Omacnica prosowianka w kukurydzy. Czy chłodna wiosna opóźni nalot i zmyli rolników?

Omacnica prosowianka może w tym roku zaskoczyć plantatorów kukurydzy. Chłodna wiosna nie oznacza, że zagrożenie zniknęło. W praktyce nalot może ruszyć lokalnie, gdy warunki pogodowe i suma stopniodni pozwolą szkodnikowi zakończyć rozwój.
Chłodna wiosna spowolniła rozwój kukurydzy i opóźniła aktywność wielu szkodników. Nie oznacza to jednak, omacnica prosowianka będzie w tym sezonie mniej groźna. Wręcz przeciwnie – eksperci podkreślają, że w tym roku jeszcze większe znaczenie ma monitoring pól, ponieważ termin pojawienia się szkodnika będzie zależał przede wszystkim od lokalnych warunków pogodowych.
Pierwsze motyle omacnicy już odnotowano w Polsce. To sygnał, że plantatorzy kukurydzy nie powinni czekać wyłącznie na datę z kalendarza.

Omacnica prosowianka – gąsienica – może uszkadzać niemal wszystkie nadziemne części kukurydzy. Największe straty powodują gąsienice żerujące w kolbach – podgryzają ziarniaki u podstawy, wyjadają ich wnętrze, drążą kanały w rdzeniu
Spis treści
Omacnica prosowianka w kukurydzy
Omacnica prosowianka należy do grupy najgroźniejszych szkodników kukurydzy. Stanowi ogromne niebezpieczeństwo zarówno dla kukurydzy na zielonkę, jak i na ziarno. Wszystkie typy kukurydzy wymagają ochrony przed tym szkodnikiem. Ze względu na wyrządzane straty, także kukurydza cukrowa.
Mianowicie dlatego, że omacnica uszkadza prawie wszystkie części nadziemne rośliny. Najgroźniejsze jest jednak żerowanie gąsienic na kolbach, gdzie wyjada ziarniaki i podgryza je u nasady. Poza tym gąsienice w łodygach kukurydzy wygryzają rdzeń, co prowadzi do powstawania tuneli, w czego efekcie osłabione łodygi są podatne na wyleganie.
„Omacnica może zabrać nawet do 2,5 t plonu ziarna z hektara” – zwraca uwagę na zagrożenie Jacek Preuss, Field Crop Manager, Sumi Agro Poland.
Majowe chłody a rozwój omacnicy – majowe chłody mogły zmylić
Tegoroczna wiosna przyniosła wiele problemów producentom kukurydzy. W wielu gospodarstwach siewy były opóźnione przez zapowiadane przymrozki i utrzymującą się suszę. Niskie temperatury spowolniły również rozwój roślin.
Podobny wpływ pogoda wywarła na omacnicę prosowiankę. Omacnica prosowianka nie pojawia się według kalendarza. Chłodna wiosna może spowalnić rozwój, ale nie usuwa ryzyka. Tak więc tegoroczny zimny maj, który za nami, nie daje rolnikowi gwarancji bezpieczeństwa i późniejszego wystąpienia szkodnika. Mógł jedynie nieco przesunąć dynamikę jego rozwoju.
„Mieliśmy już 26 maja pierwszy wylot motyli na Warmii i Mazurach, w okolicach Iławy. Od tego momentu szkodnik się nie odławia. Te chłody, które za nami i panują ostatnio, jednak wstrzymały jego rozwój w resztkach pożniwnych” – mówi dr hab. inż. Paweł Bereś, prof. IOR-PIB, kierownik Terenowej Stacji Doświadczalnej IOR-PIB w Rzeszowie.
Według eksperta chłodna wiosna przesuwa termin pojawienia się szkodnika, ale nie eliminuje zagrożenia. Rozwój biologiczny omacnicy jest silnie uzależniony od temperatury, dlatego lokalnie sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Lokalne „wyspy ciepła” – nagrzane resztki pożniwne i mikroklimat pola mogły nawet przyspieszyć wylot motyli
„Czyli w Iławie prawdopodobnie była tak zwana wyspa ciepła, gdzieś się nagrzały resztki roślin z gąsienicami, przeobrażenie się przyspieszyło, no i szkodnik tam wyleciał wcześnie” — mówi dr hab. inż. Paweł Bereś, prof. IOR-PIB.
