Kukurydza po zimnym maju. Czy plantacje odbudują kondycję i potencjał plonowania?

fot. agrofoto.pl Sylwekx25

Żółknące liście, wolny wzrost i plantacje kukurydzy po zimnym maju, które wyglądają nie najlepiej, jak na tę porę roku powinny. Tegoroczny maj dał się we znaki wielu zasiewom. Czy rośliny są jeszcze w stanie nadrobić opóźnienia i odbudować potencjał plonowania? Eksperci uspokajają: wiele zależy od przebiegu pogody w czerwcu, ale w większości gospodarstw nie ma jeszcze powodów do paniki.

Tegoroczna kukurydza po zimnym maju często jest przeżółcona i rozwija się wolniej, ale nie oznacza to automatycznie utraty plonu. Dzisiaj o potencjale plantacji decydują przede wszystkim obsada roślin, równomierność wschodów, rozwój korzeni i warunki pogodowe w czerwcu. Wielu ekspertów ocenia, że większość plantacji ma duże szanse przyspieszyć tempo wzrostu i odbudować potencjał plonowania.

Reklama

Kukurydza po zimnym maju wygląda na razie słabo

Tegoroczny sezon od początku nie należał do łatwych. W niektórych regionach kraju po połowie kwietnia kukurydza trafiała do suchej gleby. Następnie po siewach przyszły chłodne dni i nawet mroźne noce. Część rolników obserwując prognozy pogody zdecydowała się na opóźnienie siewów kukurydzy, aby ominąć przewidywaną falę mrozów pod koniec kwietnia. Ostatecznie siewy kukurydzy 2026 odbywały się jeszcze w pierwszej dekadzie maja. Efektem są plantacje, które często rozwijają się wolniej, mają jaśniejsze liście lub zaczerwienione i sprawiają wrażenie osłabionych.

„Kukurydza należy do roślin szczególnie wrażliwych na niskie temperatury, a w skrajnych przypadkach także na przymrozki, które mogą istotnie ograniczyć jej rozwój początkowy. Występujące w tym okresie stresy, zarówno abiotyczne, jak i biotyczne, mogą znacząco wpłynąć na obniżenie potencjału plonotwórczego” – podkreśla Dominik Karaś, przedstawiciel regionalny UPL.

To właśnie w fazach V2–V6 (według skali BBCH 12–16) kukurydza szczególnie silnie reaguje na stres termiczny. Niska temperatura gleby ogranicza rozwój systemu korzeniowego i utrudnia pobieranie składników pokarmowych.

Żółknąca kukurydza po chłodach. Czy to powód do niepokoju?

Podobne obserwacje płyną z pól w różnych częściach kraju.

„Ja też widzę, że kukurydza powschodziła. Ona ewidentnie cierpiała z powodu chłodu, bo jest taka przeżółcona oraz lekko zaczerwieniona. Nie ma takiego żywego koloru zielonego. Prawdopodobnie to się teraz na dniach zmieni. Już ona tam sobie z tym poradzi” – ocenia rolnik z poznańskiego.

Nasz rozmówca — profesjonalny producent kukurydzy zwraca uwagę na ważny szczegół.

„Jeżeli chodzi o wschody, to są równomierne. Ja tam nie widzę jakichś problemów związanych ze wschodami.”

Zapytany o ewentualne przerzedzenia dodaje krótko:

„Nie, nie mam takich obserwacji za wyjątkiem miejsc, gdzie żerowały ptaki i wyjadły ziarno.”

To cenna informacja dla producentów. Czasowe przeżółcenie roślin (słabe pobieranie azotu) czy zaczerwienienie (problemy z pobieraniem fosforu) nie musi oznaczać trwałej utraty plonu. Znacznie większym problemem byłaby słaba obsada lub duże luki w łanie.

