Co zrobi Koalicja Obywatelska dla rolników? – rozmowa z Dorotą Niedzielą

Download PDF

Co zrobi Koalicja Obywatelska dla rolników? Rozmawiamy z posłanką Platformy Obywatelskiej Dorotą Niedzielą, zastępcą przewodniczącego sejmowej komisji rolnictwa.

Magdalena Kowalczyk, dziennikarka AgroFakt: Koalicja Obywatelska startuje w nadchodzących wyborach bez PSL – czy w ten sposób będzie trudniej czy może łatwiej zawalczyć o głosy rolników? 

Dorota Niedziela, posłanka Platformy Obywatelskiej (Koalicja Obywatelska): Ani trudniej, ani łatwiej. Rolnicy każdego dnia doświadczają szkodliwych rządów PiS. Tylko w 2018 r. dochód na 1 ha w gospodarstwach rodzinnych spadł o 700 zł/ha. W ciągu ostatnich 4 lat zlikwidowano 100 tys. stad trzody chlewnej. Likwidowane są też stada krów mlecznych. Ceny na środki produkcji szaleją. Zmniejszyła się powierzchnia upraw ekologicznych. Poziom wykorzystania środków unijnych (PROW) jest bardzo niski, co uderza bezpośrednio w rolników. Zadłużenie na wsi rośnie lawinowo, podobnie jak bankructwa. PiS w praktyce podniósł rolnikom wiek emerytalny, co już widać w statystyce. W perspektywie mamy mniejszy unijny budżet dla rolnictwa. Rolników nęka biurokracja i niekompetencja upartyjnionych urzędów. W tej sytuacji to tylko kwestia czasu, kiedy rolnicy „odpłacą” obecnie rządzącym za puste obietnice wyborcze.

Co zrobi Koalicja Obywatelska dla rolników?

Jakie są główne założenia polityki rolnej według Koalicji Obywatelskiej?

Uważamy, że wysoki budżet na polskie rolnictwo w ramach WPR, skuteczna krajowa polityka rolna oraz systemowe wspieranie małych i średnich gospodarstw bez dyskryminacji gospodarstw towarowych powstałych na Zasobie Własności Rolnej Skarbu Państwa – to główne założenia naszej polityki, które są równocześnie gwarancją przyszłego sukcesu polskiego rolnictwa i obszarów wiejskich. Pamiętajmy, że PiS po objęciu władzy w 2015 r. nie podwoił puli pieniędzy na rolnictwo, ani nie wyrównał dopłat bezpośrednich polskich rolnikom do poziomu dopłat niemieckich czy francuskich rolników. A to obiecał w swoim programie wyborczym w 2015 r. PiS nie zwiększył też wydatków krajowych na rolnictwo do 3% PKB. Wręcz przeciwnie, za jego rządów ten udział spadł do 1,2% (a jeśli odejmiemy 17 mld zł na KRUS, to wydatki stricte na rolnictwo w 2019 r. wyniosą 0,4% PKB). W 2019 r. budżet na rolnictwo jest mniejszy o 1,5 miliarda zł., w stosunku do 2018 r.

Nowy program dla rolnictwa

Jedną z obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej jest „budżet europejski sprawiedliwy dla polskich rolników”. Podczas debaty wyborczej wiceszef PO Borys Budka mówił, że Koalicja Obywatelska „wywalczy 15 mld więcej w nowym budżecie UE” – w jaki sposób to osiągnąć? Już teraz mówi się o tym, że przez nowe unijne priorytety ekologiczne i klimatyczne z pieniędzy na politykę rolną zabranych ma zostać 60 mln euro, z polityki spójności – 40 mld euro. Co oznacza ubytek kolejnych 13 mld euro z koperty przeznaczonej dla Polski.

płatności bezpośrednie, Koalicja Obywatelska dla rolników

Koalicja Obywatelska chce przywrócić wysoką pozycję negocjacyjną Polski, która ma pomóc w pozyskaniu co najmniej 32 mld Euro na polskie rolnictwo