To oznacza, że nie można opierać decyzji tylko na regionie ani dacie. W praktyce liczy się konkretne pole.
Monitoring omacnicy – pułapki na omacnicę już teraz muszą być wywieszone
Najważniejszym elementem walki z omacnicą prosowianką i zabezpieczenia przed nią plonu jest monitoring. Ma on wykryć początek aktywności omacnicy, czyli pojawienie się motyli na plantacji, a nie potwierdzić straty.
Rolnik nie powinien czekać, aż kukurydza wejdzie w późniejsze fazy. Pułapki trzeba wystawić już teraz. Właściwie nie ma znaczenia, czy zdecydujemy się na pułapki z feromonem (znane jako pułapki feromonowe) czy świetlne, albo nowocześniejsze, zautomatyzowane trapview. Te urządzenia muszą być już na polu. Jeśli jeszcze pułapka na omacnicę nie została zainstalowana na polu kukurydzy, czym prędzej trzeba to zrobić.
„Pułapki już muszą być wywieszone czy wystawione. Lot szkodnika może się już zacząć albo nawet gdzieś się rozpoczął” — podkreśla dr hab. inż. Paweł Bereś, prof. IOR-PIB.
Podobnie ocenia sytuację Michał Wojtacki z działu badań i rozwoju firmy PROCAM. Według niego monitoring powinien działać stale przez kilka tygodni, ponieważ owady nie trzymają się kalendarza.
Rolnicy mogą korzystać z własnych pułapek feromonowych, obserwować wyniki monitoringu publikowane przez firmy zajmujące się biologicznym zwalczaniem omacnicy lub śledzić komunikaty pojawiające się na platformach sygnalizacji agrofagów.
Które pułapki na omacnicę wybrać?
Do monitoringu omacnicy można wykorzystać pułapki świetlne i feromonowe. Pułapki świetlne dobrze pokazują zmasowane naloty, jednak wymagają identyfikacji odłowionych motyli, gdyż do pułapki lgną także inne owady nocne (aktywne nocą). Dlatego dla wielu rolników trudniejsze może być ich samodzielne odczytywanie.
„Za najefektywniejsze obecnie uważa się pułapki świetlne, które wabią motyle omacnicy” – uważa Jacek Preuss.
Pułapki feromonowe są prostsze w obsłudze i generalnie mają za zadanie wabić tylko motyle omacnicy. Jednak trzeba je regularnie sprawdzać, czyścić podłogę i uzupełniać feromony. Niektórzy eksperci twierdzą nawet, że są niezbyt skuteczne, ale zawsze coś pokażą.
Michał Wojtacki zwraca uwagę na jeszcze jeden szczegół niezmiernie istotny. W przypadku omacnicy znaczenie mają feromony cis i trans. Lokalnie jeden typ może działać lepiej niż drugi. Dlatego najbezpieczniej zastosować oba, każdy w oddzielnej pułapce.
„Jeśli chce się mieć pewność i rzeczywiście ta wiedza zostanie w gospodarstwie wykorzystana, […] rolnik musi kupić oba typy feromonów na omacnicę – cis i trans. Sam oceni, który dla jego lokalizacji jest efektywniejszy ” — mówi Michał Wojtacki.
Kilkuletnia obserwacja skuteczności poszczególnych typów sprawi, że za kilka lat można się ograniczyć w zakupach np. tylko do cis lub wyłacznie do trans. Natomiast jeśli motyle odławiają się na oba, trzeba kupować komplet.
W praktyce największą wartość ma połączenie kilku źródeł informacji: obserwacji własnego pola, pułapek kilku rodzajów, jeśli to możliwe oraz danych z lokalnego monitoringu.