Ponadto warto również zadbać o to, by chwasty nie konkurowały z rośliną uprawną o skłądniki pokarmowe. Szczególnie, gdy jej system korzeniowy jest jeszcze mało obfity i dość słaby.

Wschody kukurydzy były różne. Wszystko zależało od regionu

Zdaniem prof. dr. hab. Tadeusza Michalskiego, Prezesa Rady Polskiego Związku Producentów Kukurydzy, obraz tegorocznych plantacji jest bardzo zróżnicowany.

„To oczywiście jest sprawa w dużym stopniu lokalna. Różnice są dość spore pomiędzy poszczególnymi regionami.”

Profesor przypomina, że większość plantacji została wysiana w optymalnym terminie.

„W tych ostatnich dniach kwietnia, kiedy jest to optymalny termin siewu kukurydzy dla całej Polski, większość kukurydzy została zasiana. Pozostałe regiony uporały się z siewami do piątego maja, to też się źle nie stało. Nie mówię o kukurydzy kiszonkowej, która z racji innego tworzenia biomasy nawet woli parę dni później być zasiana.”

Problemy pojawiły się później.

„Wschody kukurydzy w tym roku niestety trafiły na suszę” — opisuje początkową sytuację Tadeusz Michalski.

Jak tłumaczy ekspert, tam gdzie gleba nie została nadmiernie przesuszona zabiegami przedsiewnymi (w tym na skutek przesiewów po zlikwidowanych ozimych pszenicach czy rzepakach), rośliny zdołały wykorzystać dostępne zasoby wilgoci.

„Nawet się trochę dziwiłem, skąd kukurydza wzięła siły, żeby wyjść z tej suszy. Ale jednak wzeszła” — dodaje profesor.

Deszcze pomogły wielu plantacjom nadrobić opóźnienia

Według profesora Michalskiego ważnym momentem były opady, które pojawiły się w wielu regionach kraju pod koniec maja.

„Fala deszczu, która przeszła w zeszłym tygodniu, dosyć sporo dobrego zrobiła, jeśli chodzi o te wschody. One się poprawiły i myślę, że tutaj wiele kukurydz po prostu nadgoniło.”

Jednocześnie zaznacza, że część plantacji pozostanie nieco opóźniona względem najlepiej rozwiniętych pól.

„One będą lekko spóźnione w stosunku do tych pozostałych, ale tragedii póki co nie ma.”

To prawdopodobnie najważniejsza informacja dla producentów analizujących dziś stan swoich plantacji.

Kukurydza po zimnym maju z widocznym przeżółceniem liści i spowolnionym wzrostem

Przeżółcenie młodej kukurydzy po chłodnych nocach (na skutek czasowych problemów z pobieraniem azotu i magnezu) nie zawsze oznacza utratę potencjału plonowania

fot. Daniel Biernat

Czy warto wspierać kukurydzę po stresie termicznym?

Po okresie chłodów wielu rolników zastanawia się nad działaniami wspomagającymi regenerację roślin.

Jak podkreśla Dominik Karaś z UPL, działania powinny obejmować zarówno profilaktykę, jak i odbudowę potencjału plonowania po wystąpieniu stresu.

„Kluczowe jest wspieranie procesów fizjologicznych kukurydzy poprzez odpowiednie zabiegi, które ograniczają skutki stresu i pomagają w odbudowie potencjału plonowania.”

Na znaczenie odżywienia zwraca uwagę również Jacek Preuss, Kierownik ds. Upraw Polowych w Sumi Agro Poland.

„Taka pogoda nie tylko bezpośrednio wpływa negatywnie na młode rośliny, ale również ogranicza pobieranie kluczowych składników pokarmowych z gleby, co przekłada się na słabszy wzrost i niższy potencjał plonowania. Jednym z najważniejszych makroelementów budulcowych jest w tym przypadku azot.”

Ekspert wskazuje także na rolę rozwiązań biologicznych wspierających odżywienie roślin.