Należy przywrócić wysoką pozycję negocjacyjną Polski, tak aby w przyszłej perspektywie uzyskać na dopłaty bezpośrednie i Program Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW) co najmniej 32 mld euro. Wiosną 2019 r. wraz z programami „Krowa plus” i „Świnia plus” PiS zapowiedział, że będzie walczył o to, aby „nasza koperta narodowa w ramach WPR była procentowo większa niż jest w obecnej perspektywie”. Bynajmniej nie oznacza to, że w nowej perspektywie budżetowej na lata 2021-2027 Polska otrzyma więcej pieniędzy na dopłaty bezpośrednie i PROW. Zwiększenie procentowe udziału w budżecie nic nie da, jeśli PiS nie wywalczy wartościowo wysokiego budżetu, czyli chociażby takiego jak rząd PO-PSL na lata 2014-2020 tzn. 32 mld euro. A jak wynika ze źródeł unijnych, dla polskich rolników na dopłaty bezpośrednie i PROW przewidziano łącznie tylko 27,1 mld euro (komunikat KE na dzień 1 czerwca 2018 r.), czyli o ponad 17% mniej niż mamy w obecnej siedmiolatce. I chociaż negocjacje trwają to istnieje realne zagrożenie, że skłócony ze wszystkimi w Europie PiS, nie wywalczy dla polskich rolników dużego budżetu z UE na lata 2021-2027. Dzisiaj na stole negocjacyjnym nie ma innych ofert niż w czerwcu 2018 r.

Program wyborczy Koalicji Obywatelskiej

Podczas kampanii wyborczej Koalicja Obywatelska mocno krytykuje ustawę o ziemi i obiecuje prawo do swobodnego powiększania gospodarstw rolnych. Co będzie to oznaczać w praktyce i jakie zmiany powinny być wprowadzone?

Propozycja KO jest taka: uwolnimy sprzedaż ziemi do 5 ha i wstrzymamy likwidację gospodarstw towarowych z powodów ideologicznych. Stworzymy rezerwę strategiczną z gruntów będących w Zasobie Państwowym na cele infrastrukturalne służące rozwojowi polskiej wsi i całej gospodarce. Wprowadzimy bezprzetargową sprzedaż za symboliczną złotówkę małych państwowych działek, które sąsiadują lub znajdują się w pobliżu gospodarstw rolnych. Wzmocnimy rolę powiatów w dysponowaniu i zarządzaniu państwowymi gruntami oraz w realizacji Wspólnej Polityki Rolnej. Odbiurokratyzujemy zarządzanie gruntami rolnymi w Polsce i uwolnimy rolników od państwowej ingerencji w ich ojcowiznę.

Koalicja Obywatelska dla rolników

Do Sejmu wpłynął już projekt nowelizacji ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego autorstwa PO. Jakie są jego główne założenia?

Główne założenia projektu PO to: Polska ziemia powinna być chroniona przed nieuzasadnionym wykupem przez cudzoziemców, a grunty rolne przeznaczone do sprzedaży powinny służyć powiększaniu gospodarstw rolnych. Grunty, jeśli nie posiadają większej przydatności rolniczej, a położone są w dobrej lokalizacji, powinny być łatwo dostępne dla ogółu obywateli i podmiotów gospodarczych. Platforma Obywatelska proponuje objęcie przepisami znowelizowanej ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, gruntów rolnych o powierzchni większej niż 5 ha. Co daje podniesienie granicy do 5 ha? Przede wszystkim wszyscy rolnicy, a nie tylko ci spełniający ustawowe kryteria rolnika indywidualnego, bez problemu będą mogli powiększać gospodarstwa rolne. Będą mogły od podstaw powstawać gospodarstwa specjalistyczne, w tym ekologiczne, których w Polsce mamy deficyt. Dodatkowo zostaną zlikwidowane biurokracja i papierologia w nabywaniu małych działek.

Koalicja Obywatelska dla rolników

Dorota Niedziela, posłanka PO, zastępca przewodniczącego sejmowej komisji rolnictwa.

fot. dorotaniedziela.com

Chcemy zmienić definicję „nieruchomości rolnej” (art. 2 ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego) stosowaną od wiosny 2016 r. Ustawa w obecnym kształcie reguluje de facto także obrót gruntami budowlanymi położonymi na terenach nie objętych miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. A należy dodać, że 70% powierzchni Polski nie posiada takich planów i obrót gruntami, nawet nieprzydatnymi do celów rolniczych,  podpada pod rygory ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Stąd mamy dzisiaj mniejszą dostępność do gruntów inwestycyjnych i budowlanych w miastach i na terenach wiejskich. Dlatego Platforma Obywatelska proponuje, aby wszelkie grunty przeznaczone na cele pozarolnicze na podstawie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu nie podlegały przepisom ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego.