Monitoring omacnicy prosowianki w pigułce
| Element monitoringu | Informacje praktyczne |
| Termin wywieszania pułapek/Kiedy wywiesić pułapki | Generalnie od trzeciej dekady maja. Jeśli jeszcze nie wystawiono, niezwłocznie zrobić to teraz, niezależnie od fazy wzrostu kukurydzy |
| Cel monitoringu | Wykrycie początku nalotu motyli, wzeostu ich aktywności i piku nalotów; a nie potwierdzenie strat |
| Rodzaje pułapek | Feromonowe, świetlne, automatyczne Trapview |
| Pułapki świetlne/automatyczne Trapview | Dobrze pokazują zmasowane naloty, często wymagają identyfikacji motyli, gdyż odławiają się na nich także inne owady aktywne nocą, w tym inne motyle |
| Pułapki feromonowe/pułapki z feromonem | Łatwiejsze w obsłudze, wymagają regularnej kontroli i wymiany feromonów |
| Feromony omacnicy | Zalecane stosowanie obu typów: cis i trans |
| Dlaczego cis i trans | Lokalnie jeden typ może działać skuteczniej od drugiego |
| Monitoring lokalny/pojedynczego pola | Ważniejszy niż sygnalizacja regionalna |
Próg szkodliwości omacnicy prosowianki – nie licz motyli
Odłowienie motyli w pułapce pokazuje, że szkodnik jest już aktywny. Jednak sama liczba motyli nie stanowi progu szkodliwości. Decydujące są między innymi złoża jaj.

Omacnica prosowianka – złoża jaj szukamy na dolnej stronie liścia w okolicach nerwu głównego. Po tym chodzą osobniki kruszynka
Prof. Bereś przypomina, że próg szkodliwości wynosi 6–8 złóż jaj. Szuka się ich na dolnej stronie liści, przy nerwie głównym.
„Złóż jaj szukamy na dolnej stronie blaszek liściowych, w okolicach nerwu głównego” — wyjaśnia Paweł Bereś.
Próg szkodliwości można określić także na podstawie oceny strat zeszłorocznych na plantacjach kukurydzy na ziarno czy na kiszonkę.
„Zakłada się, że progiem szkodliwości jest co najmniej 15% roślin uszkodzonych w roku poprzedzającym w uprawie na ziarno oraz około 30% w uprawie kukurydzy na kiszonkę – uzupełnia nam wiedzę Jacek Preuss.
Omacnica nie pojawia się wszędzie w tym samym czasie
Jednym z największych błędów jest oczekiwanie na ogólny komunikat dla całego województwa lub regionu o wystąpieniu omacnicy prosowianki.
„Bardzo dużo lokalne warunki, takie mikrośrodowiska, wpływają na to, że gdzieś omacnica pojawia się wcześniej, gdzieś jest później. Nie ma co liczyć na taką sygnalizację ogólnowojewódzką. Monitoring musi być bardzo indywidualnie prowadzony” – podkreśla prof. Bereś.
W praktyce oznacza to, że dwa gospodarstwa oddalone od siebie o kilkanaście kilometrów mogą obserwować zupełnie inny termin nalotu szkodnika.
Dlatego coraz większego znaczenia nabiera monitoring prowadzony bezpośrednio na plantacji.
Kiedy monitoring zaczyna decydować o plonie?
Wielu rolników traktuje monitoring jako dodatkową obserwację pola. Tymczasem przy omacnicy prosowiance jest to element podstawowy, który może zdecydować o skuteczności ochrony.
Jeżeli plantator zbyt późno zauważy nalot motyli i składanie jaj, może przegapić optymalny termin zabiegu. Dlatego decyzje o rozpoczęciu ochrony powinny wynikać z realnej sytuacji na polu, a nie z terminu wykonania zabiegu w poprzednich latach.
Kiedy oprysk na omacnicę?
Wszystko zależy od regularnej kontroli urządzeń do monitoringu (pułapek) i określenia tzw piku nalotów na plantację.
„Po określeniu szczytu nalotów samic i uwzględnieniu czasu potrzebnego na złożenie jaj oraz wylęg gąsienic (średnio 7–12 dni, w zależności od panującej temperatury) możemy zaplanować odpowiedni zabieg. Pomocne tutaj mogą być również obserwacje złóż jaj na roślinach kukurydzy. Mianowicie gdy w jajach pojawia się tzw. stadium czarnej główki (czerna plamka widoczna przez osłonke jajową) – wylęg gąsienic następuje zwykle w ciągu 1–2 dni” – instruuje nas Jacek Preuss.
Omacnica jest dziś problemem całej Polski
Jeszcze kilkanaście lat temu największą presję szkodnika obserwowano głównie w południowych regionach kraju. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
„Omacnica już teraz wszędzie. Dosłownie wszędzie. Nawet w okolicach Olsztyna lokalnie uszkadza do stu procent roślin” – uzmysławia nam sytuację prof. Bereś.
To pokazuje, że ten szkodnik kukurydzy przestał być problemem wyłącznie wybranych województw. Ryzyko jego pojawu występuje praktycznie na każdym obszarze uprawy kukurydzy.
Nowe plantacje, większe ryzyko
W tym roku część rolników przesiała uszkodzone rzepaki i zboża ozime kukurydzą. Dla wielu gospodarstw może to być pierwsza kukurydza na danym polu. Taka sytuacja zwiększa ryzyko błędów. Rolnik, który zna rzepak lub pszenicę gdyż dotychczas te rośliny uprawiał, nie ma doświadczenia z omacnicą prosowianką. Tymczasem larwy/gąsienice zaczynają szkodzić zanim plantator zobaczy wyraźne objawy.
Dlatego monitoring nie jest dodatkiem. W tym sezonie może decydować o tym, czy zabieg zostanie wykonany w odpowiednim momencie i nie zagrozi doświadczonym producentom kukurydzy.
Co rolnik uprawiający kukurydzę powinien zrobić teraz?
Rolnik powinien:
- wystawić pułapki feromonowe lub świetlne,
- zastosować feromony cis i trans,
- sprawdzać pułapki systematycznie,
- obserwować dolną stronę liści,
- szukać złóż jaj przy nerwie głównym,
- śledzić lokalne komunikaty fitosanitarne,
- nie planować zabiegu wyłącznie według kalendarza.
Nie kalendarz, lecz obserwacja własnego pola
Omacnica prosowianka to szkodnik sterowany pogodą i lokalnym mikroklimatem. Chłodna wiosna może opóźnić rozwój, ale nie znosi zagrożenia. Wręcz przeciwnie – zmienność warunków pogodowych sprawia, że jeszcze większego znaczenia nabiera lokalny monitoring. To on pozwala uchwycić moment pojawienia się szkodnika i podjąć decyzję ochronną we właściwym czasie.
W przypadku omacnicy najdroższym błędem może być założenie, że skoro szkodnik pojawi się później, to można go obserwować później. Biologia tego motyla coraz częściej pokazuje, że aktywność wrasta według pogody, a nie według kalendarza.
Dlatego w praktyce pułapki powinny już pracować na polu, nawet jeśli kukurydza wydaje się jeszcze młoda. To szczególnie ważna uwaga zwłaszcza dla rolników, którzy po uszkodzeniach mrozowych i suszowych przesiali rzepak ozimy lub pszenicę ozimą kukurydzą. Część z nich pierwszy raz prowadzi taką plantację.
FAQ: Omacnica prosowianka w kukurydzy. Czy chłodna wiosna opóźni nalot i zmyli rolników?
Jakie zagrożenie stwarza omacnica prosowianka dla kukurydzy?
Omacnica prosowianka uszkadza niemal wszystkie nadziemne części kukurydzy, zwłaszcza kolby, powodując straty do 2,5 t ziarna z hektara.
Kiedy najlepiej wywiesić pułapki na omacnicę prosowiankę?
Pułapki powinny być wywieszone od trzeciej dekady maja, niezależnie od fazy wzrostu kukurydzy.
Dlaczego lokalny monitoring omacnicy prosowianki jest ważniejszy niż sygnalizacja regionalna?
Lokalne warunki mikrokliamtyczne wpływają na termin pojawienia się szkodnika, dlatego monitoring na pojedynczym polu jest bardziej precyzyjny.
Czy chłodna wiosna usuwa ryzyko wystąpienia omacnicy prosowianki?
Chłodna wiosna może opóźnić rozwój omacnicy, ale nie eliminuje zagrożenia, co wymaga wzmożonego monitoringu.
Ile wynosi próg szkodliwości dla omacnicy prosowianki?
Próg szkodliwości to 6–8 złóż jaj lub co najmniej 15% roślin uszkodzonych w poprzednim roku w uprawie na ziarno.









