęła na tegoroczne plony jabłek.
Chiński rynek oczekuje nowych odmian jabłek. Do lamusa odchodzi dotychczas najpopularniejsza Fuji.
Spis treści
Mniej lokalnych jabłek trafi na chiński rynek
Chiński rynek jabłek i gruszek ucierpiał ze względu na niekorzystne warunki pogodowe i zmniejszenie areału sadów w 2022 r. Spodziewany spadek plonów wyniesie odpowiednio 11% i 5% w porównaniu do roku ubiegłego, do 41 mln ton i 17,85 mln ton.
Tymczasem produkcja winogron stołowych w Chinach wzrośnie o 5% do 12,6 mln ton. Krótko mówiąc, będzie to wynikiem zakładania nowych winnic wyposażonych w nowoczesne technologie produkcji. Dlatego oczekuje się, że Chiny zmniejszą import winogron, natomiast zwiększą import jabłek i gruszek.
Zmiana nawyków konsumenckich w Chinach — jabłko Fuji jest passe
Znaczący wzrost importu jabłek wynika również z silnego popytu konsumentów na nowe odmiany. Obecnie ponad 75% jabłek na chińskim rynku to odmiana Fuji produkowana w sadach liczących ponad 40 lat. Jabłka Fuji przez dziesięciolecia dominowały na chińskim rynku. Jednakże tamtejsi konsumenci tracą nimi zainteresowanie, a brak nowych odmian ogranicza wzrost konsumpcji jabłek. W miarę wzrostu lokalnej produkcji krajowej i doskonalenia odmian, z jabłkami konkurują między innymi winogrona i owoce cytrusowe. Tym samym spada opłacalność produkcji w sadach jabłoniowych z odmianami Fuji.
Globalne ocieplenie uderza w chiński rynek jabłek
Produkcja jabłek w Chinach maleje również z powodu globalnego ocieplenia. Na przykład w Shaanxi i Shandong, największych obszarach uprawy jabłoni, wysoka temperatura podczas kwitnienia drzew zmniejszyła ilość zawiązywanych owoców. Dlatego ze względu na niską rentowność wielu sadowników w zachodnich regionach produkcji, takich jak Shaanxi i Gansu, karczuje jabłonie. Podobnie postąpili sadownicy z północnych obszarów, takich jak Hebei, Henan i Shandong. Oni również wycięli drzewa tego rodzaju w ciągu ostatnich dwóch lat. Dlatego powierzchnia upraw jabłoni odpowiednio się zmniejsza.
Niektóre stare jabłonie w północnym Shaanxi zostały zastąpione nowymi. Przy czym młode drzewa nie zaczęły jeszcze owocować. Powierzchnia nasadzeń jabłek w sezonie 2022/2023 szacowana jest na 1,935 mln ha, co oznacza spadek o 2% w stosunku do sezonu 2021/22.
Przewiduje się wzrost importu jabłek
Import jabłek do Chin ma wzrosnąć o 35% w sezonie 2022/23 i osiągnąć 100 tys. ton. Jednocześnie chiński eksport ma spaść o 20% do 800 tys. ton. Obecnie ponad 90% chińskich jabłek trafia do krajów ASEAN i Azji Południowej.
Hodowcy z Nowej Zelandii, głównego dostawcy jabłek na rynek chiński, opracowali kilka nowych odmian specjalnie dla tego odbiorcy. Także RPA, drugi co do wielkości dostawca, intensyfikuje działania marketingowe. W przeciwieństwie do tego handel jabłkami pomiędzy USA a Chinami nie wygląda zbyt różowo. A to ze względu na wzajemne cła. W związku z tym eksport amerykańskich jabłek do Chin prawdopodobnie znacznie spadnie.
Reasumując, w tym sezonie chiński rynek będzie otwarty na jabłka z importu. Czy w związku z tym otwiera się szansa dla polskich jabłek?
Źródło: east-fruit.com