W swoim projekcie PO wnioskuje również o wprowadzenie konieczności osobistego prowadzenia gospodarstwa przez 5 lat (zamiast konieczności zamieszkiwania na terenie gminy w której znajduje się zakupiona nieruchomość lub jedna z działek). Dzisiaj ze względu na rozwój technologii nie ma potrzeby zamieszkiwania „na hektarach”. Ponadto PO proponuje skrócić z 10 do 5 lat okres prowadzenia gospodarstwa rolnego osobiście od dnia jego nabycia, Te okresy są racjonalne biorąc pod uwagę chociażby zasady współfinansowania inwestycji w sektorze rolnym ze środków Unii Europejskiej.

Nowelizacja przepisów dotyczących m.in. zakazu sprzedaży ziemi, którą przeprowadził wiosną tego roku PiS nie poprawiła Pani zdaniem sytuacji?

Niestety te zmiany okazały się nieudolną próbą naprawy własnych błędów PiS-u. Zmiany mają charakter doraźny i utrwalają władztwo urzędnicze w procesie gospodarowania ziemią rolną. Nie wycofano się z całkowitego uwolnienia obrotu ziemią rolną – chociażby do 1 hektara – w miastach bez zgody urzędników. Transakcja jest obciążona pierwokupem, pomimo, że PiS zapowiadał liberalizację obrotu ziemią rolną do 1 ha w granicach administracyjnych miast. Jeden hektar to za mało, żeby zrealizować kompletną inwestycję, np. wybudować osiedle mieszkaniowe z infrastrukturą. Nadal nie zdefiniowano „nadmiernej koncentracji gruntów”, co odczytujemy jako wielki błąd. To urzędnicy będą decydować czy taki proces zachodzi czy też nie.

Bardzo niepokoi zmniejszenie minimalnej powierzchni ośrodków produkcji rolnej do 50 hektarów. To rozwiązanie zniszczy do końca towarowe gospodarstwa rolne, którym kończą się umowy dzierżawy, albo które nie zgodziły się na wyłączenie 30% gruntów. Przy proponowanym limicie 50 hektarów środowiska rolnicze będą dążyć do maksymalnego okrajania ośrodków produkcji rolnej z ziemi. A ośrodki produkcji rolnej, z budynkami i dużą bazą produkcyjną staną się kikutami bez ziemi.  To prowadzi do upadku najlepszych gospodarstw towarowych, które rozwinęły się na ziemi dzierżawionej od Państwa. Ta parcelacja doprowadzi do obniżenia efektywności i konkurencyjności polskiej produkcji rolnej. To czysty „skok na ziemię” będącą w dzierżawie – często od prawie 30 lat!

Sprawne wypłaty odszkodowań

KO obiecuje utworzenie Funduszu Klęskowego dla Wsi i Rolnictwa. Na czym powinien się skupiać, jaka ma z niego płynąć pomoc dla rolników, z czego ma być finansowany?

Fundusz Klęskowy dla Wsi i Rolnictwa jako Fundusz Celowy będzie w całości finansowany z budżetu państwa (zastąpi rezerwy celowe i w jednym miejscu zgromadzi, obecnie  rozproszone środki pomocowe – w podziale na koperty wojewódzkie). Wnioski przyjmowane będą „blisko rolników” – w ramach struktur samorządowych – aby ułatwić i przyspieszyć wypłaty. W jednym miejscu rolnik (producent rolny) zostanie poinformowany jakie przysługują mu odszkodowania, ulgi, umorzenia, możliwości zawieszenia spłaty kredytów itp. i jakie oraz gdzie musi w tym celu złożyć dokumenty. Założenie jest takie, aby rolnik nie musiał odwiedzać wielu instytucji. Wypłata odszkodowania nastąpi niezwłocznie od złożenia wniosku. Nie będą potrzebne w tej kwestii decyzje rządu, czyli rozporządzenia, które dziś głównie opóźniają wypłaty dla poszkodowanych. Obecnie procedury i wypłaty ciągną się miesiącami gdyż dodatkowo rząd i jego służby są opieszałe i niekompetentne. Do rozważenia pozostaje kwestia wypłaty zaliczek (w przypadkach oczywistych) na poczet odszkodowań.

Rząd PiS doprowadził do zapaści Inspekcję Weterynaryjną – Dorota Niedziela

Rozwiązania w sprawie ASF

ASF to problem, który spędza sen z powiek wielu rolnikom. Co należy zrobić, aby zatrzymać lub chociaż spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa w Polsce?