„Bakterie endofityczne wiążące wolny azot z powietrza i dostarczające go bezpośrednio do roślin skutecznie pomagają uzupełniać jego niedobory w okresach stresowych.”

Największym zagrożeniem może być teraz niedobór wody

Choć zimny maj spowolnił rozwój wielu plantacji, część ekspertów zwraca uwagę, że kolejnym wyzwaniem może być stres wodny. Bowiem rośliny, które dopiero odbudowują system korzeniowy po chłodach, będą szczególnie wrażliwe na dłuższe okresy bez opadów. Dlatego ocena plantacji nie powinna opierać się wyłącznie na obecnym wyglądzie liści.

Znacznie ważniejsze są:

  • obsada roślin,
  • rozwój systemu korzeniowego,
  • tempo pojawiania się kolejnych liści,
  • dostępność wilgoci w glebie.

Czy kukurydza odbuduje potencjał plonowania?

Na początku czerwca odpowiedź brzmi: w wielu gospodarstwach tak.

Eksperci zgodnie podkreślają, że przeżółcenie i zaczerwienienie roślin po chłodach nie oznacza jeszcze utraty plonu. Znacznie ważniejsze jest to, czy utrzymana została odpowiednia obsada i czy rośliny wracają do aktywnego wzrostu po poprawie warunków pogodowych.

Jeżeli czerwiec przyniesie stabilne temperatury i regularne opady, wiele plantacji ma szansę nadrobić część opóźnień z początku sezonu. Ostateczny bilans zimnego maja poznamy jednak dopiero w kolejnych tygodniach.

FAQ: Kukurydza po zimnym maju. Czy plantacje odbudują kondycję i potencjał plonowania?

Jak zimny maj wpłynął na rozwój kukurydzy?

Zimny maj spowolnił rozwój kukurydzy, powodując przeżółcenie liści i ograniczony wzrost, ale potencjał plonowania może zostać poprawiony przy korzystnych warunkach pogodowych w czerwcu.

Czy kukurydza ma szansę nadrobić opóźnienia wzrostu po chłodach?

Tak, wiele plantacji może przyspieszyć wzrost i odbudować plonowanie, jeśli czerwiec przyniesie stabilne temperatury i regularne opady.

Kiedy najlepiej siać kukurydzę w Polsce?

Optymalny termin siewu kukurydzy w Polsce to końcówka kwietnia, jednak część regionów zakończyła siewy do piątego maja.

Dlaczego przeżółcenie kukurydzy po zimnym maju nie musi oznaczać utraty plonu?

Przeżółcenie spowodowane jest czasowym problemem z pobieraniem azotu, ale nie musi oznaczać utraty plonu, jeśli rośliny utrzymały odpowiednią obsadę i wracają do wzrostu.

Jak oceniasz stan swojej kukurydzy po zimnym maju?

Jak oceniasz stan swojej kukurydzy po zimnym maju?
Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
Katarzyna Kupczak
Autor artykułu:

Katarzyna Kupczak – redaktor naczelna portalu Agrofakt.pl. Absolwentka Wydziału Ogrodniczego Akademii Rolniczej w Krakowie. Od 30 lat zawodowo związana z dziennikarstwem rolniczym i branżą wydawniczą. Pracowała w wydawnictwach Plantpress Sp. z o.o. oraz Agrosan Sp. z o.o., współtworząc redakcje wiodących czasopism rolniczych. Prowadziła liczne projekty edukacyjne i redakcyjne, współpracując z doradcami rolnymi, uczelniami i instytucjami branżowymi.Jej rekomendacje uprawowe są cenionym źródłem wiedzy dla doradców, kadry akademickiej i rolników. W swojej pracy kieruje się zasadą rzetelności, praktycznego podejścia i sprawdzonej wiedzy. Specjalizuje się w upowszechnianiu wiedzy o ochronie roślin, agrotechnice i zrównoważonym rolnictwie.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *