Ile musi kosztować kukurydza, żeby rolnik zarobił? Ekspert wskazuje granicę opłacalności

Opłacalność uprawy kukurydzy w 2026 roku będzie zależała nie tylko od plonów, ale przede wszystkim od cen skupu i kosztów produkcji. Rolnicy już dziś zastanawiają się, jaka cena ziarna pozwoli nie tylko pokryć wydatki, ale także zostawić środki na rozwój gospodarstwa. Zdaniem prof. dr hab. Tadeusza Michalskiego granica opłacalności jest dość wyraźna.
Opłacalność uprawy kukurydzy w 2026 r. według prof. Tadeusza Michalskiego wymaga ceny 850–900 zł za tonę suchego ziarna oraz 500–550 zł za tonę mokrego ziarna. Przy takich stawkach większość gospodarstw ma szansę pokryć koszty produkcji wynoszące około 5 tys. zł/ha i osiągnąć dodatni wynik ekonomiczny.
Spis treści
Kukurydza utrzyma areał, ale nie brakuje obaw
Według szacunków przedstawianych przez branżę nasienną powierzchnia uprawy kukurydzy w Polsce w 2026 r. powinna być zbliżona do tej z poprzedniego sezonu.
„Powierzchnia uprawy kukurydzy powinna być zbliżona do zeszłego roku. Optymiści mówią, że przekroczymy dwa miliony hektarów. Ja tak do końca w to nie wierzę, ale dużych spadków na pewno nie będzie” – ocenia prof. dr hab. Tadeusz Michalski, prezes Rady Polskiego Związku Producentów Kukurydzy.
Ekspert zwraca uwagę, że część plantacji powstało jako przesiew na terenach, gdzie wcześniejsze uprawy rzepaku czy zbóż zostały uszkodzone przez tegoroczne zimowe i wiosenne mrozy. To powiększyło nieco powierzchnię zasiewów.
Rolnicy ograniczają nawożenie
Choć sytuacja na polach jest obecnie stosunkowo dobra, producenci kukurydzy coraz uważniej liczą koszty.
„Ceny ziarna w skupach ostatnio trochę wzrosły, ale to jeszcze nie jest to, czego byśmy oczekiwali. Jednocześnie znacznie wzrosły ceny nawozów, dlatego wielu rolników ograniczyło ilość stosowanych nawozów azotowych, a często także fosforowych” – podkreśla profesor.
Mniejsze nakłady mogą oznaczać niższy potencjał plonowania. Wiele zależy jednak od zasobności gleby, przedplonu i indywidualnej kalkulacji gospodarstwa.
„Jeżeli rolnik decyzje o ograniczeniu nawożenia podejmuje w oparciu o ocenę zasobności gleby i rzeczywiste potrzeby roślin, sytuacja nie musi wyglądać źle. Problem pojawia się wtedy, gdy oszczędności są robione w ciemno” – zaznacza profesor.
850 zł za tonę to minimum? Jaka cena kukurydzy daje szansę na zysk?
Najważniejsze pytanie dla wielu producentów dotyczy jednak ceny skupu.
Zdaniem prof. Michalskiego przy obecnych kosztach produkcji trudno mówić o komfortowej sytuacji ekonomicznej gospodarstw.
„Myślę, że 850–900 zł za tonę suchego ziarna to poziom, przy którym w sezonie 2026 większość rolników mogłaby się zmieścić w kosztach i myśleć o opłacalnej produkcji” – mówi.
Ekspert wskazuje jednocześnie, że taka relacja cenowa powinna znaleźć odzwierciedlenie również w skupie kukurydzy mokrej.
„To oznaczałoby także 500–550 zł za tonę mokrego ziarna. Wtedy jest szansa, że rolnicy zmieszczą się w kosztach rzędu około 5 tys. zł na hektar” – dodaje.
To właśnie te wartości można dziś traktować jako orientacyjną granicę opłacalności uprawy kukurydzy.
Rynek światowy nadal rozdaje karty
Problem w tym, że od kilkudziesięciu lat ceny kukurydzy nie zależą wyłącznie od sytuacji w Polsce.
„Jesteśmy częścią rynku światowego. O cenach kukurydzy decydują giełdy w Paryżu, Chicago czy Nowym Orleanie. To one wpływają również na nasz rynek” – przypomina profesor.
Dodatkową presję wywierają dostawy ziarna ze wschodu.
„Kukurydza ukraińska czy rosyjska bywa sprzedawana po bardzo niskich cenach. To także czynnik, który wpływa na sytuację polskich producentów” – ocenia sytuację nasz rozmówca.
Duża niewiadoma: nawozy i energia
Niepokój rolników i analityków rynkowych budzą koszty produkcji.
Według naszego eksperta sytuację komplikuje niestabilność na światowych rynkach energii.
„Mamy obecnie wielką niewiadomą dotyczącą nawozów. Konflikt na Bliskim Wschodzie wpływa na ceny energii, a w konsekwencji na koszty produkcji nawozów. Trudno dziś przewidzieć, jak sytuacja będzie wyglądała za kilka miesięcy” – podkreśla Tadeusz Michalski.
Dla wielu gospodarstw właśnie ceny nawozów mogą okazać się ważniejsze niż sam poziom plonowania.
Co to oznacza dla producentów kukurydzy?
Na razie nic nie wskazuje na gwałtowne ograniczenie areału kukurydzy w Polsce. Jednocześnie producenci coraz dokładniej analizują koszty i opłacalność.
Według prof. Tadeusza Michalskiego poziom 850–900 zł za tonę suchego ziarna oraz 500–550 zł za tonę mokrego ziarna można uznać za orientacyjną granicę, przy której większość gospodarstw ma szansę pokryć koszty produkcji i myśleć o przyszłych inwestycjach.
To jednak rynek światowy, ceny energii i sytuacja geopolityczna zdecydują o tym, czy taki scenariusz okaże się realny w sezonie 2026.
FAQ: Ile musi kosztować kukurydza, żeby rolnik zarobił? Ekspert wskazuje granicę opłacalności
Ile wynosi granica opłacalności uprawy kukurydzy w 2026 roku?
Granica opłacalności to 850–900 zł za tonę suchego ziarna i 500–550 zł za tonę mokrego ziarna.
Dlaczego rolnicy ograniczają nawożenie kukurydzy?
Rolnicy ograniczają nawożenie z powodu wzrostu cen nawozów, aby zmniejszyć koszty produkcji.
Jak światowy rynek wpływa na ceny kukurydzy w Polsce?
Ceny kukurydzy w Polsce zależą od giełd światowych, takich jak w Paryżu, Chicago i Nowym Orleanie.
Kiedy można oczekiwać opłacalności uprawy kukurydzy?
Opłacalność można osiągnąć, jeśli cena skupu jest na poziomie 850–900 zł za tonę suchego ziarna.
Czy powierzchnia uprawy kukurydzy w Polsce wzrośnie w 2026 roku?
Przewiduje się, że powierzchnia uprawy kukurydzy w 2026 roku będzie zbliżona do poprzedniego sezonu.