Propozycja KO jest taka: zwiększenie budżetu na walkę z epidemią ASF i natychmiastowe dofinansowanie Inspekcji Weterynaryjnej (w sejmowych głosowaniach przepadły dwie propozycje Platformy Obywatelskiej zwiększenia budżetów na ten cel w 2018 r. i 2019 r.). Chcemy szybszej planowanej redukcja dzików, a nie bezmyślnej rzezi dzików, 100% zwrotu kosztów bioasekuracji dla małych producentów (a nie jak obecnie 50%), uruchomienia ogólnopolskiej kampanii informacyjnej dot. sposobów rozprzestrzeniania się wirusa ASF skierowanej do ogółu społeczeństwa. A także powołania stałej Komisji Sejmowej ds. Monitorowania Walki z Wirusem ASF w Polsce(Klub Parlamentarny PO złożył stosowny wniosek już w maju 2018 r.).

Koalicja Obywatelska dla rolników, ASF

Koalicja Obywatelska deklaruje zwiększenie budżetu na walkę z epidemią ASF i natychmiastowe dofinansowanie Inspekcji Weterynaryjnej

PiS brakiem działań doprowadził do wybuchu epidemii ASF w Polsce. W 2015 r. gdy PiS przejmował władzę były 3 ogniska (w każdym z ognisk po 2-3 sztuki chorych świń) ASF u świń i 83 przypadki zarażonych dzików. Tymczasem tylko odkąd ministerstwem rolnictwa kieruje minister Jan Krzysztof Ardanowski (czyli od 20 czerwca 2018 r.) bezpośrednio w gospodarstwach zabito 50 tysięcy świń z powodu wirusa ASF. Za rządów PiS  z powodu ASF zlikwidowano ponad 100 tysięcy stad trzody chlewnej. Jak PiS przejmował władzę w Polsce było 244 tys. stad trzody chlewnej, dzisiaj mamy ich 137 tys. (dane z interpelacji i ARiMR). W ostatnim roku liczba macior w Polsce spadła o 13%, co oznacza m.in., że żadnej odbudowy w Polsce małych stad nie będzie i PiS-owskie obietnice z 2015 r. – dotyczące wzrostu pogłowia trzody chlewnej z wtedy 14 mln szt. do 20 mln sztuk (sic!) – dzisiaj wzbudzają jedynie politowanie.

Likwiduje się przede wszystkim małą przydomową produkcję „tuczników na ściółce”, bo małych gospodarstw nie stać na ponoszenie wysokich kosztów związanych z obowiązkową bioasekuracją.  PiS nie realizuje swojego 3-letniego programu finansowania bioasekuracji i dlatego rolnicy likwidują przydomową hodowlę na skalę niespotykaną w historii powojennej Polski. Tysiące rolniczych rodzin zostało bez środków do życia, za to z kredytami. Ci najbardziej zdeterminowani toczą dzisiaj batalie sądowe o należne im pieniądze, bo odmówiono im odszkodowań (17% rolników, którzy zlikwidowali produkcję trzody z powodu ASF nie otrzymało odszkodowań). Rząd PiS doprowadził do zapaści Inspekcję Weterynaryjną, co również negatywnie wpływa na wydolność powiatowych lekarzy weterynarii w walce z ASF. W ciągu 2 ostatnich lat na walkę z ASF PiS wydał prawie 3-krotnie mniej niż na nagrody dla instytucji podległych ministrowi rolnictwa (400 mln zł w latach 2017-2018).

Gospodarstwa rodzinne

Czy małe i średnie gospodarstwa są obecnie wystarczająco wspierane przez państwo? Co należałoby zmienić?

Naszym priorytetem jest zapewnienie większego wsparcia dla małych i średnich gospodarstw m.in. poprzez wyższe dopłaty bezpośrednie do hektara, o czym jasno mówimy w naszym programie wyborczym „Twoja Polska”. Kluczowym jest dla nas rozwój gospodarstw rodzinnych, rolnictwa ekologicznego i innowacyjnego, bez dyskryminacji dużych gospodarstw towarowych. Co najmniej 2 miliardy złotych zamierzamy przeznaczyć na Program Wsparcia Młodych Rolników w formie płatności bezpośrednich, to też widnieje w naszym programie wyborczym. Gospodarstwom rodzinnym ma służyć nowelizacja ustaw dotyczących sprzedaży gruntów rolnych – stworzymy warunki do swobodnego powiększania gospodarstw rolnych poprzez zmianę drakońskich przepisów z 2016 r. , które nie zahamowały wzrostu cen gruntów rolnych oraz zakupu polskiej ziemi przez cudzoziemców, do czego PiS publicznie się nie przyznaje.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena / 5. Liczba głosów

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o